Pokazywanie postów oznaczonych etykietą marion. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą marion. Pokaż wszystkie posty
Recenzje włosowe: odżywka Ziaja, olejek Marion

Recenzje włosowe: odżywka Ziaja, olejek Marion



Ostatnio miałam okazję używać nowych 2 produktów do pielęgnacji włosów. Zapraszam na recenzje.




Ziaja, Odżywka intensywne nawilżanie do włosów suchych

Kolejna moja odżywka Ziaji, zachęcona składem z wizażu, błędnym z resztą...
http://wizaz.pl/kosmetyki/produkt.php?produkt=43108
Różnica jest diametralna, ale działanie odżywki nie jest złe.

Skład


Baza odżywki jest dosłownie taka sama jak we wszystkich innych odżywkach Ziaji. Silikon na 3 miejscu, rozpuszczalnik i parafina, czyli rzeczy których nie lubię w składzie. Ale dalej jest dobrze: wit. B5, rozpuszczalnik, ekstrakt z aloesu, wit. E, olej z kiełków pszenicy, wit. A oraz stabilizatory, konserwant, regulatory pH i zapach.

Działanie 

Odżywka jest dość gęsta, nie spływa sama z butelki, trzeba butelką wstrząsnąć w dół. Zapach przyjemny, chyba jedyny z tej serii nie pachnący chemią. Działanie dobre i raczej jedno z lepszych z tej serii. Delikatnie wygładza włosy, ale trzeba uważać z ilością. Dodam, iż używam jej tylko w niewielkiej ilości po umyciu włosów, na wilgotne włosy. Bardzo dobra do zabezpieczania włosów po umyciu.

Cena odżywki to ok. 5 zł za 200ml, dostępna jest w niektórych hipermarketach i drogeriach, pewnie kupię ponownie.


Marion, Olejki Orientalne - odżywienie włosów

Z poprzednich recenzji można było wywnioskować, że uwielbiam serum na końcówki firmy Marion: arganowe jak i jedwabne. Nie mogłam, więc nie spróbować najnowszej pozycji, zwłaszcza że skład jest naprawdę niezły.

Skład

Skład prawie niewidoczny, przez przezroczystą buteleczkę...

Porównując z używanymi przeze mnie serum, ten olejek jest wg mnie bardziej treściwy.
Na początku kilka silikonów, w tym: silikon lotny, łatwo zmywalny prze wodę oraz trudno zmywalny, następnie rozpuszczalnik, zapach i samo sedno olejku: olej arganowy, olej macadamia, oleje z pestek moreli, olejek Ylang Ylang, wit. E, oraz reszta (konserwanty, zapachy, barwniki).
Jest to typowo serum silikonowe, jak inne rodzaje tej firmy. Olejki odżywcze są co prawda po zapachu, ale jest ich dość duża liczba, stąd pewnie w sumie będą coś działały. Po drugie w składzie jest prawdziwy olejek Ylang Ylang, który ma dobry wpływ na włosy.

Działanie

Olejek ma działanie podobne do pozostałych, aczkolwiek wydaję mi się, że jest lżejszy i szybciej się wchłania. Poza tym mieści się w mniejszej buteleczce, i ma naprawdę intensywny zapach. Zapach jest typowo orientalny, tylko za pierwszym razem byłam negatywnie do niego nastawiona, ale przy kolejnych użyciach to była czysta przyjemność, coś jak perfumy, bo olejek naprawdę długo się utrzymuje na włosach :)

Cena w promocji to 5 zł za 30 ml (w drogerii Natura), troszeczkę więcej niż w przypadku pozostałych serum Mariona. Buteleczka przyda się do serum własnoręcznnie robionych i lekkich kremów :) Serum to nie cudo, ale cena jest przystępna i adekwatna do składu. Przy kolejnej promocji oraz jak wykończę posiadane olejki spróbuję innych z tej serii, bo także są warte spróbowania :)


Zabezpieczanie końcówek - oleje i sera

Zabezpieczanie końcówek - oleje i sera


Bez tego punktu nie wyobrażam sobie mojej codziennej pielęgnacji włosów.
Wiadomo że końcówki włosów są najbardziej podatne na zniszczenie, co prowadzi do rozdwajania się końcówek włosa, dlatego aby zachować zdrowe końce należy je chronić przed czynnikami zewnętrznymi.
Jakie są plusy zabezpieczania końcówek włosów wg mnie?

  • przede wszystkim ochrona przed mikrouszkodzeniami włosów, które mogą powodować: wiatr, tarcie o ubranie, mróz
  • termoochrona - oleje jak i różne sera do włosów tworzą na powierzchni włosa nieprzepuszczalny film, który świetni chroni końcówki jak i całe włosy przed nadmiernym wysuszeniem spowodowanym wysoka temperaturą
  • zapobieganie nadmiernemu odparowywaniu wody z włosów - dzięki temu filmowi na powierzchni włosa, woda zostaje zatrzymana w jego wnętrzu, włosy nie puszą się tak pod wpływem zbyt wysokiej wilgotności

Zwłaszcza teraz gdy panują duże mrozy, nasze włosy są narażone szczególnie na mikro uszkodzenia spowodowane tarciem końców o szalik, kurtkę czy czapkę oraz wysuszenie które funduje nam mróz.

Pamiętajmy żeby produktów do zabezpieczania włosów nie używać w zbyt dużych ilościach. Oleje mogą powodować nie estetyczny wygląd tłustych, nie domytych włosów, natomiast silikonowe sera potrafią się nadbudowywać na powierzchni włosa i powodować także oklapnięte włosy. Używając silikonów oczyszczamy skórę głowy koniecznie szamponami z SLS , przynajmniej raz w tygodniu.

Moje zabezpieczanie końcówek włosów, jest dwuetapowe. Najpierw gdy włosy są jeszcze wilgotne nakładam serum silikonowe, czasem też gdy są mokre jako ochrona przed suszarką oraz czesaniem. Nakładam nie wielka ilość, rozcieram w dłoniach w celu ogrzania produktu i nakładam na końce włosów,często nawet do połowy włosów.
Drugi etap to olej. Oleju nakładam maksymalnie 2 krople, mocno rozcieram w dłoniach, i delikatnie starając się równomiernie nakładać na wszystkie włosy, wgniatam w suche już włosy. Nie ryzykuję większej ilości bo obciąża zbytnio to moje włosy.

Sera silikonowe




1. Marion, Natura Silk - Jedwabna kuracja


Przy powiększeniu zdjęcia możemy zauważyć dość krótki i treściwy skład.
Pierwszy najważniejszy plus to brak alkoholu. Początek składu to 3 silikony które pełnia najważniejszą funkcję ochronną tego kosmetyku. Następnie są hydrolizowane proteiny jedwabiu, odżywiają włos oraz wbudowywują się w uszkodzone miejsca w włosie, czym także chronią przed dalszymi uszkodzeniami włosa. Na kolejnym miejscu jest zapach oraz panthenol, który odżywi i nawilży końcówki.

Jedwab firmy Marion wybrałam ze względu na prosty skład, bez alkoholu oraz dużą pojemność za nie wielka cenę - 50 ml za 8 zł. (Obydwa sera Marion mam dzięki uprzejmości bratowej Olci: *)
Jedwab ma delikatną, przezroczystą, dość gęsta konsystencję. Opakowanie produktu posiada wygodną w użyciu pompkę, dozującą  dzięki której mogę dozować odpowiednie ilości kosmetyku - ogromny plus za to, brawo! :) Serum posiada bardzo przyjemny zapach , który utrzymuje się na włosach ( i rękach) przez dłuższy czas. Jest bardzo wydajny. Jedwab natychmiast wchłania się we włosy i ich nie obciąża. Efekty używania tego jedwabiu są bardzo zadowalające. Włosy są nie wysuszone, odpowiednio chronione, a zawarty w produkcie jedwab na prawdę pomaga w walce z rozdwajającymi się końcówkami!
Jestem zadowolona z tego produktu, polecam go każdemu z czystym sumieniem, i myślę że nie rozstanę się z nim długo.


2. Marion, Kuracja z olejkiem arganowym



Tutaj skład jest dłuższy i tym samym nie zmieścił się niestety do końca na zdjęciu.
W składzie tego serum na początku mamy więcej silikonów oraz isopropyl myristate (ester kwasu palmitynowego z alkoholem izopropylowym), który pełni rolę rozpuszczalnika lub pewnego rodzaju syntetycznego emolientu, zaraz po nim jest olej arganowy i parfum. Po zapachu mamy dwa barwniki : żółty oraz czerwony, oraz 3 składniki które pełnią wiele ról na raz: konserwant, zapach oraz rozpuszczalnik.

Serum ma dość słodki ale przyjemny zapach, konsystencja jest gęsta i podobna do jedwabiu. Także wchłania się szybko. Kuracje kupiłam także za 8 zł za 50 ml. Produkt jest w takiej samej butelce z wygodną pompką dozującą. Jest to kosmetyk bardzo wydajny, naprawdę niewiele go trzeba żeby rozprowadzić na końcówkach. Tak jak jedwabiu używam go mniej więcej od połowy włosów i absolutnie ich nie obciąża. Serum posiada olej arganowy, który odżywia włosy, nie są to śladowe ilości ale także nie jest go bardzo dużo. Uważam że kosmetyk spełnia swoje funkcje czyli chroni, a także odżywia włosy. Nie wiem czy kupię ponownie, choć jest możliwość że w przyszłości do niego wrócę.


Oleje odżywcze




1. Olej arganowy

Olej arganowy jest bogaty w nienasycone kwasy tłuszczowe (80%), głównie kwasy omega-6 i omega-9. Poza tym zawiera dużą dawkę witaminy E, w postaci kompleksu tokoferoli. Ilość witaminy E w oleju arganowym jest wyższa aniżeli w oliwie z oliwek.
Jest to olej o intensywnych własnościach antyoksydacyjnych, wynikających z wysokiej zawartości witaminy E oraz dodatkowo związków fenolowych w tym kwasu ferulowego i karotenoidów - w postaci żółtych ksantofili. Dzięki antyoksydantom, olej chroni strukturę skóry przed zniszczeniami powodowanymi czynnikami zewnętrznymi.
Olej wykazuje również działanie przeciwzapalne, łagodzące i sprzyja gojeniu, dzięki obecności fitosteroli, w tym głównie spinasterolu. Skwalan i nienasycone kwasy tłuszczowe wspomagają regenerację bariery hydrolipidowej naskórka oraz uzupełniają niedobory składników tłuszczowych w skórze, w tym cennych ceramidów stanowiących cement komórkowy. Dzięki temu olej wykazuje skuteczne działanie przeciwstarzeniowe, wpływając na odpowiednie nawodnienie, elastyczność, odżywienie i odnowę komórkową oraz złagodzenie procesów zapalnych.
źródło: http://www.biochemiaurody.com/sklep/oil-argan.html

Jak widać z krótkiego opisu, właściwości odżywczych oleju arganowego jest on nie zastąpiony w pielęgnacji twarzy. Natomiast moja cera nie toleruje właściwie żadnych olejów, dlatego kupiłam go z myślą stosowania jako odżywka na końcówki włosów. 

Olej zakupiłam za około 11 zł za 30 ml, i nie żałuję swojej decyzji. Olej ma ciemno złoty kolor, i zapach prażonych orzechów. Oleju biorę 2 krople na dłoń, i mocno rozcieram, następnie cała dłonią wgniatam w suche już włosy mniej więcej od połowy długości, koncentrując się na końcówkach. Olej natychmiast wchłania się we włosy, bez pozostawienia tłustego filmu. Kosmetyk dociąża ( ale nie obciąża) odpowiednio końcówki włosów. Po użyciu olejku, włosy są miękkie, gładkie, lśniące. Olej bardzo dobrze chroni włosy przed wysokimi temperaturami jak i mrozem, a także przed wiatrem i innymi czynnikami zewnętrznymi  Od kiedy używam tego olejku juz dawno nie mogę wypatrzyć rozdwojonych końcówek! To u mnie zdecydowany postęp, zwłaszcza na moich dość długich, tlenionych włosach.
Póki co jest to mój numer jeden wśród olejów do zabezpieczania końcówek i naprawdę polecam. Nie jest to może najlżejszy olej, ale mimo wszystko umiejętne używanie pozwala uzyskać świetne efekty.


2. Olej ze słodkich migdałów

Skład- kwas oleinowy;- kwas linolowy;- kwas palmitynowy;- kwas stearynowy;- witaminy (A, B1, B2, B6, D i E);- składniki mineralne.
źródło: http://www.zrobsobiekrem.pl/pl/p/Olej-ze-slodkich-migdalow-RAFINOWANY/168

Olej posiadam już jakiś czas u siebie, ale używałam tylko do produkcji pomadek lub maseł do ciała, i uznałam że skoro tak dobrze się wchłania to na włosy też będzie dobry. I się nie myliłam, olej wchłania się jeszcze szybciej niż arganowy, może nawet za szybko przez co nie ma takiego efektu dociążenia włosów. Ale włosy są równie miękkie i jedwabiście gładkie. Również dobrze chroni przed czynnikami zewnętrznymi. Olej będę regularnie stosować po skończeniu arganowego, a na razie tylko doraźnie, bo na zimę jednak lepszy jest cięższy emolient. Olej jest tańszy od arganowego, może mniej odżywczy, ale myślę że i tak całkiem wystarczająco.

Natomiast na moich wysoko porowatych włosach nie sprawdził się olej kokosowy, który po pierwsze mocno obciążał moje włosy oraz puszył końce. Nie polecam nikomu na pewno jedwabiu Biosilk, ma alkohol w składzie który dodatkowo wysusza już mocno wysuszone i zniszczone końcówki!
Moja pielęgnacja włosów cz. I

Moja pielęgnacja włosów cz. I

W tym poście chciałam przedstawić moją pielęgnację włosów i podzielić się spostrzeżeniami i doświadczeniem.
  • SZAMPONY
Zwykle kupuję szampony jak najprostsze w składzie, najlepiej z ekstraktami ziołowymi. Mam te z SLS jak i bez - dla dzieci.


Szampon Volume z serii Sleek Line firmy Stapiz
Opis i skład

Szampon z SLS, słabo się pieni, ale dobrze myje. Piękny zapach kokosowy jak i maska z tej serii. Skład ciekawy, ale raczej moje włosy tego nie wykorzystały przez te kilka sekund mycia.
Kupiłam go 300 ml za 6 zł.

Szampon Malwa - brzozowy do włosów normalnych
Opis i skład

Także szampon z SLS, ale skład ma nie wielki, więc raczej nie szkodzi, używam go do zmywania olei (wystarczy raz umyć, mimo braku dużej ilości piany + Babydream), nafty kosmetycznej ( ta sama procedura). Szampon jak wspomniałam ciężko się pieni mimo dania sporej ilości, uznałam że bez sensu dawać większą ilość jak i tak piana znika za 2 sekundy...ale mimo tego bardzo dobrze myje włosy już po jednym użyciu. Zapach przepiękny, miodowy, ale chyba tak pachnie brzoza:) Szampon pozostawia gładkie włosy, nie są szorstkie i splątane( i to bez użycia silikonów)! W przeciwieństwie do pokrzywowego włosy po wysuszeniu są miękkie.


DENKO - Szampon Malwa - pokrzywowy do włosów przetłuszczających się
Opis i skład

Od brzozowego różni się tylko ekstraktem, pokrzywowy ma przeciwdziałać przetłuszczaniu włosów, i tu nie zauważyłam żadnej różnicy ani efektów. Szampon się o dziwo dużo lepiej pieni od brzozowego, ale zapach dużo gorszy, jakby chemiczny. Włosy są bardziej szorstkie.

Oby dwa szampony kupiłam za 300 ml 2,80 zł.

Szampon dla dzieci Babydream
Opis i skład

Bardzo przyjemny szampon. Uwielbiam go za wszystko. Za brak SLS, dużej ilości konserwantów, i barwników. Za naturalne ekstrakty i panthenol. Za przepiękny zapach, wydajność. Szampon dodatkowo nieźle się pieni. Faktem jest że nie mogę domyć olejów tym szamponem nawet myjąc nim 3 razy włosy... naftę tylko po dwukrotnym użyciu, a także to że włosy po umyciu tym szamponem są szorstkie i się plączą, ale to właściwie nie minus od tego jest odżywka.

Myję włosy codziennie i używam do tego raz Babydream + odżywka, jeśli mam olej na włosach po nocy to zmywam najpierw raz szamponem z SLS ( po nałożeniu odżywki przed myciem w celu zabezpieczenia włosów) i raz Babydream + odżywka.
Kupiłam go w promocji 250 ml za 2,50 zł.


  • ODŻYWKI i MASKI

Odżywka Isana Intensywnie pielęgnująca z kompleksem witamin

Odżywka ma silikony w składzie, ale że była promocja to uznałam że może się nadawać do używania przed myciem na suche włosy, zabezpieczając je przed SLS, i tak ja właśnie wykorzystuję. Użyłam jej raz do spłukiwania po szamponie, ale tylko pozostawiła na nich film silikonowy. Niby ma coś tych witamin w składzie, ale za mało żeby coś odżywić.
Kupiłam w promocji za 4 zł za 300 ml.

Odżywka Jedwab Joanna

Hmm..skład nie najlepszy, odżywka daję raczej efekt niż odżywia, usprawiedliwiam się tym, że kupiłam ja na szybko na wakacjach, była w promocji, a mi się właśnie skończyła odżywka :P
5 zł za 200 ml

Odżywka Intensywne odżywianie  - Witaminy Ziaja
skład:Aqua (Water), Cetearyl Alcohol *, Cetrimonium Chloride, Dimethicone, Isopropyl Myristate *,Paraffinum Liquidum(Mineral Oil), Panthenol, Tocopheryl Acetate, Ethyl Linoleate, Ethyl Oleate, Ethyl Linoleate, Propylene Glycol, Aloe Barbadensis Leaf Extract *, Retinyl Palmitate, Trilaureth-4 Phosphate, Cyamopsis Tetragonolobus Gum, Sodium Benzoate *, 2-Bromo-2-Nitropropane-1,3-Diol, Parfum (Fragrance), Citric Acid *.

*-surowiec zaaprobowany przez ECOCERT


Moje KWC! Uwielbiam Ziaje i jej wspaniałe polskie kosmetyki, a do tego te ceny. Odzywek Ziaji bez spłukiwania używam już od 4-5 lat jak były w zielonych opakowaniach. Wszystkie miałam po kolei i wszystkie były niezłe. Tę wersję też miałam i była wzbogacona dodatkowo olejem jojoba, z czego zrezygnowali w tej wersji,silikon przesunął się do przodu, natomiast Cyamopsis Tetragonolobus Gum - nadała odżywce bardzo gęstą konsystencję, zrezygnowano tez z obszernej końcówki - konserwanty itp
Jest co prawda parafina, ale okazało się że to nawet na plus.Odżywki używam bez spłukiwania, wgniatam w mokre włosy, i rozczesuję drewnianym grzebieniem z szeroko rozstawionymi zębami, włosy się dobrze rozczesują - silikon, odżywka przepięknie pachnie poziomkami, uwielbiam ten zapach! na szczęście zostaje długo na włosach( ostatnio nawet podczas deszczu, gdy nie miałam parasola, zaczęłam intensywnie czuć swoją odżywkę na włosach! :D ).Włosy po wysuszeniu są niezwykle miękkie i puszyste.
Kupiłam ją za 4 zł za 200 ml.


Odżywka/Maska Latte Kallos
Skład: Aqua, Cetearyl Alcohol, Cetrimonium Chloride, Dipamytoylethyl Hydroxyethylomonium Methosulfate, Parfum, Benzyl Alcohol, Citric Acid, PEG- 5 Cocomonium Methosulfate, Methylchloroisothiazolinone, Methylisothiazolinone, Hydrolized Milk Protein, Hydroxypropyltrimonium Hydrolized Casein, Sodium Cocoyl Glutamate, Hydroxypropyl Guar Hydroxypropyltrimonium Chloride.

Skład musiałam przepisać z opakowania bo nawet na Wizażu nie mam mojej wersji...
Jako maskę użyłam ja raz, i uznałam że to za małe odżywienie jak na moje włosy, więc używam jej jako odżywkę do spłukiwania. Skład przyjemny nawet, raczej prosty, bez silikonów, łatwo się zmywa z włosów, piękny słodki zapach, zapach długo się utrzymuje na włosach, dobrze się rozczesują
W przyszłości mam zamiar mieszać ją z innymi maskami i półproduktami.

Kupiłam ją za 4,50 zł za 275 ml.


Maska Volume z serii Sleek Line firmy Stapiz
Skład: Aqua, Cetearyl Alcohol, Helianthus Annuus, Cetrimonium Chloride, Isopropyl Myristate, Cyclopentasiloxane, Dimethiconol, Hydrolyzed Silk, Hydroxypropyl Guar Hydroxypropyltrimonium Chloride, Butylene Glycol, Malic Acid, Prunus Amygdalus Dulcis Seed Extract, Actinidia Chinensis Fruit Juice, Citrus Aurantium Dulcis Fruit Juice, Citrus Paradis Fruit Juice, Pyrus Malus Fruit Juice, PEG-40 Hydrogenated Castor Oil, Parfum, Butylphenyl Methylpropional, Phenoxyethanol, Metylparaben, Ethylparaben, Propylparaben (06.08.2010)

Skład aż przepisałam, taki jest nie mal że idealny :P
Zachęcona ekstraktami, zakupiłam litr maski ;) Później do mnie dotarło że zawiera dwa silikony, jeden jest lotny, ale do usunięcia przez SLS, a drugi do usunięcia przez delikatne szampony. Nie przeszkadzają mi one aż tak bo maskę używam od połowy włosów pod, folie i 2 ręczniki :P na pół godziny, 2 razy w tygodniu. Maska świetnie regeneruję i utrzymuję moje włosy w ładzie i całkiem niezłej kondycji! Zapach piękny, kokosowy jak szampon z tej serii.
Maskę zakupiłam za 20 zł za 1000 ml



Odżywka w sprayu "Imbir i jedwab" Mrs. Potter's 
Opis i skład


Skuszona niską ceną i głównymi składnikami odżywczymi , zakupiłam ja. Potem poczytałam skład i uznałam że ma za dużo chemii ale o dziwno nie szkodzi mi, może nawet pomaga. Jest bardzo wydajna, pachnie imbirem, nie jest bardzo treściwa, ale zawsze po zastosowaniu maski Stapiz'a mam już dociążone włosy, więc nie przesadzam wtedy gęstymi odżywkami bez spłukiwania. Mam zamiar ją wzbogacić półproduktami.
Kupiłam ją za 7 zł za 200 ml

Odżywka/Olejek dwufazowy Silky Restructural Shine Spray Kallos
Sklad: aqua, cyclopentasilox ane, C11-12isoparaffin, paraffinum liquidum, polyqaternium-6, fucus vesiculosus(algi morskie - morszczyn pęcherzykowaty), betula alba(brzoza), calendula officinalis(nagietek lekarski), matricaria recutita(rumianek), althaea officinalis(prawoślaz), hamamelis virginiana(oczar), hedera helix(bluszcz), urtica dioica(pokrzywa), salvia officinalis(szałwia), citric acid, imidazolidinyl urea, CI 19140, CI 61565, CI 60725, parfum, methylparaben (25.04.3008)

No skład jest dość ciężki do zdefiniowania, bo z jeden strony są silikony,parafina i barwniki a z drugiej całkiem niezłe ekstrakty m.in. algi i ekstrakty roślinne. Odżywka jest dwufazowa, trzeba ją wstrząsnąć przed użyciem, niestety jest to nie typowa odżywka ponieważ w mgnieniu oka się oddziela...co jest kłopotliwe trzeba ją cały czas wstrząsać :P Zmylona nazwą...olejek chciałam go stosować do końcówek...natomiast w praktyce jest to faza olejowa(parafina -_-') i wodna z ekstraktami, jest ona po prostu wodnista, ba bardzo intensywny zapach, taki męski, raczej nie przyjemny- długo się utrzymuje. Co on robi? sama nie wiem, ale raczej nie szkodzi. Wg mnie wysusza nie co włosy. Reszty efektów nie widzę więc raczej nie kupie ponownie, wole testować kolejne odżywki w spray'u lub prawdziwe olejki :P
Kupiona za 7,50 zł za 80 ml


  • PREPARATY TERMOOCHRONNE

Krem wygładzający - termoochronny do prostowania Hot Liss firmy L'Oreal
Opis i skład

Ten krem już jest ze mną kilka lat XD używam go jako serum termoochronne do prostowania i do lokowania. W składzie górują silikony, i tak mają wyglądać tego typu preparaty. Krem pięknie pachnie, jest MEGA wydajny, bo wystarczy mała kuleczka żeby wygładzić całe moje włosy ( mam półdługie włosy). Prostownica się po nim idealnie ślizga. Polecam bo jest naprawdę wydajny.
Zapłaciłam za 150 ml około 13 zł.

Mleczko termoochronne Marion
Skład: Aqua, Cetearyl Alcohol, Ceteareth-20, Quarterium-91, Cetrimonium Methosulfate, Cetearyl Alcohol, Cetyl Alcohol, Cetrimonium Chloride, Trimethylsilylmoimethicone, C11-15, Pareth-5, C11-15 Pareth -9, Cyklopenthasioxan, Dimethiconol, Prunus Amigdalus Dulcis ( Sweet Almond) Oil, Guar Hydroxypropyltrimonium Chloride, Sodium Laneth- 40, Maleate/Styrene Sulfonate Copolymer, Parfum, Methylparaben, Propylparaben, Benzyl Alcohol, Methylchloroisothiazolinone, Methylisotiazolinone, Citric Acid, Hexyl Cinnamal, Alpha-Isomethyl Ionone, Coumarin

Po pierwsze muszę zaznaczyć że kupiłam je z myślą że będzie bez spłukiwania, ale okazało się że jest do spłukiwania, co mnie zdezorientowało. Ale użyłam, nie dużo zamiast odżywki, spłukało się szybko i nie czułam poślizgu...myślałam że się spłukało do końca i nic nie będzie działać. Ale o dziwo włosy były gładkie, łatwo rozczesywały, a po wysuszeniu suszarką, nie puszyły się i były gładkie. Ogólnie ciężko określić czy działają tego typu kosmetyki, można tylko po jakimś czasie regularnego stosowania stwierdzić czy mamy zniszczone włosy czy nie.Ale ja go używam rzadko, więc sama nie wiem. Raczej będę szukać czegoś bez spłukiwania.
Kupiłam za około 9 zł za 150 ml

Spray termoochronny Isana
Opis i skład

Hmm...spray był taniutki, skład prosty, ale co więcej trzeba chcieć od termoochronnych kosmetyków, silikony są, i panthenol też jest, co prawda alkohol też jest, ale o dziwo tak nie przeszkadza ani nie śmierdzi, w ogóle go nie czuć. Zapach znośny, bardzo wydajny. Działanie, tutaj znowu ciężko bo używam go "od święta" jak na szybko muszę wysuszyć włosy suszarką, ogólnie używam go po uprzednim zastosowaniu mleczka Marion, psikam mokre włosy i zabieram się za suszenie, włosy wydają się nie tak bardzo wysuszone, nie są sklejone. Używałam też na suche włosy w celu wyprostowania np. grzywki, i wszystko było ok, włosy się nie spaliły, były gładkie.
Kupiłam za 5 zł za 150 ml


Ogólnie jeśli chodzi o kosmetyki termoochronne i w ogóle, to nie wydaję na nie fortuny, ale uważam że są ważne. Lepiej używać niż nie ;)


Copyright © 2014 Biochemia kosmetyczna , Blogger