Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wzbogacamy gotowce. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wzbogacamy gotowce. Pokaż wszystkie posty
Wzbogacamy gotowce cz. IV: alantoina, mocznik, gliceryna

Wzbogacamy gotowce cz. IV: alantoina, mocznik, gliceryna


Wracam z dalszą częścią postów pt. "Wzbogacamy gotowce".
Poprzednie części:
http://biochemiakosmetyczna.blogspot.com/2012/08/wzbogacamy-gotowce-cz-i-ekstrakty-z.html
http://biochemiakosmetyczna.blogspot.com/2012/09/wzbogacamy-gotowce-cz-ii-sol-z-morza.html
http://biochemiakosmetyczna.blogspot.com/2012/09/wzbogacamy-gotowce-cz-iii-ekstrakt-z.html


Porównanie cen alantoiny, mocznika i gliceryny w 11 sklepach z półproduktami:
http://biochemiakosmetyczna.blogspot.com/2013/08/porownanie-sklepow-z-poproduktami-cz-ii.html




Alantoina

INCI: Allantoin
Sugerowane stężenie: 0,5% -2%
Ciężar właściwy: 0,69g/ml

Działanie:
W przyrodzie związek ten występuje w korzeniach żywokostu, gdzie powstaje z kwasu moczowego, znanego jako jeden z najsilniejszych przeciwutleniaczy.
Surowiec jest całkowicie bezpiecznym, nie alergizującym składnikiem, który wykazuje wysoką zgodność ze skórą, jest także kompatybilny z wieloma surowcami kosmetycznymi.
Alantoina działa łagodnie keratolitycznie, rozpuszczając cement międzykomórkowy, scalający komórki i wspomagając tym samym naturalny proces złuszczania warstwy rogowej, co powoduje zauważalne wygładzenie naskórka i poprawę wyglądu skóry.
posiada tak cenne właściwości jak łagodzenie podrażnień, działanie przeciwzapalne, przyspieszanie podziałów komórkowych i ziarninowania ran, wygładzanie skóry szorstkiej i spękanej.

Zastosowanie:
Alantoina jest powszechnie wykorzystywana w produktach na podrażnienia, po opalaniu i goleniu, w preparatach przeciwtrądzikowych, maściach na blizny, w kremach i zasypkach dla dzieci na odparzenia popieluszkowe, pudrach kosmetycznych, preparatach gojących i łagodzących. Zgodnie z badaniami, produkty z dodatkiem alantoiny zmniejszają podrażnienia spowodowane stosowaniem silnych detergentów lub środków z dużą ilością alkoholu i produktów o kwasowym lub alkalicznym pH.

Moje zastosowanie i opinia:

Alantoinę stosowałam na wiele różnych sposobów i w każdej formie sprawdzała się bardzo dobrze.
Traktowałam ją jako środek wspomagający działanie innych substancji.

Toniki, sera, kremy: do tych gotowych jak i zrobionych przeze mnie:
http://biochemiakosmetyczna.blogspot.com/2013/04/diy-serum-bezolejowe-nawilzajace-kilka.html
http://biochemiakosmetyczna.blogspot.com/2013/03/diy-toniki-z-kwasami-mlekowy-8-migdaowy.html

Dodawałam ją także do maseczek na twarz, do pudru, podkładu mineralnego do twarzy, w tej formie świetnie wygładzała twarz, pozostawiała aksamitne wykończenie makijażu.

Alantoinę dodawałam do pomadek DIYa także do balsamów do ciała.

Alantoinę stosowałam także w produktach do włosów oraz jako dodatek do wcierki z żelu aloesowego do skóry głowy:
http://biochemiakosmetyczna.blogspot.com/2012/09/zel-aloesowy-cudowny-uniwersalny.html

Dodaję ją również do szamponu oczyszczajacego. A prawdziwym hitem było dodanie jej do masek i odżywek do włosów. Alantoina to humektant, który dodatkowo ma właściwości wygładzające.
Dodany do maseczki, przepięknie wygładza włosy i nabłyszcza je. Efekt podobny do mąki ziemniaczanej, ale bez uczucia suchości na włosach.

We wszystkich produktach , alantoinę stosowałam na oko, w ilości od 0,5% - toniki, sera, kremy, podkład  i do 2% - maski, odżywki do włosów.

Koszt alantoiny wg. mojego zestawienia to już od 1,90 zł za 10g.


Mocznik

INCI: Urea
Zalecane stężenia: 1-10% nawilżająco, 10% bakteriobójczo i 10-50% keratolitycznie
Ciężar właściwy: 0,71 g/ml

Właściwości:
Jest on jedną z istotnych składowych NMF
Mocznik usuwa przykre odczucia swędzenia skóry, wynikające z jej nadmiernego przesuszenia. Jest pomocny także w leczeniu łupieżu i zmniejszaniu widoczności rozstępów.
Szczególnie niszczące działanie na poziom mocznika w skórze ma SLS - mocny detergent tak często stosowany w kosmetykach myjących. Wykazano jednak, że dodatek 10% mocznika do żelu myjącego bądź dodatek 5% do preparatu stosowanego po myciu pozwala podnieść poziom mocznika aż o 110% w porównaniu z grupą kontrolną stosującą tylko preparat myjący z SLS.
Stężenia 10-20% i wyższe mają działanie złuszczające i antybakteryjne. Działają przeciwtrądzikowo, wygładzająco, znoszą nadmierną keratynizację naskórka, zmniejszając zaskórniki, stany zapalne mieszków włosowych i wrastanie włosów po depilacji. Dzięki złuszczaniu warstwy rogowej pozwalają na silniejsze przenikanie składników aktywnych.
W stężeniach 20-50% działają silnie keratolitycznie usuwając łuski łuszczycowe, nadmierne rogowacenie stóp, łokci i kolan.
Łączony jest z kwasem salicylowym, glikolowym, mlekowym, ze względu na wzmocnienie działania keratolitycznego.

Moje zastosowanie i opinia:

Mocznik to jeden z najważniejszych i podstawowych półproduktów. Jest tani i uniwersalny.
Używam go do wcześniej wspomnianych toników z kwasami wzmacnia złuszczanie i działa nawilżająco.
Sera i kremy do twarzy do 5%. Dodaję do balsamów do ciała, bardzo dobrze zmiękcza naskórek, chroni skórę przed wysuszeniem. Dodany w stężeniu ponad 10% do kremu/balsamu, bardzo dobrze radzi sobie ze zrogowaciałą skórą na stopach! 

Obowiązkowo także dodaje go do masek na twarz, łagodzi wysuszające działanie glinek.

Również dodaję go do masek do włosów - obniża pH odżywki, sprawia, że włosy są lśniące, miękkie i mocno nawilżone.

Można stosować go jako płukankę:

Cena mocznika to już od 2,64 zł! za 30g w sklepach z półproduktami.


Gliceryna

INCI: Glycerin
Zalecane stężenia: 5-15% (większe nie powoduje istotnego wzrostu efektywności działania, a bardzo obniża komfort aplikacji z powodu silnego odczucia lepienia się)
Ciężar właściwy: 1,26 g/ml

Właściwości:
Gliceryna w naturalny sposób osłania skórę, przenikając do przestrzeni międzykomórkowych, gdzie wiąże ilość wody niezbędną do zachowania prawidłowego nawilżenia skóry. Ma doskonałe właściwości łagodzące, skutecznie nawilża przesuszoną skórę ze skłonnościami do pierzchnięcia nadmiernie wysuszoną. Wygładza, poprawia elastyczność, reguluje procesy prawidłowej odnowy naskórka. Działanie gliceryny jest długotrwałe. Penetruje do głębszych partii warstwy rogowej naskórka i pozostaje tam, regulując wilgotność przez około dobę.Obecność gliceryny wspomaga funkcjonowanie lipidów skórnych.
W kosmetykach gliceryna wykorzystywana jest ponieważ zapobiega wysychaniu kosmetyku oraz nadaje gładkość emulsji. Obok dobrego smarowania i rozprowadzania na skórze, zapobiega także wałkowaniu się kosmetyku po jego aplikacji.
Gliceryna łagodzi działanie wysuszające alkoholu etylowego.
Dodatkowo posiada działanie bakteriostatyczne, zapobiega rekrystalizacji składników aktywnych (np. kwasu salicylowego)

Na koniec dwie sprzeczne informacje:
Gliceryna nie zatyka porów, a nawet wręcz przeciwnie – większe stężenia powodują rozluźnienie połączeń między komórkami naskórka, powodując jego łatwiejsze złuszczanie.
stężenia wyższe niż 3-5% mogą działać komedogennie w przypadku cery
tłustej, trądzikowej


Dla bezpieczeństwa, osoby z tendencją do zapychania porów, powinny stosować glicerynę w preparatach do twarzy, do 5%. Ja też się tego trzymam.

Moje zastosowanie i opinia:

Kolejny najważniejszy półprodukt, którego nie może zabraknąć w żadnym arsenale kosmetycznym.
Tak jak mocznik, jest tania i uniwersalna.

Stosuję ją własnie w stężeniach do 5% w kosmetykach gotowych jak i zrobionych własnoręcznie.
W tonikach, serach i maskach ograniczam się jednak do maks 2%, w obawie przed jej komedogennością.
Bardzo dobrze współpracuje z innym składnikami. Uzupełnia i wspomaga działanie nawilżające pozostałych półproduktów m.in. kwasu hialuronowego oraz panthenolu.

W produktach do włosów, gliceryny używam do 5%, ale tylko w maskach mocno emolientowych. Przy zbyt małej lub zbyt dużej  wilgotności gliceryna może działać wysuszająco.

Używam jej także do przygotowania olejowych mieszanek, po których moje włosy są w najlepszej kondycji:
http://biochemiakosmetyczna.blogspot.com/2013/02/tydzien-intensywnego-nawilzania-bez.html
http://biochemiakosmetyczna.blogspot.com/2012/08/efekt-laminowania-lub-encanto-pol.html

Koszt 50ml gliceryny 99,99% to już 2,90 zł. Natomiast ja swoją 86% glicerynę kupuję w aptece za 1,35 zł za 30g.


źródła:

Wzbogacamy gotowce cz. III - ekstrakt z kory wierzby, miłorzębu japońskiego i l-cysteina


W dzisiejszej cz. III mam zaszczyt zaprezentować jeden szczególnie ważny dla mnie ekstrakt oraz dwa które już przewijały się przez bloga.


  • ekstrakt z kory wierzby białej

Standaryzowany ekstrakt z kory wierzby białej Salix Alba o 15% zawartości salicyny (połączenia glukozy z alkoholem salicylowym). W ekstrakcie zawarte są również garbniki i inne związki salicylowe o działaniu przeciw-zapalnym, przeciw-gorączkowym, przeciw-reumatycznym, ściągającym, bakteriostatycznym i keratolitycznym. W porównaniu z kwasem salicylowym surowiec ten powoduje mniej podrażnień, jest rozpuszczalny w wodzie i nie ma potrzeby stosowania alkoholu by go rozpuścić. Od dawna ekstrakty z kory wierzby białej stosowane były w leczeniu trądziku i łuszczycy.

Ekstrakt z kory wierzby białej zalecany jest do pielęgnacji cery trądzikowej, tłustej, naczynkowej.Zalecane zastosowanie w kosmetykach (w produktach typu kremy, toniki, maseczki, żele) do 10%
źródło: http://www.zrobsobiekrem.pl/pl/p/Ekstrakt-z-wierzby-bialej/49


Moje zastosowanie:

Ten ekstrakt jest wręcz stworzony do cery tłustej i trądzikowej. To taka lżejsza wersja kwasu salicylowego i w dodatku nie trzeba go rozpuszczać w alkoholach czy innych rozpuszczalnikach tego kwasu.

Ekstrakt głównie używam do przyrządzania żelu do mycia twarzy oraz toniku.
Z racji że ekstrakt powinno się używać w stężeniu do 10 % wolę nie dawać więcej bo zapewne się nie rozpuści dobrze.
Do żelu do mycia twarzy Ziaja Ulga dodaję 5 % ekstraktu z kory wierzby i mniej więcej 2 % ekstraktu z zielonej herbaty. Wszystko mieszam wstrząsając opakowaniem. Ja zawsze robię tylko porcje na mniej więcej 2 tygodnie użytkowania oraz trzymam tylko w lodówce.
Dodatkowo wzbogacam tonik Ziaja Nuno o 10% ekstraktu z kory oraz po 1 % ekstrakt z zielonej herbaty i ginkgo biloba. Tutaj także przygotowuję tylko maks 15 ml i trzymam w lodówce.
O ile żel raz wymieszany trzyma składniki na swoim miejscu tak tonik trzeba wstrząsać za każdym razem gdy go używamy.
Czasem do tych mieszanek dodaję kilka ziarenek soli z Morza Martwego. Jest to świetną alternatywą dla toników na bazie wody i soli które to mają za wysokie pH.

Żel oraz tonik stosuje tak samo jak nie wzbogacone kosmetyki czyli 2 razy dziennie. Obydwa produkty na początku stosowania przygotowywałam z mniejszymi stężeniami ekstraktu żeby skóra powoli przyzwyczaiła się do kwasu. I już na początku czułam lekkie pieczenie zaraz po zastosowaniu żelu i toniku. Następnie przeszłam do wyżej wspomnianych maksymalnych stężeń i skóra już się przyzwyczaiła do tego stopnia że nie  było czuć prawie pieczenia. Jedynie po peelingu trochę czuć szczypanie.

Jestem pod wrażeniem działania, ponieważ stosując od miesiąca takie mieszanki moja skóra wygląda coraz lepiej. Jest bardziej wygładzona, dużo szybciej goją się wypryski i rzadziej się na niej pojawiają.
Na ten moment wiem że po skończeniu opakowania albo do niego wrócę jeszcze albo zakupię ekstrakt z lukrecji która także zawiera pomocne w trądziku kwasy.

  • ekstrakt z miłorzębu japońskiego ( ginkgo biloba )

Standaryzowany ekstrakt z liści miłorzębu japońskiego Ginkgo Biloba L. o gwarantowanej zawartości flawonoidów na poziomie 24% i 6% terpenowych laktonów. Ekstrakt działa pobudzająco i wzmacniająco na układ krążenia, polepsza ukrwienie, wzmacnia system naczyń krwionośnych, jest bardzo silnym antyoksydantem. W kosmetyce jest stosowany głównie ze względu na wzmacnianie tkanki łącznej skóry - hamuje proces starzenia się skóry. Poza produktami anty-aging jest on powszechnie stosowany w kosmetykach antycellulitowych, ujędrniających, rozjaśniających cienie pod oczami, do pielęgnacji cery naczynkowej.Ekstrakt z miłorzębu japońskiego zawiera wiele cennych oraz unikatowych związków czynnych wsród których należy wymienić polifenole - terpenoidy (ginkgolidy, bilobalidy), flawonoidy i ich glikozydy.

Badania ekstraktu lub jego frakcji potwierdzają następujące właściwości powyższych substancji:

  • działanie przeciwzapalne, anty-aging - ze względu na działanie przeciw-oksydacyjne, "wymiatacze" wolnych rodników
  • zwiększanie elastyczności i jędrności skóry - w testach in vitro wykazano, że flawonoidy miłorzębu zwiększają syntezę fibroblastów w ludzkiej skórze oraz zwiększają ilość kolagenu
  • działanie antycellulitowe - stymuluje proces rozkładania tłuszczy
  • wzmacnianie naczyń krwionośnych (szczególnie w pielęgnacji cery naczynkowej) - wzmacnia ściany naczyń krwionośnych, uelastycznia je i uszczelnia
  • działanie nawilżające

Zalecane zastosowanie w kosmetykach (w produktach typu kremy, toniki, żele, szampony i odżywki do włosów) do 5%.
źródło:  http://www.zrobsobiekrem.pl/pl/p/Ekstrakt-z-milorzebu-japonskiego/44


Moje zastosowanie: 

O działaniu ginkgo biloba na skórę głowy po przez zawarte w nim substancje poprawiające krążenie w skórze pisałam przy okazji postu o Hibiskusie:
http://biochemiakosmetyczna.blogspot.com/2012/07/hibiskus-na-wosy-jak-najbardziej.html

I jeszcze jeden cytat na ten temat:
Miłorząb japoński poprawia krążenie, między innymi w skórze i mózgu. Dzięki temu więcej składników dociera do mieszków włosowych, tym samym zapobiegając wypadaniu włosów oraz stymulując ich wzrost. Miłorząb japoński często dodawany jest do szamponów.


A także w poście o żelu aloesowym gdzie wykorzystałam go do stworzenia wcierki wzmacniającej i stymulującej włosy:
http://biochemiakosmetyczna.blogspot.com/2012/09/zel-aloesowy-cudowny-uniwersalny.html


Ponadto ekstrakt z miłarzębu japońskiego ma swojej zastosowanie przy pielęgnacji cer naczynkowych. Moja mam taka właśnie posiada, wiec z powodzeniem wzbogacam jej kremy o właśnie ten ekstrakt z dodatkiem ekstraktu z zielonej herbaty który ma podobne właściwości.
Przy stężeniu 2 % obydwu ekstraktów krem ma silniejsze działanie redukujące rumień.
Mama zauważyła że rumień jest mniejszy i pojawia się trochę później.


  • l-cysteina

Cysteina jest jednym z dwudziestu podstawowych aminokwasów, należy do grupy aminokwasów endogennych (syntetyzowanych przez człowieka). Cechą charakterystyczną cysteiny, decydującą o jej unikalnych właściwościach, jest posiadanie grupy SH (tiolowej - jest to aminokwas siarkowy). Dwie cysteiny (także w łańcuchu białkowym) mogą tworzyć połączenie disulfidowe (mostek siarczkowy) co znacząco wpływa na trzeciorzędową strukturę białka oraz na biologiczne działanie danego białka. Cysteina w kosmetykach:

  • posiada działanie regenerujące - uczestniczy w procesach odżywiania i odnowy komórek, ze względu na małą masę cząsteczkową jest łatwo wchłaniana;
  • odżywia, regeneruje i wzmacnia włosy, przywraca im połysk i zdrowy wygląd;
  • likwiduje stany zapalne skóry;
  • chroni przed szkodliwymi skutkami działania promieniowania UV;
  • jest związkiem o działaniu antyoksydacyjnym - sama cysteina wyłapuje wolne rodniki tlenowe a także jest surowcem do produkcji glutationu - specjalnego białka chroniącego komórki;
  • działa nawilżająco.
źródło: http://www.zrobsobiekrem.pl/pl/p/L-cysteina/225


Moje zastosowanie:

O l-cysteinie pisałam przy okazji postu o domowym pseudo encanto:
http://biochemiakosmetyczna.blogspot.com/2012/08/efekt-laminowania-lub-encanto-pol.html

Jak się potem okazało jest to dość nieprzewidywalna substancja o wspaniałych właściwościach.
Zachęcona efektem jaki dała mieszanka z l-cysteiną chciałam spróbować ponownie. Ale tym razem efektu nie było żadnego.
Więc albo chciałam wykonać zabieg za wcześnie i włosy miały jeszcze dość l-cysteiny albo postąpiłam nie odpowiednio z dalszą pielęgnacją.
Zauważyłam także że l-cysteina nie lubi się z żelem aloesowym.
Jednym słowem nigdy nie wiadomo kiedy l-cysteina za działa. Ja z niej nie rezygnuję tylko będę dalej eksperymentować bo po zauważonych efektach warto.



Poprzednie części o wzbogacaniu gotowców:
http://biochemiakosmetyczna.blogspot.com/2012/08/wzbogacamy-gotowce-cz-i-ekstrakty-z.html
http://biochemiakosmetyczna.blogspot.com/2012/09/wzbogacamy-gotowce-cz-ii-sol-z-morza.html


Żel aloesowy - cudowny uniwersalny kosmetyk

Żel aloesowy - cudowny uniwersalny kosmetyk

Dzisiaj chciałam zaprezentować cudowny wg mnie uniwersalny kosmetyk oraz jego zastosowania.

Dość długo szukałam dobrego żelu aloesowego z dużą zawartością aloesu oraz jak najmniejszą innych substancji w dodatku w przystępnej cenie.
I tak o to znalazłam żel aloesowy firmy KRAUTERHOF o zawartości aloesu 96%!



Żel zakupiłam w najniższej cenie w aptece Słonik za 11,50 zł ( + 5,90 zł za przesyłkę ) za 250 ml.

Skład:



Skład jest stosunkowo prosty. Mamy na wstępie żel aloesowy oczywiście, następnie trochę wody, gliceryny,  składniki konsystencjotwórcze, regulują lepkość kosmetyku, tworzą film na skórze, działają także jako konserwanty, następnie regulator pH, ekologiczny konserwant, kolejny bezpieczny konserwant, i dwa barwniki: barwnik żółty - może powodować alergie, używany w przemyśle farmaceutycznym oraz barwnik niebieski.




Żel ma galaretowatą konsystencję, ma mocno zielony kolor oraz orzeźwiający aloesowo-miętowy zapach.
Żel w kontakcie z wodą lub produktem zawierającym go tworzy rozwarstwiającą się galaretkę, mnie to osobiście nie zniechęca .


O aloesie

Właściwości aloesu
  • działanie bakteriobójcze
  • działanie przeciwzapalne
  • właściwości regenerujące skórę
  • właściwości nawilżające
  • działanie odżywcze
  • działanie przeciwświądowe
  • właściwości ściągające
 1. Włosy: porost, odżywienie i nawilżenie

Sok aloesowy robi się z m.in żelu aloesowego zawartego w łodygach tej rośliny. Więc te dwa produkty będą używane zamiennie ze względu na takie same właściwości. .

Aloes rzeczywiście wspaniale pielęgnuje włosy. Poprawia mikrokrążenie w skórze, a tym samym pobudza uśpione mieszki włosowe do wzrostu. Sok aloesowy zapobiega też powstawaniu łupieżu (działa grzybobójczo). Nadaje się do wszystkich rodzajów włosów, zwłaszcza mieszanych: tłustych u nasady, suchych na końcach.

Substancje zawarte w aloesie działają odpowiednio do potrzeb włosów: nawilżają suche partie, jednocześnie ograniczając wydzielanie gruczołów łojowych.
Największą rolę w działaniu aloesu na mieszki włosowe odgrywa zdolność stymulowania podziałów komórkowych – w tym wypadku chodzi o komórki macierzy włosowej, która wytwarza nowe włosy. Składniki miąższu, jako stymulatory podziałów komórkowych, świetnie się sprawdzają zarówno w pobudzaniu czasowo uśpionych mieszków włosowych, jak i w dostarczaniu bodźców do przyrostu nowego włosa. Najlepiej stosować szampon aloesowy i po każdym myciu wcierać aloes (aloe first) w skórę głowy, mamy wtedy pewność że zrobiliśmy wszystko do możliwe by wspomóc regenerację macierzy włosowych, wybudzić je ze stanu spoczynku i by uruchomić produkcję nowego włosa.
Szampony aloesowe (mające w swoim składzie przynajmniej 10-15% miąższu) maja też działanie przeciwłupieżowe. Działanie aloesu w szamponach można nazwać oczyszczającym, łagodzącym i przywracającym środowisku skóry równowagę a nawilżające cechy aloesu przywracają włosom połysk.


Bardzo ciekawe artykuły o aloesie i jego działaniu na włosy i skórę głowy + kilka przepisów na wykorzystanie aloesu:
http://pieknieje.pl/artykuly/aloes-sposob-na-piekne-wlosy
http://wdziek.info/aloes_na_wlosy.html
http://www.handsomemen.pl/wlosy,ziola,aloes_a_wypadanie_wlosow_1333179901.html#.UFWU2rLN-58 

2. Twarz: skóra tłusta i mieszana
Właściwości, które posiada aloes niezwykle korzystnie wpływają na stan skóry człowieka, dlatego często są składnikami kosmetyków do oczyszczania i pielęgnacji twarzy. W związku z tym jest on często wykorzystywany do produkcji kosmetyków przez firmy kosmetyczne i farmaceutyczne.
Preparaty przeciwtrądzikowe zawierające aloes mogą być stosowane u każdej osoby niezależnie od przyczyn i rodzaju trądziku. Wówczas tego rodzaju preparaty łagodzą uciążliwe objawy trądziku i zapobiegają ponownemu powstawaniu pryszczy oraz szpecących blizn i przebarwień.


Oprócz wyżej wymienionych właściwości aloes posiada dużo więcej zdrowotnych właściwości.
O wszystkich przeczytacie tutaj:
http://aloesurodazdrowie.com/aloes-zdrowie-uroda

Przydatne linki: 
http://www.inspirander.pl/uroda-i-styl/przepisy-na-kosmetyki-domowej-roboty-z-aloesu?inspager=1
http://swiat-na100latki.blogspot.com/2011/04/kosmetyki-domowej-roboty-z-aloesu.html

Źródła cytatów:
http://polki.pl/uroda_wlosy_artykul,10014794.html
http://www.biomedical.pl/uroda/aloes-na-tradzik-2590.html
http://aloesurodazdrowie.com/aloes-zdrowie-uroda


Moje zastosowania:

  • TWARZ

Z racji że samym żelem aloesowym nie ma co się smarować, bo nie nawilży skóry odpowiednio musiałam użyć go inaczej. W dodatku zostałam zainspirowana maseczką z zielonej glinki z dodatkiem aloesu i postanowiłam wypróbować ten sposób.
O moich maseczkach glinkowych pisałam tutaj. Teraz do mieszanki z glinką w roli głównej, wymieszaną z wodą z rozpuszczoną solą z Morza Martwego, ekstraktem z malin i zielonej herbaty dodałam mniej więcej 40% żelu aloesowego. Tak jak pisałam maseczka przybiera konsystencję galaretki i dość ciężko ją nałożyć. Ale warto się przemęczyć.
Maseczka z żelem nie wysycha tak szybko. Żel nie mal w całości wnika w skórę, pozostawiając ją mniej tępą w dotyku.
Po kilku zabiegach zauważyłam że faktycznie moja skóra jest bardziej miękka, trochę mniej się przetłuszcza a co najważniejsze wypryski goją się szybciej.



  • WŁOSY

Żel kupiłam z zamiarem dodawania go do masek nawilżających na włosy. Więc w takiej wersji aloes zachwycił mnie po raz pierwszy .
Żel mieszałam z maska Bingo Spa pięć alg, maska nabierała galaretowatej konsystencji.
Włosy i skóra głowy były świetnie nawilżone i miękkie.
Następnie przygotowałam wersję + l-cysteina i to był spory błąd. Żel i l-cysteina raczej się nie lubią. Próby zmycia maski wodą były daremne. Glutowate kawałki mieszanki powczepiały mi się we włosy i nie chciały się zmyć. Musiałam użyć delikatnego szamponu. 


No i ostatnie najbardziej zachwycające zastosowanie żelu aloesowego. Otóż po przeczytaniu powyższych informacji o właściwościach, łagodzących, zwiększających porost włosów oraz relegującym prace gruczołów łojowych stworzyłam wcierkę do skóry głowy.

Żel aloesowy zmieszałam z ekstraktem z miłożębu japońskiego ( przy okazji postu o hibiskusie odkryłam właściwości poprawiające ukrwienie skóry głowy ) jako główny składnik wspomagający porost, i w mniejszym stężeniu ekstrakt z malin i ekstrakt z z zielonej herbaty. Tak przygotowaną mieszankę trzymałam w lodówce i wcierałam w skórę głowy codziennie na noc robiąc przy tym minutowy masaż.
Włosy następnego dnia nie były bardziej przetłuszczone bo żel wchłania się w całości w skórę głowy.

Wcierkę stosuję od około 3 tygodni i jestem pod ogromnym wrażeniem. Chyba żaden preparat nie pomógł mi tak szybko jak właśnie ta wcierka. Już po ponad tygodniu zauważyłam znaczny przyrost włosów, a przede wszystkim porost włosów w miejscach gdzie miałam ich mniej i były słabsze czyli na zakolach. Nie mierzę długości swoich włosów więc nie wiem ile urosły, ale czuję po całej masie kłujących nowych włosów. Cieszy mnie to ogromnie i nie mam zamiaru zaprzestawać stosowania tej wcierki :)


Ponadto żel aloesowy przydaje mi się w drobnych skaleczeniach, otarciach oraz wysypkach alergicznych czy nawet przy podrażnionej skórze nóg po goleniu - czerwone kropki zniknęły w jedna noc.

Copyright © 2014 Biochemia kosmetyczna , Blogger