Pokazywanie postów oznaczonych etykietą pielęgnacja włosów. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą pielęgnacja włosów. Pokaż wszystkie posty
Recenzje włosowe: Garnier, Life, Nafta + zmiany składów w Rossmannie

Recenzje włosowe: Garnier, Life, Nafta + zmiany składów w Rossmannie



Może zacznę od razu od zmiany składów, ponieważ uważam, iż jest to ważna rzecz. Zwłaszcza jeśli dotyczy to produktów, które na blogu już recenzowałam i podawałam inny skład. Zmiany wg mnie wyszły niemal na zero, czemu? sami się przekonajcie.

Zmiana nr 1 - Isana Men, krem nawilżający Sensitive 

O kremie pisałam tutaj: http://biochemiakosmetyczna.blogspot.com/2014/04/recenzje-kremow-matujacy-baikal-herbals.html



Nadal go lubię i używam bardzo często. Ale dokupując zapas w trakcie promocji zauważyłam zmianę składu (nawyk sprawdzania składu nie pozwala mi ufać żadnemu produktowi). Ku mojemu niezadowoleniu aloes, który był na drugim miejscu, teraz jest na ósmym... Generalnie skład wygląda jakby ktoś ten aloes wyciął z drugiego miejsca i wkleił na ósme, ale skład nie może kłamać, więc tak widocznie jest.

Zmiana nr 2 - Alterra - Balsam dezodoryzujący Melisa i szałwia

O moim ulubionym dezodorancie pisałam: http://biochemiakosmetyczna.blogspot.com/2014/07/recenzje-dezodorant-balsamy-brazujace.html



Tutaj zmiana raczej na plus, pomiędzy wodę i alkohol na początku składu został wciśnięty sok z aloesu - organiczny! Ponadto gliceryna zamieniła się miejscami z gumą ksantanową na niekorzyść gliceryny, został dodany olejek eteryczny ze skórki cytryny! Reszta bez zmian. Produkt nadal ma certyfikat Vegan, natomiast produkt posiada obecnie także certyfikat NaTrue, który zawiera w sobie certyfikat BDIH (tylko ten dezodorant posiadał wcześniej). Na opakowaniu niestety nie jest podany poziom certyfikacji, ale na stronie certyfikatu można się dowiedzieć, iż produkt posiada 2 poziom, co oznacza przynajmniej 70% składników pochodzenia naturalnego, które muszą pochodzić z kontrolowanych organicznych upraw lub rosnąć dziko, i to mi się podoba ;)
Więcej o certyfikacie: http://www.natrue.org/

Konkluzja więc jest prosta, coś musi ubyć aby dać to gdzie indziej. Tak właśnie się to ma w przypadku tych dwóch produktów (wszystkich składów nie sprawdzałam, jedynie produktów, które sama używam). Aloes poleciał dodatkowo do dezodorantu, ale też go ubyło nieco w kremie do twarzy, ponadto dezodorant zyskał olejek cytrynowy. Moje osobiste odczucie mimo wszystko jest pozytywne, dobrze, że wzbogacili dezodorant, a aloes nadal jest w kremie, choć może będzie działał mniej intensywniej.






Anna, nafta kosmetyczna z wyciągiem z czarnej rzodkwi

Lubię czarną rzodkiew, obecnie używam także szamponu Malwa z czarną rzepą. Roślina ta ma cudowne właściwości odżywcze, więc wzmacnia i przyspiesza wzrost włosów.

Skład



Same właściwości nafty to głównie pobudzenie włosów do wzrostu. Używam jej od roku, mniej więcej raz w tygodniu, wcierając w skórę głowy na około pół godziny. Jak to nafta jest płynna i dość intensywnie pachnie (raczej śmierdzi), opakowanie poręczne, z zamykanym dozownikiem. Nie jestem w stanie stwierdzić na pewno, ponieważ w między czasie używam innych olejów lub odżywek do skóry głowy, ale uważam, że jest ona niezastąpiona i świetnie uzupełnia kurację wzmacniającą. Nie zauważyłam spektakularnych efektów gdy nałożyłam ją na całe włosy. Mimo wszystko uważam, że zostanie ze mną przez długi czas, mam na myśli jakąkolwiek naftę, ponieważ są do wyboru także z innymi dodatkami. Koszt nafty mieści się w granicach 5-7 zł za 120 g, a wydajność jest ogromna.


Kosmed, Nafta kosmetyczna z olejem arganowym

Kilka tygodni temu dostałam do testów najnowszy produkt firmy Kosmed, czyli naftę kosmetyczną z olejkiem arganowym.



Nafta mieści się w brązowej plastikowej butelce z zakręcanym dozownikiem, co jest trochę mniej poręczne. Jest to także nafta kosmetyczna, więc jej główne właściwości zgoła będą podobne, ale dodatek oleju arganowego czyni ją niezwykle cenną (mimo, iż nie wiemy jaka ilość olejku tam jest). Olejek łatwiej i chętniej nakładam na włosy, bo mam świadomość dodatkowych korzyści, aczkolwiek nie będę tego zbyt często robić, ponieważ mimo wszystko szkoda jej na długość, wolę ją wykorzystać do pielęgnacji skóry głowy. Kolejnym plusem nafty jest jest jej zapach, nie śmierdzi już ona tak jak zwykła nafta, a dodatek zapachu (jak dla mnie taki delikatny, słodki, dziecięcy), sprawia, że używanie nafty jest przyjemniejsze.

Koszt nafty jest bardzo podobny, ponieważ jest to obecnie 7 zł za 150 ml, i do kupienia niestety raczej tylko w sklepie firmowym Kosmed, ale można mieć nadzieje, że nafta znajdzie się w aptekach.


Garnier Fructis, Odżywka Goodbye Damage

Jakiś czas temu także otrzymałam do testów próbkę 100 ml nowej odżywki Garniera - Goodbye Damage. Jak zobaczyłam skład nie mogłam uwierzyć, że producenci popularnych marek naprawdę robią już dobre odżywki (co prawda muszą nad ceną popracować jeszcze :P).

Skład



Skład jest na prawdę przyjemny i bogaty. Zaczynamy od emolientu, środek ułatwiający zmywanie odżywki, kolejny emolient, wit. B3!, ekstrakt z trzciny cukrowej - oczyszcza i nabłyszcza włosy, hydrolizowane proteiny zbożowe z krzemem organicznym - zawierają kompleks wit. z grupy B, wzmacniają włosy i zapobiegają uszkodzeniom, emulgator, konserwant - środek bakteriobójczy, bardzo dobrze tolerowany prze błony śluzowe, stosowany także jako lek po zabiegach, składnik zapachowy, ekstrakt z zielonej herbaty - działa antyoksydacyjne, składniki zapachowe, lekki silikon - łatwo zmywalny przez delikatne składniki myjące, rozpuszczalnik składników, ekstrakt z jabłka, witamina B6 (pyridoxine HCI), regulator pH, konserwanty, składniki zapachowe, ekstrakt ze skórki cytryny, składnik zapachowy, ekstrakt z Amli, zapach.

Recenzja

Odżywka jest dość gęsta, przez co wydajna. Bardzo ładnie pachnie, owocowo. Skład idealnie nadaje się na maskę do włosów i tak najczęściej ją używałam. Niewielka ilość wmasowywałam w wilgotne włosy i następnie trzymałam pod ręcznikiem pół godziny. Włosy po takim zabiegu są miękkie, gładkie, absolutnie nie obciążone i pięknie pachnące. Jako odżywka także daje podobne efekty. Jestem z niej bardzo zadowolona.

Jest to już druga drogeryjna odżywka popularnych marek która mnie zaskoczyła pozytywnie i jestem skłonna je kupić w dobrej promocji lub w przypadku braku innej. Cena odżywki waha się w okolicach 11 zł, ale zdarza się cena 12 zł a także około 8 zł za 200 ml.


Life, Odżywka odbudowująca - Kwiat Migdałowca


Już od dawna mam zapasy tej odżywki, przy okazji dni Super Pharm, odżywki takie można było kupić za 5 zł za 400 ml! Obecnie cena jest wyższa i waha się od 6 do 8 zł, co i tak nie jest dużo jak za taką pojemność i super skład, ale o tym już za chwile.


Skład



Emolient, rozpuszczalnik, substancja ułatwiająca zmywanie, emolient "suchy", keratyna hydrolizowana, ekstrakt z liści podbiału pospolitego - działanie, nawilżające, antyoksydacyjne, wit. B5, wapń, wit. B3, wit H - biotyna, inositol - pot. wit. B8, opóźnia starzenie, emolient, wit. E, wit. A, hydrolizowane proteiny pszenicy, silikon, filtr UV, konserwanty, regulator pH, zapach.

Odżywka jest właściwie bez silikonów, ponieważ ten dimethicon na końcu nie wiele zdziała tak naprawdę. Produkt posiada wiele witamin.

Recenzja

Odżywka jest bardzo gęsta, bardzo trudno ją wydostać z butelki, trzeba się nieźle na siłować, dlatego ja staram się ją zostawiać do góry nogami. Zapach jest delikatny. Odżywka ma lekką konsystencję, wydaje się dość mokra i bardzo wydajna. Podobnie jak odżywka Garniera ze względu na dobry skład bez silikonów oraz z bogatym wachlarzem witamin, stosuję ją jako maskę na przemian z Garnierem. Odżywka spełnia swoje zadanie, aczkolwiek jest ona bardziej nawilżająca niż natłuszczająca, ale to kwestia dodania kilka kropel oleju w razie potrzeby. Jest lekka, nie obciąża i to jej główne zalety.

Ze względu na cenę, na pewno jeszcze ją kupię, ale poczekam na promocje w SP.



Recenzje pudrów Hesh: Kalpi Tone i Neem

Recenzje pudrów Hesh: Kalpi Tone i Neem



O indyjskich ziołach słyszałam dużo dobrego i były/są na mojej chciej-liście. Natomiast ze względu na stosunkowo wysoką cenę, tj. ok. 15 zł za 100 g wstrzymywałam się z zakupem tychże masek. Jakiś czas temu przeglądając oferty w moim mieście natknęłam się na wyprzedaż masek indyjskich. Ceny powalały, a data ważności była stosunkowo długa. Bez wahania wzięłam dwie maski, które bym chciała wypróbować.




Hesh, Kalpi Tone


To chyba jedna z najbardziej znanych masek do włosów firmy Hesh. Czytałam wiele pozytywnych recenzji. Natomiast zauważyłam różnice w składzie tych masek. Np. na stronie Helfy jest podany skład procentowy maski, który różnił się od mojego.

Skład




W mojej masce idąc od początku składu znajduje sie: Amla - agrest indyjski, Chandan - sandałowiec biały, Brahmi, Kapur Kachli - imbirowa lilia, Maka - Eclipta Alba (bhringaraj), Methi - kozieradka, Mandoor - Mandur bhasma, Neem - miodla indyjska, pomarańcza, Shikakai, aloes, hibiskus, Sitaphal - jabłko cukrowe, Wala - wetiweria pachnąca, Khadir - akacja.

Skład wydaje się typowo wzmacniający i stymulujący wzrost włosów:
Amla - naturalny antyoksydant, zawiera dużo wit. C, antybakteryjna, wzmacnia cebulki włosów a także regeneruje włosy, może lekko przyciemniać włosy;
Sandałowiec - działanie przeciwstarzeniowe, antybakteryjne, bardzo aromatyczny;
Brahmi - wzmacnia włosy, przyspiesza wzrost, może przyciemniać włosy;
Kapur Kachli - rodzaj imbiru, działanie pobudzające i wzmacniające cebulki włosów, antybakteryjne;
Maka - wzmacnia cebulki włosów, zapobiega ich wypadaniu, regeneruje zniszczone włosy, posiada naturalny filtr UV, zawiera wit. C, flawonoidy oraz barwnik - lawson, może przyciemniać włosy;
Kozieradka - znana także w Polsce, działa antybakteryjnie, posiada substancje śluzowe, działa lekko nawilżająco, stymuluje cebulki włosów;
Mandoor - zawiera tlenek żelaza, odżywia włosy oraz skórę głowy, może delikatnie farbować włosy;
Neem - działanie antybakteryjne, przeciwgrzybicze, przeciwłupieżowe;
Pomarańcza - zawiera kwasy owocowe, działa antybakteryjnie oraz lekko złuszczająco, antyoksydant;
Shikakai - ma właściwości myjące, wzmacnia cebulki włosów, działanie antybakteryjne, przeciwłupieżowe;
Aloes - działanie antybakteryjne, przeciwgrzybicze, nawilżające, regenerujące;
Hibiskus - działanie antybakteryjne, pobudza cebulki włosów do wzrostu, może farbować włosy - zawiera barwnik czerwony;
Jabłko cukrowe - zawiera dużo witamin, antyoksydanty, działa zmiękczająco, odżywia, regeneruje;
Wetiwera - służy do aromatoterapii, działanie uspokajające;
Akacja - zawiera garbniki oraz pigment do farbowania włosów, działanie antybakteryjne oraz ściągające;

Skład jest cudowny - odżywiający, pobudzający cebulki włosów, przeciwutleniający, chroniący włosy oraz skórę przed czynnikami zewnętrznymi a także barwiący.

Działanie



Maska jest w postaci proszku zamkniętego w torebce foliowej oraz kartoniku. Używanie jest dość wygodne, natomiast proszek potrafi się rozsypywać na boki i ogólnie pyli się bardzo. Mnie to bardzo nie przeszkadza, ale nie widzę problemu żeby przesypać proszek do innego pojemnika i  nakładać go łyżeczką. Proszek pachnie bardzo intensywnie, głównie czuć na mój nos kozieradkę, ale przebija się nutka jakby proszku do prania :P Jest to taki delikatny mydlany zapach, prawdopodobnie tych ziół aromatycznych. Wg mnie da się przyzwyczaić. Proszek można rozrabiać na różne sposoby. Nie wiem czy daje to szczególne właściwości, ale można zalać go gorącą wodą i poczekać kilka godzin do odstania, można także to samo zrobić z zimną wodą. Nie musi być to zwykła woda, aby uzyskać dodatkowe efekty można proszek zalać mocnym naparem z ulubionych ziół. Natomiast dla efektu barwiącego/rozjaśniającego można zalać naparem z rumianku, rabarbaru oraz dodać sok z cytryny i miód. Do włosów ciemnych można dodać henne, hibiskus, indygo lub zwykły mocny napar z kawy oraz szałwii i pokrzywy.
Patrząc na skład trochę bałam się tego działania przyciemniającego oraz farbującego, ale zaryzykowałam i nie żałuje. Maska na moich blond włosach nie zrobiłam kompletnie nic, jeśli chodzi o przyciemnianie czy w ogóle farbowanie. Ten fakt mnie bardzo cieszy i tym samym chciałam zdementować plotki jakoby maska miała przyciemniać blond włosy. Chociaż nie wykluczam, że inny rodzaj włosów może inaczej zareagować na barwniki zawarte w masce.
Do maski dodawałam kofeinę i wit. B3 oraz napar z rumianku i miód, dodaję także czasem nawet w stosunku 1:1 proszku z Neem. Taką maskę nałożyłam na całe włosy oraz wtarłam w skórę głowy. Za drugim razem dodałam do maski odżywkę bez silikonów. Maska nie brudzi otoczenia, nie musiałam nakładać jej nad wanną. Standardowo zawinęłam włosy w worek foliowy oraz ręcznik. Maskę trzymałam ok. 1 godzinę na włosach i głowie. Preparat bardzo dobrze się spłukuje, chociaż pewnie nie do 100%, ponieważ przy kolejnym myciu widzę trochę brązową wodę. Włosy są trochę tępe w dotyku zwłaszcza gdy dawałam tylko samą maskę.
Zapach kozieradki niestety będzie nas prześladował nawet do tygodnia czasu, nawet pomimo mycia włosów codziennie lub prawie codziennie. Ja osobiście (ale część facetów także) średnio przepadam za tym zapachem, więc zdecydowałam się częściej nakładać maskę na samą skórę głowy a na resztę włosów tylko co jakiś czas.
Włosy przez dzień/dwa po nałożeniu maski są trochę wysuszone, ale odpowiednia pielęgnacja przywraca im blask. Mało tego włosy są w dużo lepszej kondycji, są bardzo miękkie i bardziej się falują.
Natomiast niezaprzeczalnym i głównym plusem maski są jej właściwości kondycjonujące skórę głowy! Włosy u nasady są dłużej świeże, nawet do tygodnia czasu, mogę myć włosy co dwa dni bez efektu tłustych i nieświeżych włosów. Ponadto jestem pewna, iż wzmocniła moje włosy, ponieważ obecnie coraz rzadziej wypadają a moje babyhair stały się dłuższe!
Maska ponadto jest bardzo wydajna, nie oszczędzam jej a ona prawie w ogóle nie ubywa!

Podsumowując, maskę zakupiłam za mniej niż 6 zł za 100 g, z datą ważności do października, i prawdopodobnie ją zużyje do tego czasu, natomiast jeśli nie to nie ma problemu aby ją dłużej przechowywać oraz używać. Jest to suchy proszek z roślin i jestem pewna, że tak szybko się nie popsuje. Maska w promocyjnej cenie nadal jest na allegro wystarczy poszukać :) Wiem także, że gdzieniegdzie można znaleźć ową maskę za 10 zł, co już nie jest tak wysoką ceną, biorąc pod uwagę fakt, iż jest jej 100 g i jest bardzo wydajna. Wiem także, że NA PEWNO ją kupię w przyszłości  :)



Hesh, Neem



Drugi proszek jaki zakupiłam, z głównym przeznaczeniem do skóry twarzy to 100% Neem czyli Miodli indyjskiej.


Neem wykazuje głównie działanie przeciwbakteryjne, antytrądzikowe, przeciwgrzybiczne, przeciwłupieżowe, ściągające (może działać jako dezodorant). Ponadto Neem odmładza i ujędrnia skórę, redukuje świąd a także przetłuszczanie się skóry. Działa także na alergie, wysypki i odparzenia a także poprawia koloryt skóry.

Więcej:
http://blog.archipelagpiekna.pl/neem-indyjski-naturalny-srodek-pielegnacyjny/

Działanie

Proszek używałam jako maseczkę do skóry głowy oraz twarzy. Przy skórze głowy mieszałam ją z Kalpi Tone. Natomiast do skóry twarzy używałam ją solo lub wraz z glinkami oraz innymi składnikami, które używam do maseczek. Najlepsze efekty wg mnie zauważyłam w połączeniu 1:1 z Kalpi Tone do skóry głowy, prawdopodobnie duża cześć Neem przyczyniła się do zmniejszenia przetłuszczania się skóry głowy z czego ogromnie się cieszę. Włosy były uniesione u nasady i lekkie.
Przy maseczkach do skóry twarzy nie zauważyłam spektakularnych efektów, ale także muszę się przyznać, iż nie używam jej regularnie. Doraźne stosowanie ew poprawia stan cery minimalnie na kilka dni, tj. głównie wpływa na ograniczenie wydzielania sebum.

Koszt maseczki był taki sam jak w przypadku Kalpi Tone, czyli ok 6 zł za 100 g. Jestem zadowolona z produktu i możliwe, że w przyszłości wrócę do niego, ale tylko przy jakieś kolejnej promocji :)

Po przygodzie z indyjskimi ziołami mam ochotę wypróbować inne, chociaż nie można zapomnieć o polskich ziołach. Można je w bardzo podobny sposób wykorzystać, czego chcę także spróbować w przyszłości :)





Recenzje włosowe: odżywka Ziaja, olejek Marion

Recenzje włosowe: odżywka Ziaja, olejek Marion



Ostatnio miałam okazję używać nowych 2 produktów do pielęgnacji włosów. Zapraszam na recenzje.




Ziaja, Odżywka intensywne nawilżanie do włosów suchych

Kolejna moja odżywka Ziaji, zachęcona składem z wizażu, błędnym z resztą...
http://wizaz.pl/kosmetyki/produkt.php?produkt=43108
Różnica jest diametralna, ale działanie odżywki nie jest złe.

Skład


Baza odżywki jest dosłownie taka sama jak we wszystkich innych odżywkach Ziaji. Silikon na 3 miejscu, rozpuszczalnik i parafina, czyli rzeczy których nie lubię w składzie. Ale dalej jest dobrze: wit. B5, rozpuszczalnik, ekstrakt z aloesu, wit. E, olej z kiełków pszenicy, wit. A oraz stabilizatory, konserwant, regulatory pH i zapach.

Działanie 

Odżywka jest dość gęsta, nie spływa sama z butelki, trzeba butelką wstrząsnąć w dół. Zapach przyjemny, chyba jedyny z tej serii nie pachnący chemią. Działanie dobre i raczej jedno z lepszych z tej serii. Delikatnie wygładza włosy, ale trzeba uważać z ilością. Dodam, iż używam jej tylko w niewielkiej ilości po umyciu włosów, na wilgotne włosy. Bardzo dobra do zabezpieczania włosów po umyciu.

Cena odżywki to ok. 5 zł za 200ml, dostępna jest w niektórych hipermarketach i drogeriach, pewnie kupię ponownie.


Marion, Olejki Orientalne - odżywienie włosów

Z poprzednich recenzji można było wywnioskować, że uwielbiam serum na końcówki firmy Marion: arganowe jak i jedwabne. Nie mogłam, więc nie spróbować najnowszej pozycji, zwłaszcza że skład jest naprawdę niezły.

Skład

Skład prawie niewidoczny, przez przezroczystą buteleczkę...

Porównując z używanymi przeze mnie serum, ten olejek jest wg mnie bardziej treściwy.
Na początku kilka silikonów, w tym: silikon lotny, łatwo zmywalny prze wodę oraz trudno zmywalny, następnie rozpuszczalnik, zapach i samo sedno olejku: olej arganowy, olej macadamia, oleje z pestek moreli, olejek Ylang Ylang, wit. E, oraz reszta (konserwanty, zapachy, barwniki).
Jest to typowo serum silikonowe, jak inne rodzaje tej firmy. Olejki odżywcze są co prawda po zapachu, ale jest ich dość duża liczba, stąd pewnie w sumie będą coś działały. Po drugie w składzie jest prawdziwy olejek Ylang Ylang, który ma dobry wpływ na włosy.

Działanie

Olejek ma działanie podobne do pozostałych, aczkolwiek wydaję mi się, że jest lżejszy i szybciej się wchłania. Poza tym mieści się w mniejszej buteleczce, i ma naprawdę intensywny zapach. Zapach jest typowo orientalny, tylko za pierwszym razem byłam negatywnie do niego nastawiona, ale przy kolejnych użyciach to była czysta przyjemność, coś jak perfumy, bo olejek naprawdę długo się utrzymuje na włosach :)

Cena w promocji to 5 zł za 30 ml (w drogerii Natura), troszeczkę więcej niż w przypadku pozostałych serum Mariona. Buteleczka przyda się do serum własnoręcznnie robionych i lekkich kremów :) Serum to nie cudo, ale cena jest przystępna i adekwatna do składu. Przy kolejnej promocji oraz jak wykończę posiadane olejki spróbuję innych z tej serii, bo także są warte spróbowania :)


DIY: pomadka pod. III i żel insp. Cerkogel 10

DIY: pomadka pod. III i żel insp. Cerkogel 10




Pomadka podejście III


Po dwóch udanych próbach własnoręcznej produkcji pomadek, postanowiłam pójść krok dalej.
Przypomnę, iż pierwsza wersja, była w pewnym sensie najzwyklejsza: wosk pszczeli, masło shea, masło kakaowe, olej jojoba, olej rycynowy, olej migdałowy oraz olejek pomarańczowy. Spełniała swoje zadanie jak najbardziej. Druga wersja, była bardzo podobna do poprzedniej ale z trochę zmienionym składem % składników, ponadto użyłam innego olejku eterycznego oraz dodałam pigmentu - róż Annabelle. W efekcie pomadka nabrała ślicznego pudrowo-różowego koloru, ale na ustach nie było żadnego prawie efektu.

Obecna wersja została zainspirowana składem pomadki Alterra. Ponadto chciałam pomadkę z filtrem, z mocniejszym kryciem i delikatnym błyskiem.

Skład pomadki Alterra:
Skład: Ricinus Communis Seed Oil, Cocos Nucifera Oil, Cera Alba, Simmondsia Chinensis Seed Oil, Candelilla Cera, Palmitic Acid, Stearic Acid, Butyrospermum Parkii, Olea Europaea Fruit Oil*, Tocopheryl Acetate, Aroma, Helianthus Annuus Seed Oil, Chamomilla Recutita Oil*, Daucus Carota Sativa Root Extract, Beta-Carotene, Tocopherol.
źródło: http://wizaz.pl/kosmetyki/produkt.php?produkt=50859


Skład pomadki podejście III

  • wosk pszczeli 15%
  • olej rycynowy 15%
  • masło shea 15%
  • masło kokosowe 10%
  • olej z pestek winogron 10%
  • olej jojoba 10%
  • masło kakaowe 5%
  • oliwa z oliwek 5%
  • olej ze słonecznika 5%
  • olej z kiełków pszenicy 5%
  • tlenek cynku 3%
  • alkohol cetearylowy 2%
  • pigment wedle uznania, aż do zabarwienia pomadki na pożądany kolor - u mnie Puder rozświetlający Earthnicity: Silk Glow Light

Pomadka na bogato, w sumie wykorzystałam prawie wszystkie oleje jakie ma w domu.
W stosunku do poprzedniej wersji pomadki, zmniejszyłam ilość wosku pszczelego oraz masła kakaowego na rzecz masła kokosowego oraz alkoholu cetearylowego. Zauważyłam bowiem, że masło kokosowe oraz alkohol cetearylowy dają bardzo aksamitny efekt i bardzo szybko się wchłaniają w skórę. Dodałam bogatą gamę olejów, tlenek cynku w ilości 3%, nie dałam więcej ponieważ pomadka by bieliła za bardzo. Dodany puder rozświetlający nadał pomadce kolor Nude (mój ulubiony) w dodatku z delikatnym błyskiem.


Pomadka ma takie same właściwości jak pozostałe, tj.: natłuszcza usta, ale też szybko się wchłania pozostawiając w bardzo szybkim czasie miękkie, delikatne usta. Pomadka ponadto pozostawia na ustach kolor o który mi chodziło, chociaż jest on mniej beżowy niż chciałam, ale i tak mi się podoba, a usta się cudownie błyszczą. Pomadka ponadto pozostaje na ustach dość długo, kolor też. Z pozostałych właściwości pomadki muszę dodać, że potrafi goić nawet najbardziej wysuszone i popękane usta w jedną noc! Leczy również wszelkiego rodzaju zajady i dusi w zarodku powstającą opryszczkę! To na prawdę cudowna pomadka, oleje robią swoje :)

Najlepiej kolor pomadki  oddaje zdjęcie na ustach, więc postanowiłam wrzucić :P


Minusem takich pomadek, jest nie trwałość w zbyt ciepłym lub zbyt zimnym otoczeniu, tj. np. w kieszeni spodni. Pomadka bowiem staje się miękka, zbyt miękka do wykręcenia i posmarowania ust. Natomiast zimą pomadka ma tendencje do zbijania się w grudki, nie wiem jeszcze co jest tego przyczyną, chociaż wydaje mi się, że masło kakaowe. Pomadka po ociepleniu się powraca do dawnej formy bez żadnego problemu. Dlatego preferuje ją trzymać w słoiczkach.


Żel do skóry głowy insp. Cerkogel 10


Żel z założenia został zrobiona dla mojej mamy, ponieważ lekarz polecił jej na sucha, łuszczącą się skórę głowy właśnie Cerkogel 10. Popatrzyłam na skład i wiedziałam, że mogę zrobić coś o bardzo podobnym działaniu. Cena nie jest wygórowana, ale cieszyłam się, że mogę zrobić dla niej zamiennik.

Dodam, iż mamie nie przypadł do gustu żel, ponieważ wg niej psuł estetyczny wygląd włosów przy skórze głowy. No nic, może się jeszcze przekona do niego :P Tym czasem sama zaczęłam go używać, ponieważ nie zaszkodzi mi porządne nawilżanie skóry.

Najpierw przyjrzyjmy się składowi Cerkogel 10:
Składniki aktywne: mocznik 10%, L-arginina 1%, biosaccharide Gum-1 (5%), glicerol, kwas mlekowy/mleczan sodu.
źródło: http://wizaz.pl/kosmetyki/produkt.php?produkt=24160
Aqua, Propylene Glycol, Glycerin, Urea, Biosaccharide Gum-1, Lactic Acid, Glycolic Acid, Ammonium Hydroxide, L-Arginine, Hydroxyethylcellulose, Phenoxyethanol, Methylparaben, Ethylparaben.
źródło: http://www.fajnaapteka.pl/1977,cerkogel-10-zel-mocznikowy-do-skory-glowy-50g.html 

Na podstawie podanych informacji dodatkowych o procentowej zawartości niektórych składników, łatwo możemy oszacować zawartość pozostałych składników.

Na drugim miejscu zaraz po wodze jest glikol propylenowy, jest to silny humektant, następnie gliceryna, są one przed mocznikiem którego jest 10%, więc glikolu i gliceryny jest po >= (więcej lub tyle samo) 10%. Następnie mamy 5% gumy biosacharydowej. Potem są kwas mlekowy, kwas glikolowy, wodorotlenek amonu, wszystkie te składniki są przed l-argininą której jest 1%, czyli każdego z tych składników jest >= 1% ale <= 5%. Po tych składnikach już co do ilości nie mamy pewności, na pewno wiadomo, że nie jest ich więcej niż 1%.

O poszczególnych składnikach:
glikol propylenowy - rozpuszczalnik, silny humektant, wzmacnia działanie konserwujące; w tym produkcie mamy go więcej niż 10%; prawdopodobnie służy do rozpuszczenia substancji aktywnych oraz do wzmocnienia efektu nawilżającego żelu. Ma zdolności przenikania wgłąb skóry. Z drugiej strony nie jest aż tak obojętny dla skóry mimo, iż niezabronione jest używanie go w stężeniu do 50%. Glikol przez swoje silne działanie penetrujące wgłąb skóry, może podrażniać wrażliwą skórę, a nawet wywołać alergie.

gliceryna - tej nie muszę chyba przedstawiać; to powszechny, skuteczny i najmniej alergizujący humektant, chociaż na niego jest uczona pewna część osób. Mnie za to służy doskonale; w produkcie jest jej więcej niż 10%.

mocznik - o moczniku już pisałam tutaj:
http://biochemiakosmetyczna.blogspot.com/2013/08/wzbogacamy-gotowce-cz-iv-alantoina.html
Jest to główny składnik aktywny tego żelu. W stężeniu 10% działa silnie nawilżająco oraz delikatnie złuszczająco.

biosaccharide gum-1 - jest to tzw fukożel (fucogel), polisacharyd, substancja roślinnego pochodzenia, o silnym i długotrwałym działaniu nawilżającym, koi podrażnienia, substancja żelująca. Podobno na dłuższą metę przewyższa działanie kwasu hialuronowego.

kwas mlekowy, kwas glikolowy - nie będę wchodzić w szczegóły działania tych kwasów ponieważ nie jest ich dużo. Główne działanie zakładam miało być wspomagające złuszczanie oraz obniżające pH.

wodorotlenek amonu (woda amoniakalna) - duża zagadka tego preparatu. Ten składnik jest używany głównie do farb...główne zadanie to regulacja pH, ale przecież można było to wyregulować kwasami. Składnik działa żrąco na skórę, może być używany w maksymalnym stężeniu 6%. Składnik wg mnie zbędny, ale mogę się mylić

l-arginina - aminokwas, główne działanie to nawilżanie, łagodzi podrażnienia, szybko działa, pobudza wzrost włosów, odzywia cebulki włosów, regeneruje skórę, syntezuje kolagen.

fenoksyetanol - substancja rozpuszczająca parabeny, zastosowanie w kosmetykach max 1%.

parabeny - konserwanty, niezbyt przyjazne skórze.

Patrząc na mój zbiór półproduktów wyczarowałam taki skład:

  • mocznik 10%
  • gliceryna 10%
  • kwas HA 5%
  • d-panthenol 3%
  • kwas mlekowy 1%
  • guma ksantanowa 1%
  • konserwant ekologiczny 1%
  • glukomannan 0,5%
  • alantoina 0,5%

Działanie nawilżające fukożelu oraz argininy zastąpiłam 5% kwasem hialuronowym oraz panthenolem. To samo tyczy się ich funkcji łagodzących, tutaj zastępuje je alantoina i d-panthenol. Glukomannan jako polisacharyd miał zastąpić fukożel, ale okazało się, iż jego rozpuszczenie graniczy z cudem i ostatecznie zostało go ok 1% rozproszonego w żelu...
Można także zauważyć, iż moja wersja jest ostrożniejsza, w takim sensie, że nie chciałam przesadzić z ilością kwasu. 
Na drugi raz mam pomysł aby dodać do tego wszystkiego kofeinę, jako substancję zastępującą działanie l-argininy a dokradnie: poprawienie ukrwienia skóry i wzmocnienie cebulek włosów (wzrost włosów). Ponadto może jeszcze dodam wit. B3 i będzie super nawilżająco-wzmacniająca odżywka. Do tego jakbym dodała aloesu, w jakiejkolwiek formie, to mój żel będzie miał kolejną funkcje l-argininy czyli regeneracje uszkodzonego naskórka.

Składniki ładnie się połączyły (oprócz nieszczęsnego glukomannanu), na końcu dodawałam stopniowo gumę ksantanową, aż do oczekiwanej gęstości. Ostatecznie wyszedł z tego żelu, przezroczysty glutek, co mi osobiście w żadnym wypadku nie przeszkadzało :)
PH gotowego produktu było 6 i takie zostawiłam. 

Działanie

Mistrz etykiety DIY! :D

Żel był baaaaardzo śliski, przez to wydajny. Wg mnie trochę ciężko go nałożyć na skórę głowy, ale zaradziłam temu masując skórę głowy i przytrzymując dłonie na skórze głowy. Żel się wchłania błyskawicznie, delikatnie przy tym sklejając włosy. Dosłownie delikatnie. Żel stosowałam 2 razy w tygodniu, a nie tak jak jest napisane na prawdziwym Cerkogel'u 1-2 razy dziennie. Nie mam problemów ze skórą głowy, więc 2 razy w tygodniu było optymalne. Używałam go przed myciem głowy, czasem na kilka godzina a czasem na cała noc, ze względu na problematyczne bardzo delikatne sklejanie włosów. Działanie było takie jakie oczekiwałam, czyli nawilżona skóra głowy. W tym samym czasie używałam wcierki do skóry głowy Aleovit oraz oleju rokitnikowego, więc ciężko mi powiedzieć czy był przyczyną wzmocnienia cebulek, ale jest to bardzo możliwe. 

Ciekawostką produktu jest cena jaka mi wyszła za 50 ml produktu, czyli tyle ile ma Cerkogel. Otóż wyszło mi 2,66 zł. Chociaż nie wątpię, iż l-arginina i fukożel mogły delikatnie tę cenę podnieść. Natomiast prawdziwy Cerkogel w aptece kosztuje od 12,50 do 18,50 zł!


Recenzja: olej z rokitnika i Aleovit od Kosmed

Recenzja: olej z rokitnika i Aleovit od Kosmed


Recenzje dotyczą produktów które dostałam w ramach współpracy z firmą Kosmed.




Olej z rokitnika

Według super zestawienia zwartości kwasów tłuszczowych poszczególnych olejach:
http://recenzjekosmetykowpolskich.blogspot.com/2013/08/oleje-dokadna-zawartosc-procentowa.html

Olej rokitnikowy posiada 30% kwasów nasyconych, 20% kwasów Omega 7, 30% Omega 9 oraz15% Omega 6. Na pierwszy rzut oka wygląda na olej nie nadający się  do cery tłustej. Natomiast olej posiada wiele dodatkowych witamin i składników odżywczych, dzięki którym zyskuje cenne i unikalne właściwości:
bogactwo witamin z grupy B, witaminy E, K, P, kwas foliowy, karotenoidy (pomarańczowy kolor oleju), antocjany, flawonoidy, fosfolipidy, garbniki, cukry, kwasy organiczne i mikro i makroelementy (żelazo, mangan, bor i inne). Obecne w oleju kumaryny wzmacniają naczynka i poprawiają przepływ krwi a kwasy urosolowy i oleinolowy działają przeciwzapalnie, wzmacniająco i ułatwiają gojenie się ran.
źródło: http://www.zrobsobiekrem.pl/pl/p/Olej-z-rokitnika-NATURALNY/123

Olej w takim razie jest bardzo dobry dla osób ze skórą trądzikową, ale nie tylko, ponieważ wspomaga gojenie się wyprysków, a także usuwa blizny i przebarwienia.
olej z owoców rokitnika stosuje się w pielęgnacji cery zniszczonej, przesuszonej, łuszczącej się, ze zmarszczkami, wymagającej regeneracji, podrażnionej np. opalaniem, jak również cery naczynkowej i z trądzikiem różowatym.
Olej także jest dedykowany dla cer suchych i ma dobre działanie przeciwzmarszczkowe.
istotną cechą oleju z owoców rokitnika wynikającą z wysokiej zawartości karotenoidów, witaminy E oraz polifenoli, jest jego zdolność częściowej absorbcji promieniowania słonecznego z zakresu UVB oraz wysoka aktywność antyoksydacyjna zwalczająca wolne rodniki, co zalicza go do naturalnych filtrów przeciwsłonecznych
Nic dodać, nic ująć.

Ponadto dzięki zawartości karotenoidów ( wg producenta nawet 182 mg na 100g). posiada pomarańczowy kolor, dzięki któremu barwi skórę na delikatny opalony kolor.
Więcej o karotenoidach:
http://kosmetologia.com.pl/wydarzenia/30-informacje/uroda-i-nauka/2674-kosmetyczne-zastosowanie-karotenoidow.html
Zapobiega wypadaniu, działa przeciwłupieżowo oraz poprawia stan samych włosów dodając im połysku.
źródło: http://www.biochemiaurody.com/sklep/oil-seabuckthorn.html

 Zalecane jest stosowanie oleju w stężeniu do około 5%, ale myślę, że nie zaszkodzi stosować go w większych stężeniach, wszystko zależy od potrzeb skóry oraz jej rodzaju.

Moja opinia


Początkowo bałam się go trochę używać do twarzy, ale ostatecznie jestem mile zaskoczona jego działaniem.

Olej stosowałam na twarz, dodając go do porcji kremu. Na ogół dawał go tyle aż krem miał delikatnie marchewkowy kolor (ok. 2-3 krople na 10 ml kremu). Stosowałam go co 3 dzień na noc na całą twarz, oraz pod oczy 2 razy dziennie. Krem stał się bardziej gęsty i ciężki, mimo to wchłaniał się w miarę szybko. Skóra z tygodnia na tydzień stawała się delikatnej gładsza. Najlepsze rezultaty dawało stosowanie go z kremem pod oczy, co praktykuje do teraz. Bardzo dobrze wzmacnia delikatną skórę wokół oczu, nawilża ją, napina, sprawia, że jest jakby grubsza i elastyczniejsza. Niestety w kwestii cieni nie zauważyłam poprawy. Olej obecnie stosuję jako dodatek do masek na twarz, to dobre uzupełnienie pielęgnacji. Nie stosowałam go codziennie i nie wiem czy ma większy wpływ na blizny, ale widocznie wygładza skórę. Nie zauważyłam także zapychania porów, ale podkreślam, że nie stosowałam go codziennie na całą twarz.


Olej także stosowałam na skórę głowy oraz włosy. Na skórę głowy aplikowałam w postaci rozcieńczonej z olejem który akurat stosowałam (Khadi lub olej łopianowy), na ogół około 2 kropli. Olej standardowo zostawiałam na noc. Trzeba uważać na pościel ponieważ mocno brudzi. Polecam nałożyć na poduszkę poszewkę przeznaczoną tylko do tego celu :) Mam pewne podejrzenia, że wzmocnił moje włosy. Włosy coraz rzadziej wypadają, a babyhair podrosły trochę.
Stosując na całe włosy także w rozcieńczeniu z konkretnym olejem, zważyłam zwiększoną miękkość włosów, oraz brak tzw. efektu siana na moich włosach.

Olej jest nierafinowany, oraz nie odporny na działanie promieni słonecznych oraz ciepła, dlatego lepiej trzymać go w lodówce oraz stosować na bieżąco. Ponadto jest ważny 2 lata od daty produkcji oraz do 6 miesięcy pod otwarciu.

Z oleju jestem zadowolona, ponieważ mimo wysokiej ceny, jest bardzo wydajny,  nie trzeba go nakładać dużo aby widzieć efekty. Cena oleju Kosmed to ok. 30 zł za 30ml, chociaż wiem, że cena oleju rokitnikowego może być niższa nawet do około 26 zł za 50ml. Firma Kosmed posiada w swojej ofercie olej rokitnikowy wzbogacony aloesem, co będzie dobrym uzupełnieniem dla cery tłustej jak i pielęgnacji włosów.


Aleovit, płyn odżywczo-wzmacniający do pielęgnacji włosów

Na wstępie muszę wyrazić swoje zdziwienie, ponieważ skład nie jest adekwatny do nazwy oraz opisu odżywki.


Wcierka jest na bazie alkoholu i wody. W składzie brak zapowiadanego aloesu  a także ekstraktu z łopianu, i tu się zastanawiam czy to błąd w opisie i nazwie czy  błąd w składzie. Alkohol ma za zadanie utorować drogę dla składników aktywnych, tak aby szybko i skutecznie dotarły do cebulek włosów i je wzmocniły. Minusem takiego rozwiązania jest możliwe przesuszenie włosów, oraz brak możliwości stosowania preparatu na całe włosy.
W składzie za to jest woda, etanol 96%, polimer, olej rycynowy, emulgator, ekstrakt z nasion kasztanowca zwyczajnego, wit. A, E, inositol - wit. B8, wapń, wit. F oraz wit. H.

Nie jest to skład nadzwyczajnie działający na cebulki włosów, ale na pewno będzie pomagał wzmocnić je.


Moja opinia

Opakowanie jest szklane, dość ciężkie, z kroplomierzem oraz nakrętką, która nie zawsze chce się zakręcić. Odżywka ma konsystencję wodnistą, kolor słomkowy, a zapach lekko ziołowy, wg mnie całkiem przyjemny.
Początkowo stosowałam płyn co 3 dni, ale  z racji iż jest to wcierka alkoholowa skóra stała się wysuszona i ograniczyłam stosowanie wcierki do 2 razy w tygodniu a teraz do raz na tydzień.
Wcierkę stosuję zaraz po umyciu włosów oraz odsączeniu z nich nadmiaru wody. Odżywkę wylewam prosto z opakowania na zagłębienie dłoni, rozcieram szybko w dłoniach oraz wcieram stopniowo  w powierzchnię skóry. Staram się robić to delikatnie, głową w dół. Zużycie nie jest duże mimo, że używam każdorazowo kilka mililitrów. Następnie standardowo owijam włosy ręcznikiem w turban, delikatne ciepło w turbanie powinno wspomóc wchłonięcie się odżywki. Odżywki nie polecam i ją osobiście nigdy nie zastosuję na same włosy, alkohol zawarty w niej to śmierć dla końcówek.

Wcierka stosowana raz na tydzień nie wysusza skóry głowy, przy założeniu odpowiedniej pielęgnacji olejami. Włosy po umyciu nie są absolutnie wysuszone, nie przetłuszczają się szybciej, delikatny zapach utrzymuje się przez pewien czas, kompletnie mi nie przeszkadzając. Efekty po pewnym czasie są uzupełniane o olej rokitnikowy.

Oba produkty stosowałam do skóry głowy w jednym czasie, dlatego chciałam podkreślić możliwość działania komplementarnego. Efekty które uzyskałam w tym czasie są zadowalające, m.in, wolniejsze przetłuszczanie się skóry głowy, wzmocnienie cebulek babyhair oraz całych włosów, mniejsze wypadanie włosów.

Odżywka kosztuje 8 zł za 100ml, jest to jedna z najniższych cen za wcierkę wzmacniającą do skóry głowy. Mimo, iż jest to wcierka alkoholowa, nie przeszkadza mi używanie jej raz na tydzień w celu utrzymania efektów. Bardzo możliwe, że do niej wrócę po przetestowaniu innych wcierek.


Kosmetyki drogeryjne warte uwagi - do 10 zł

Kosmetyki drogeryjne warte uwagi - do 10 zł



Na początku zaznaczę, że tytuł posta może być mylący, w słowie "drogeryjne" miałam na myśli kosmetyki które dostaniemy w sklepach stacjonarnych, więc będą to drogerie, hiper i supermarkety oraz apteki. Natomiast tytuł taki z racji tego, że jest krótszy :)

Post powstał z moich własnych potrzeb, gdyż od pewnego czasu śledzę w drogeriach lub hipermarketach dostępny asortyment kosmetyków.

Post także będzie nieco subiektywny, ponieważ postawiłam owym kosmetykom pewne warunki, które są dla mnie ważne.

Jeśli chodzi o kosmetyki do twarzy to szczególnie zwracałam uwagę na brak składników potencjalnie mnie zapychających, tj.: pochodne ropy naftowej ( parfina, petrolatum), carylic, ew. olej koksowy, a w kosmetykach do włosów oraz ciała także brak lub mały udział parafiny. To nie znaczy, że te składniki są szkodliwe! ja ich unikam w pielęgnacji cery, natomiast z powodzeniem używam je pod oczy.

Drugi warunek to duża ilość składników odżywczych, lub chociaż żeby nie były to 2-3 składniki na krzyż, i nie były w składzie za parfum.

Trzeci warunek do stosunek cena-pojemność.


Najpierw zajmę się kosmetykami które już używałam, i jestem z nich nadal zadowolona.

1. Ziaja Nuno, tonik antybakteryjny

Skład przyjazny, bardzo go lubię.

Cena: ok. 5 zł/200 ml
Dostępność: hipermarkety

2. Rossmann, Babydream, krem do twarzy i ciała (niebieski)

Skład krótki, przyjazny dla skóry, ale używany do twarzy mnie zapycha (caprylic), za to z powodzeniem stosuję go jako krem pod oczy wzbogacony o półprodukty, lub jako krem do rąk.

Cena: 5 zł/100 ml
Dostępność: tylko Rossmann

3. Ziaja, Nuno, Krem antybakteryjny

Skład długi, ale treściwy, kremik, baaardzo wydajny, matujący i nie szkodzący.

Cena: ok. 6 zł/60 ml
Dostępność: hipermarkety

4. Best, żel punktowy do cery trądzikowej

Skład krótki, może nie bardzo treściwy i super skuteczny, ale na pewno łagodzący i odświeżający oraz co najważniejsze nie szkodzący.

Cena: ok. 6 zł/30 ml
Dostępność: apteki

5. Perfecta, No Problem, Antybakteryjna maseczka na twarz

Skład bardzo fajny, jest baaaardzo wydajna, skuteczna.

Cena: od ok. 1,50 zł/10 ml
Dostępność: Rossmann. Drogerie Natura

O tych 5 kosmetykach więcej poczytacie tutaj:
http://biochemiakosmetyczna.blogspot.com/2012/06/moja-pielegnacja-cery-tradzikowej-i_07.html

6. Ziaja, Sopot, Rozświetlający krem pod oczy

Całkiem niezły kremik.
http://biochemiakosmetyczna.blogspot.com/2013/01/moja-aktualna-pielegnacja-twarzy-czi.html

Cena: ok. 8 zł/15 ml
Dostępność: apteki, hipermarkety

7. Dermo Minerały - maseczka odżywczo - oczyszczająca

Uwielbiam ją.
http://biochemiakosmetyczna.blogspot.com/2013/05/moja-pielegnacja-twarzy-czii-recenzje.html

Cena: 4 zł/20 g
Dostępność: Biedronka

8. Malwa, Szampon - wszystkie rodzaje

A w szczególności Czarna Rzepa, ponieważ ma najkrótszy skład, bez barwników.

Cena: ok. 2,50 zł/300 ml
Dostępność: E.Leclerc

9. Rossmann, Babydream, Szampon

Skład oraz działanie cudne. Bez SLS.

Cena: ok. 3 zł/ 250 ml
Dostępność: tylko Rossmann

10. Rossmann, Facelle, Płyn do higieny intymnej - wersja do skóry wrażliwej

Najkrótszy, i mało szkodliwy skład, nie zawiera SLS. Idealny do mycia głowy, twarzy, higieny intymniej jak i całego ciała.

Cena: 5 zł/300 ml
Dostępność: tylko Rossmann

11. Intimelle, Kremowy płyn do higieny intymnej - do skóry bardzo wrażliwej

Skład bardzo krótki, zawiera SLS, ale dalej w składzie. Bardzo go lubię.

Cena: 4 zł/400 ml
Dostępność: tylko Drogerie Natura

http://biochemiakosmetyczna.blogspot.com/2012/06/moja-pielegnacja-wosow-cz-i.html

12. Ziaja, Odżywki - rożne rodzaje

W sumie wszystkie prawie polecam, mają co prawda w składzie parafine i dimethicon, ale używam je bez spłukiwania i nigdy mnie nie zawiodły. Posiadają dużo składników odżywczych.

Cena: 4-5 zł/200 ml
Dostępność: hipermarkety, apteki

13. Nafta kosmetyczna

Wielofunkcyjny kosmetyk. Głównie używam do wzmocnienia cebulek włosów. Są dostępne różne wersje z rożnymi dodatkami.

Cena: ok. 5-7 zł/120 ml
Dostępność: hipermarkety, apteki

14. Herbapol, Capitavit, balsam do włosów

Wcierka alkoholowa, posiada podstawowe ekstrakty wzmacniające cebulki.
http://www.doz.pl/apteka/p45548-Capitavit_balsam_do_wlosow_100_ml

Cena: ok. 8 zł/100 ml
Dostępność: apteki

15. Forte Sweden, Mrs. Potter's, Balsam do włosów - różne rodzaje

Balsamy mają fajną gęstą konsystencje, brak parafiny, tylko jeden lekki silikon, fajny, krótki skład.
http://biochemiakosmetyczna.blogspot.com/2013/10/recenzje-odzywek-ziaja-mrs-potters.html

Cena: ok. 6-7 zł/500 ml
Dostępność: hipermarkety

16. Nivea, Long Repair

Skład bardzo fajny, ale cena mogłaby być niższa.
http://biochemiakosmetyczna.blogspot.com/2013/08/recencje-kallos-color-scandic-banana.html

Cena: 8-9 zł/200 ml
Dostępność: prawie wszędzie

17. Joanna, Naturia, Odżywka - różne wersje

Każda prawie ma mocno inny skład, ale wszystkie są bardzo lekkie, bez silikonów.
http://biochemiakosmetyczna.blogspot.com/2013/03/recenzje-wosowe-zel-intimelle-odzywki.html

Cena: 4-5 zł/ 200 ml
Dostępność: większość hipermarketów, Drogerie Jasmin

18. Marion, Natura Silk oraz Kuracja z olejkiem arganowym - serum do końcówek

Obydwa serum używam cały czas, i mam zamiar kupić ponownie.
http://biochemiakosmetyczna.blogspot.com/2012/12/zabezpieczanie-koncowek-oleje-i-sera.html

Cena: 8-9 zł/50 ml
Dostępność: Natura, Jasmin, Aster

19. Bingo Spa, Maska z masłem Shea i pięcioma algami oraz wersja kaszmirowa

Jedna z moich ulubionych masek! Skład cudowny, emolientowy, nie obciąża, bez silikonów. Wersje z kaszmirem nie używałam, ale skład równie ciekawy z tym że proteinowy, też bez silikonów. Cena niewiarygodnie niska :)
http://biochemiakosmetyczna.blogspot.com/2012/09/recenzje-odzywki-isana-bingo-spa.html

Cena: 7,50 zł/500 ml!
Dostępność: w tej cenie tylko w niektórych Tesco

20. Rossmann, Isana, Odżywka nawilżająca( niebieska)

http://wizaz.pl/kosmetyki/produkt.php?produkt=58799
Skład bardzo fajny: wit. B3, B5, betaina, ekstrakt z aloesu, z nasion bawełny, gliceryna. Ponadto odżywka nie ma silikonów a tylko jednego quata w środku składu.

Cena: 5-6 zł/ 300 ml
Dostępność: tylko Rossmann

21. Green Pharmacy, Olejek łopianowy - wszystkie wersje

Krótki skład, tylko to co potrzeba. Pomaga w wzmocnieniu cebulek.
http://biochemiakosmetyczna.blogspot.com/2012/08/recenzje-green-pharmacy-szampon-balsam.html

Cena: 5-6 zł/ 100 ml
Dostępność: Drogerie Natura

22. Tesco, All about beauty, Nawilżający balsam do ciała do skóry bardzo suchej i wrażliwej

Mój balsamowy hit! Dostępny jest też innej wersji, ale tam skład już tak nie zachwyca, zawiera parafine.
http://biochemiakosmetyczna.blogspot.com/2014/01/recenzje-balsamow-do-ciaa-tesco-nivea.html

Cena: 6 zł/500 ml
Dostępność: tylko Tesco

23. Ziaja, antyperspiranty - różne wersje

Skład krótki, mało szkodliwy, wydajny.
http://biochemiakosmetyczna.blogspot.com/2013/08/recenzje-lakiery-do-wosow-i.html

Cena: ok. 5 zł/60 ml
Dostępność: hipermarkety, Rossmann

24. Verona, Serum 4D do twarzy
Serum ma przyjemny skład, trochę długi, ale zawiera sporo składników aktywnych wysoko w składzie. Zaraz po emulgatorach mamy olej arganowy, glicerynę, kwas hialuronowy, potem kilka silikonów, hydrolizowana keratyna oraz kolagen, ekstrakt z magnolii, po konserwantach jest jeszcze wit. E i B3, ale to już w śladowych ilościach.
Ponadto cena i pojemność idzie na plus.

Cena: 8-10 zł/50 ml
Dostępność: E. Leclerc

25. Verona, Serum oliwkowe do twarzy
Sytuacja podobna do serum 4D, z tym że skład jest lżejszy, gliceryna jest wyżej w składzie, między emulgatorami, następnie olej arganowy, kwas hialuronowy, ekstrakt z oliwek, kompleks ceramidowy ( ceramidy: 6 II, 3, 1, fitosfingozyna - ceramid roślinny, cholesterol ), wit. E, reszta to konserwanty i zapach.

więcej o fitosfingozynie: http://www.laboratoriumurody.pl/forum/fitosfingozyna-phytosphingosine,t1275.html

Cena: 8-10 zł/50 ml
Dostępność: E. Leclerc

26. Farmona, Herbal Care - wszystkie wersje

Bardzo ciekawa i obiecująca seria kremów, dostępnych jest chyba 5 wersji, ja natrafiłam tylko na 4 z nich, ale pewnie niedługo wszystkie się pojawią. Kremy nie zawierają parafiny, barwników, parabenów i alkoholu. Niektóre z nich zawierają caprylic, ale wtedy z powodzeniem stosowałam bym go pod oczy, zwłaszcza, że kremy są bogate. Składniki aktywne są przed zapachem. Kremy zawierają ciekawy składnik: Inulinę (Inulin), jest to naturalny cukier pozyskiwany z cykorii lub buraka. Trochę o inulinie:
Inulina jest roślinnym polisacharydem posiadającym właściwości prebiotyczne. Skutecznie wzmacnia florę bakteryjną skóry przy jednoczesnym zahamowaniu wzrostu patogenów
[...]bardzo przyjazny skórze, działa łagodząco i nawilżająco[...]
Jest często rekomendowana do tworzenia kosmetyków o charakterze przeciwłupieżowym. Inulina mająca właściwości prebiotyku może też zapobiegać rozwojowi Propionibacterium acnes, bakterii odpowiedzialnej za trądzik.
źródło: http://biosna.pl/pl/sklep/produkt/szampon-do-wlosow-zniszczonych-pomarancza-i-kokos-family-sante-naturkosmetik-200-ml.html 

Normalizująco-matujący
http://wizaz.pl/kosmetyki/produkt.php?produkt=62381
Kilka silikonów, składnik matujący, gliceryna, ekstrakt: z zielonej herbaty, oczaru, masło shea, cynk, inulina, wit. E, C. - dobry do twarzy, matujący na dzień

Łagodząco - nawilżający
Gliceryna wyżej w składzie, ekstrakt z rumianu, kwas hialuronowy, masło shea, silikony, caprylic, olej z wiesiołka, wit. B5, alantoina, inulina, wosk pszczeli, wit. E, C - idealny pod oczy, dużo składników aktywnych

Odżywczo - regenerujący
Kliknij, aby powiększyć
Gliceryna, masło shea, caprylic, oliwa z oliwek, olej arganowy, lipidy z mleka, ceramid 3, ekstrakt z rozmarynu, olej słonecznikowy, olej ze słodkich migdałów, silikon, wit. E, kwas linolowy (NNKT), wit. A, inulina, wit. C. - j.w.

Nawilżająco-wygładzający
Kliknij, aby powiększyć
Sok z aloesu, gliceryna, masło shea, olej z migdałów, polimer, ekstrakt z lilii, kwas hialuronowy, hydrolizowany kolagen, silikon, inulina, wit. E, C - lekki, mało składników odżywczych, mocno wygładzający ( silikony, polimery), najmniej ciekawy wg mnie

Przeciwzmarszczkowy i ujędrniający
Drugie miejsce w składzie masło shea, olej macadamia, gliceryna, ekstrakt z róży, silikon, wosk pszczeli, jedwab hydrolizowany jedwab, kwas hialuronowy, hydrolizowany kolagen, hydrolizowana elastyna, inulina, wit. E, C - idealny krem na noc, bardzo treściwy.

Cena: 9 zł/50 ml
Dostępność: Hebe

27. Hean, Hydro silk, krem intensywnie nawilżający
Kliknij, aby powiększyć
Hydromanil (ekstrakt z drzewa Tara), gliceryna, olej macadamia, hydrolizowany jedwab, po konserwantach kilka składników odżywczych w małych ilościach: wit. B5, kompleks z proteinami pszenicy, mocznikiem, sorbitolem, lysiną i kwasem mlekowym, wit. E,C - trochę przydługi skład

Cena: 7,50 zł/50 ml
Dostępność: Kaufland

28. Blanchette B., Natutal Care, Liftingujący krem pod oczy
Kliknij, aby powiększyć
Gliceryna, silikony, kompleks: koniczyna ( rzadki ekstrakt), gliceryna, lecytyna, betaina, drugi kompleks: karnityna i koenzym Q10, biosaccharide gum-1 (naturalna substancja nawilżająca, łagodząca), parafina, kofeina, polimery, ekstrakt z nostrzyka, lukrecji, hydrolizowane proteiny sojowe, wit. E, H - długi skład, sporo silikonów ale sporo ciekawych składników, bardzo rzadkich w kosmetykach

Cena: 6,66 zł/15 ml
Dostępność: tylko Kaufland

29.  Blanchette B., Natutal Care, Ujędrniający krem na dzień
Kliknij, aby powiększyć
Druga w składzie gliceryna, 5 miejsce masło shea, koenzym Q10, ekstarkt z anyzu, wit. E, olej z orzechów arachidowych, ekstrakt z marchewki, beta-karoten, wit. E, lecytyna, karnityna - skład przyjemny, brak silikonów, końcówka po parfum lekko przydługa, baaardzo ciekawe i cenne składniki, które są dość wysoko w składzie. Fajny nawilżający, lekki i odżywczy kremik.

Cena: 8 zł/50 ml
Dostępność: tylko Kaufland

30. Blanchette B., Natutal Care, Regenerujący krem na noc
Kliknij, aby powiększyć
Druga w składzie gliceryna, na 6 miejscu masło shea, silikon lotny, hydrolizowany kolagen, wit. E, aminokwasy keratynowe, kompleks: lecytyna, koenzym Q10, karnityna, ekstrakt z ginkgo biloba, następnie ekstrakt z wiśni, skwalan - znowu przydługa końcówka, ale krem treściwy

Cena: 8 zł/50 ml
Dostępność: tylko Kaufland

31. Savona, Familijny szampon - różne rodzaje
Kliknij, aby powiększyć
Składy szamponów wyglądają podobnie, zmienia się tylko ekstrakt w zależności od wersji.
Rzepa: SLS, ekstrakt z rzepy i po parfum mamy kilka mało liczących się składników: ekstrakt z kasztanowca, kwas linolenowy (NKKT), wit. A, E, wapń - fajne oczyszczające szampony z małym dodatkiem składników odżywczych i witamin.

Cena: 5 zł/500 ml
Dostępność: tylko Kaufland

32. Classic Care, Odżywka regenerująca i pielęgnująca
Kliknij, aby powiększyć
Gliceryna, wit. B5, olej macadamia, kwas mlekowy - najważniejsze składniki niedaleko w składzie
Z tego co pamiętam inne wersje tych odzywek nie były tak ciekawe.

Cena: 4,50 zł/300 ml
Dostępność: tylko Kaufland

33. Cztery Pory Roku, Ecodermine, balsamy do ciała - wszystkie wersje

I oto się, doczekałyśmy balsamu w 95% ekologicznego na półce w hipermarkecie w dodatku niedrogiego!
Wszystkie balsamy zawierają kompleks ecodermine, to połączenie ksylitolu z laktitolem:
Ecodermine - kompleks nawilżający, który odpowiada za naturalną ochronę ekosystemu skóry.

[...]zapewniają równowagę mikroflory skóry. Skutecznie walczą z nadmierną suchością, swędzeniem, łupieżem, podrażnieniami zapewniając natychmiastowe i długotrwałe nawodnienie. Regulują proces łuszczenia się naskórka, wzmacniają barierę skórną.
Dostępne w 4 wersjach:
Ujędrniający
http://wizaz.pl/kosmetyki/produkt.php?produkt=53602
Gliceryna, olej kokosowy, masło shea, ekstrakt z ginkgo biloba, ecodermine, ekstrakt z żurawiny, wit. E

Rozświetlający
http://www.kosmetykibeztajemnic.pl/2012/08/cztery-pory-roku-ecodermine.html
Gliceryna, olej z pestek winogron, masło shea, olej z pestek marchewki, ecodermine, ekstrakt z kurkumy, z kwiatów hibiskusa, wit. E

Intensywnie nawilżający
http://basia8212.blogspot.com/2012/09/cztery-pory-roku-ecodermine-intensywnie.html
Gliceryna, olej słonecznikowy, masło shea, ecodermine, ekstrakt z jabłka, jagód Acai, wit. E

Wyszczuplający
http://www.kosmetykoholizm.pl/2012/08/ecodermine-wyszczuplajacy-balsam-do.html
Gliceryna, olej awokado, masło shea, ecodermine, ekstrakt z guarany, wit. E, ekstrakt z papryki chili

Cena: 7,70 zł/250 ml!
Dostępność: Kaufland, Tesco

34. Tesco, All about shine, szampony - różne wersje
Do włosów normalnych
SLS, ekstrakt z bursztynu, imbiru i miód - miód złagodzi działanie SLS
Do włosów farbowanych
SLS, hydrolizowana keratyna, sól z Morza Martwego - o ile keratyna nie zdąży zadziałać tak minerałki z Morza Martwego zdecydowanie polepszą komfort mycia

Cena: 4 zł/500 ml!
Dostępność: tylko w Tesco

35. Tesco, All about shine, szampon przeciwłupieżowy
Kliknij, aby powiększyć
SLS, cynk w dwóch postaciach, alkohol, mentol, ekstrakt z: herbaty chińskiej, z ostrokrzewu ( Rooibos), szałwii, rumianku - gdyby nie alkohol to skład byłby idealny, nie mniej jednak spróbowałabym gdybym miała łupież.

Cena: 4,50 zł/500 ml!
Dostępność: tylko w Tesco

36. Tesco, All about beauty, maseczka oczyszczająca + nawilżająca

Maseczka ta składa się z dwóch części, pierwsza jest oczyszczająca z zieloną glinką, ale ma parafinę w składzie: ciekła parafina, olej z oliwek, wosk paracera, biała glinka, masło kakaowe, potem emulgatory i konserwanty. Skład mocno natłuszczający - uwaga osoby z tendencją do zapychania porów!

Skład drugiej maseczki jest za to cudowny, beztłuszczowy, lekki: zaraz po wodzie jest kwas hialuronowy!, gliceryna, emulgator, sacharide isomerate - substancja długotrwale otrzymująca wilgoć. Widziałam 3 nazwy tej substancji, i śmiem twierdzić ze to w każdym przypadku to samo: sacharide, saccaride i saccharide isomerate.
Kilka słów o tym ciekawym składniku.:
jest bezpiecznym składnikiem wiążącym wodę i emolientem. Zawierając naturalne węglowodany, znajdujące się w stratum corneum ludzkiej skóry, skutecznie nawilża. Wiąże wolne grupy aminowe lizyny w keratynie stratum corneum i nie jest łatwo zmywalny, przez co pozwala na długotrwałe nawilżenie. Jest cennym składnikiem w przypadku suchych włosów i obniżonej wilgotności.
In tests done by CenterChem, producers of Pentavitin, in a 2 week study, 32% improvement was seen on the forearm and 40% improvement on the calf was seen after using test creams containing 1.5% concentration Pentavitin.

Pentavit to nazwa handlowa tego składniku. W badaniach stosowano przez 2 tygodnie 1,5% stężenie sacharide isomerate, i zauważono poprawę nawilżenia skóry o 32% na przedramieniu oraz 40% na łydkach

Dalsza część składu: substancja zagęszczająca, kompleks: ekstrakt z pszenicy, mitochondrialny ekstrakt z drożdży oraz kwas hialuronowy:

Trochę informacji o ekstrakcie z drożdży:
źródłem wszystkich aminokwasów (m.in. waliny, tyrozyny, treoniny, fenyloalaniny), soli mineralnych (m.in. manganu, miedzi, molibdenu, cynku, sodu, selenu, żelaza), witamin (cholina, inozytol, kwas foliowy, niacyna, kwas pantotenowy) i enzymów (oksydazy, fosfatazy, hydrolazy). Surowiec znajduje zastosowanie w kosmetykach nawilżających, łagodzących oraz energetyzujących naskórek przeznaczonych do pielęgnacji cery wrażliwej, cery dojrzałej, wspomagająco przy chorobach skóry takich jak trądziki czy inne zapalenia skóry. Na poziomie komórkowym wyciąg z drożdży przyśpiesza pobieranie tlenu, odtwarzanie tkanki łącznej. Ekstrakt normalizuje funkcje skóry, gruczołów łojowych, ułatwia regenerację naskórka.
źródło: http://www.zrobsobiekrem.pl/pl/p/Ekstrakt-mitochondrialny/93 

Więcej o tym składniku: http://www.czytelniamedyczna.pl/4339,wlasciwosci-lecznicze-i-kosmetologiczne-drozdzy-piekarniczych-saccharomyces-cere.html

Jednym słowem same cudne składniki w jednej maseczce, kupiłabym dla samej drugiej części maseczki :)

Cena: 2,70 zł/14 ml
Dostępność: tylko w Tesco

37. Forte Sweden, Romantic, balsam regenerujący
Skład prosty i krótki, zawiera jeden łatwo zmywalny silikon, olej arganowy i jedwab hydrolizowany.

Cena: ok. 10 zł/1000 ml
Dostępność: E. Leclerc, Jasmin, Hebe

38. Babydream, olejek przeciw rozstępom
Skład i produkt znane wielu włosomaniaczkom, ja również używam i uwielbiam. Skład to właściwie same oleje + wit. E i zapach: Olej sojowy, olej ze słodkich migdałów, olej słonecznikowy, olej jojoba, olej makadamia, wit. E, zapach.

Cena: ok. 10 zł/300 ml
Dostępność: tylko Rossmann

39. Babydream, Oliwka dla dzieci
Produkt pokrewny do olejku przeciw rozstępom, z tym, że olejek zawiera kilka emulgatorów oprócz olejów. 
Skład: olej ze słonecznika, emulgator, olej z migdałów, olej jojoba, caprylic, ekstrakt z rumianku, bisabolol, ekstrakt z nagietka, wit. E, emulgator, zapach

Cena: ok. 4 zł/250 ml
Dostępność: tylko Rossmann

40. Timotei, Jerycho Rose, odżywki - różne rodzaje
Głównie zainteresowała mnie seria z Różą z Jerycha. Składy są bardzo fajne. Tutaj mam skład odżywki Lśniący blask: emulgatory, ekstrakt z róży, olej sezamowy, trehalose - disacharyd, działanie nawilżające, glukonolakton - regulator pH, działanie nawilżające, kwas adypinowy - regulator pH, składnik myjący, gliceryna, kolejne składniki myjące, silikony, zapach i reszta składu.
Odżywka emolientowo-humektantowa, ma kilka silikonów, do tego dzięki niskiemu pH - nabłyszczy włosy.
Nie zawiera parabenów i barwników

Cena: ok. 5 zł/200 ml
Dostępność: Rossmann( cena w promocji 5 zł), hipermarkety, drogerie

41. Life, Odżywki do włosów
Odżywki dostępne tylko w Superpharm. Mają bardzo fajne składy, dużą pojemność oraz całkiem niską cenę. Mnie najbardziej spodobały się: odżywka odbudowująca oraz regenerująca.
Odżywka odbudowująca:
Emulgator, rozpuszczalnik składników aktywnych, substancja myjąca, kolejny rozpuszczalnik, hydrolizowana keratyna, ekstrakt z podbiału, wit. B5, wapń, wit. B3, biotyna - wit. H, inositol, wit. E, wit. A, hydrolizowane proteiny pszenicy, silikon, reszta składu.
Odżywka jest bomba witaminowo-proteinową.
Odżywka regenerująca:
Początek składu podobny, ale zaraz potem jest olej z kiełków pszenicy, gliceryna, olej mineralny, silikon, olej arganowy, hydrolizowana keratyna, wit. B5, rozpuszczalniki, ekstrakt z podbiału, znowu wit. B5, wapń, wit. B3, reszta składu.
Skład jest bardziej emolientowy, zachowaną równowagą emolientowo-humektantową, + witaminy i proteiny.

Cena: 6-8 zł/400 ml!
Dostępność: tylko Superpharm

42. Deba, odżywka odbudowująca
Odżywka pojawiła się w Biedronkach i mam nadzieję, że jeszcze wróci. Zawiera bio-certyfikowane składniki.
Początek standardowy-odżywkowy, następnie gliceryna, masło shea, olej ze słodkich migdałów, zapach, kwas mlekowy, olej arganowy i konserwanty.
Jest to doskonała emolientowa odżywka, prosty skuteczny skład :)

Cena: 6 zł/400 ml!
Dostępność: tylko Biedronka

43. Isana hair professional, odżywki do włosów
Odżywki z tej serii mają względnie krótkie składy. Mnie najbardziej podoba się Oli Care.
Na trzecim miejscu po wodzie jest gliceryna, emulgator, kwas cytrynowy - regulator pH, rozpuszczalniki, hydrolizowane proteiny pszenicy, olej arganowy, wit. B5, quat, wit. B3, i reszta składu.
Skład prosty, takie lubię, a cena - 5 zł za 500ml w promocji to jak za darmo!

Cena: 5 zł/500 ml!
Dostępność: tylko Rossmann

Teraz kilka słów wyjaśnienia zanim zaprezentuje kolejny kosmetyk.
Od pewnego czasu zaczęłam zerkać w drogeriach na półkę z męskimi kosmetykami. Jakie ogromne wrażenie na mnie zrobiły składy tychże kosmetyków. W większości składy kosmetyków dla mężczyzn są o niebo lepsze od tych dla kobiet. Mają mniej silikonów, składniki aktywne są, jest ich dużo i mało tego są na pierwszych miejscach w składzie. No a jak by tego wszystkiego było mało to ceny są powalająco niskie.
Zastanawiałam się przez pewien czas na przyczyną tego fenomenu. Doszłam do wniosku, że to czysty marketing, ale też nasze, kobiece wymagania.
Otóż kobiety które nie patrzą na skład a tylko na obietnice producenta mogą być zadowolone wydając ponad 30 zł ( i więcej!) na kosmetyk o bardzo kiepskich składzie, tylko dlatego, iż wrażenia wizualne oraz sensoryczne powalają ja na kolana ( głównie silikony, zapach, opakowanie). Natomiast mężczyźni nie potrzebują upiększenia a działania! Producenci wiedzą, że jak kosmetyk się nie sprawdzi mężczyzna nie kupi go więcej. Drugą rzecz jaką wydumałam to fakt iż można! jak najbardziej dać składniki dobre, wysoko w składzie przy niskiej cenie! Więc nikt mi nie wmówi, że jest inaczej, i za kosmetyk dobry muszę zapłacić więcej, albo mało tego, muszę iść po niego do apteki ( a z nimi też jest różnie).

Tak więc przedstawiam mojego faworyta ostatnich tygodni, mam ich kilka, ale to w kolejnych częściach spisu.

44. Isana Men, Krem nawilżający do cery wrażliwej
Skład mocno, pozytywnie zaskakuje: zaraz po wodzie sok z aloesu!, gliceryna, emulgatory, olej z pestek moreli, wit. E, wit. B5, masło shea, silikon, zagęszczacze, jest i parfum, a potem w mniejszych ilościach: bisabolol, cynk, lecytyna, wit. C, fruktoza, glicyna, inositol, kwas mlekowy, wit. B3, mocznik, ekstrakt z imbiru
Nie zawiera barwników ani substancji zapachowych - tu bym się kłóciła bo w składzie jak byk jest parfum;p
Skład jest lekki, bardzo treściwy, nawet składniki dane po parfum w małych stężeniach, ale przy tak dużej ich ilości, na pewno zadziałają, w dodatku cena mówi sama za siebie :)

Cena: 7 zł/75 ml
Dostępność: tylko Rossmann


Z góry przepraszam za taki długi post, ale nie chciałam go na siłę dzielić na dwa posty, ja osobiście wolę jak jest wszystko razem.

Post prawdopodobnie będzie posiadł kolejne części, a ponieważ zapewne nie znalazłam wszystkich kosmetyków w sklepach/hipermarketach to byłabym wdzięczna za takie informacje w komentarzach :)


Copyright © 2014 Biochemia kosmetyczna , Blogger