piątek, 26 kwietnia 2013

Mój makijaż mineralny cz. I: podkład i korektor



Kto uważnie czyta mojego bloga wie, że poza minerałkami świata nie widzę, a bardzo przydatne posty pisałam i nich wcześniej już na blogu.
http://biochemiakosmetyczna.blogspot.com/2012/06/co-to-sa-kosmetyki-mineralne-do.html
http://biochemiakosmetyczna.blogspot.com/2012/07/kosmetyki-mineralne-do-makijazu-tylko-z.html

Natomiast jeśli chodzi o cały makijaż to stawiam na minimalizm i stonowane pastelowe kolory.


Podkład

Mniej więcej od czerwca ubiegłego roku stosuję bez przerwy podkład mineralny firmy Annabelle Minerals. Wtedy to wspomniana firma zaczynała swoją działalność i wysyłała za darmo próbki swoich produktów, płaciło się tylko za przesyłkę. W ofercie obecne były 3 rodzaje podkładów: matujący, rozświetlający i kryjący po kilka kolorów każdy, ponadto 3 kolory róży i korektorów. Wybrałam kryjący, ponieważ uznałam że będzie bardziej wydajny i jeśli będę potrzebować mniejszego krycia to dam go po prostu mniej. I tak było w rzeczywistości. Kolor wybrałam najjaśniejszy z dostępnych - Natural Light.
Zakochałam się w nim od pierwszego nałożenia na twarz, był po prostu idealny. Mimo że na początku musiałam się przyzwyczaić do mniejszego krycia, niewyczuwalnej lekkości na skórze oraz bardzo naturalnego wykończenia. Oczarował mnie także jego skład jak i reszty kosmetyków - prosty, TYLKO minerały, bez niepotrzebnych wypełniaczy i składników pochodzenia organicznego. Jednym słowem są to kosmetyki 100% naturalne, ekologiczne, dla weganów jak i wegetarianów, nie testowane na zwierzętach.

Skład ze strony:

Składniki: Mica, Titanium Dioxide, Zinc Oxide, Iron Oxide, Ultramarines
 Poszczególne składniki opisałam w linkach powyżej.

Więcej informacji na stronie AM:
Czego nie zawierają kosmetyki Annabelle Minerls
Co zawierają
Zalety kosmetyków mineralnych - o tym także można na przeczytać tutaj.


Jak powszechnie wiadomo oraz zaznaczyłam we wspomnianych wyżej postach o kosmetykach mineralnych do makijażu, są one zawsze sypkie, i nakładamy je tylko i wyłącznie pędzlem typu Kabuki lub Flat top.
O moim pędzlu a la Flat Top pisałam tutaj:
http://biochemiakosmetyczna.blogspot.com/2012/07/recenzja-maskara-mac-opulash-moj-pedzel.html
O tamtego czasu, pędzle trzyma się dobrze, wypadło mu trochę włosów, ale nadal służy mi wiernie :)

Przed każdym malowaniem się, dezynfekuję pędzle Skinsept Purem, pisałam o nim tutaj:
http://biochemiakosmetyczna.blogspot.com/2012/08/o-higienie-i-ogolnie-o-wzbogacaniu-oraz.html
Pędzle także myję co kilka dni, żeby zachować jak największą czystość  bo pędzle to jedno z największych źródeł bakterii.

Kiedy potrzebowałam większego krycia to nakładałam kilka warstw. Gdy moja skóra wyglądała dobrze, podkładu używałam dosłownie malutką szczyptę, więc ta próbka ( ok. 1 g) wystarczyła mi prawie na 5 miesięcy! Tak, kosmetyki mineralne należą do najbardziej wydajnych. Kolor Natural Light idealnie wkomponował się w moją raczej bladą cerę, i był kompletnie nie widoczny. Nie podkreślał suchych skórek, i nie wysuszał skóry.

Podkład dobrze współpracuje z kremem nałożonym pod podkład. Podkład matuje całkiem nieźle, i jest idealny na lato, nie spływa! Natomiast gdy nałożę już filtr, który jest dość ciężki i tłusty, czekam aż się wchłonie, następnie przykładam chusteczkę higieniczną do twarzy w celu zebrania tłustego filmu, oraz przypudrowuje, na tak przygotowanej twarzy podkład lepiej się rozprowadza, ale nie ma co ukrywać, że jest to wtedy i tak bardzo trudne. Pędzel już tak gładko nie "śmiga" po twarzy.

Natomiast największy plus używania kosmetyków mineralnych to fakt, że nie zapycham nie potrzebnie skóry wypełniaczami i składnikami komedogennymi. To bardzo ważne przy mojej tłustej, skłonnej do trądziku cerze. Skóra oczyściła się i szybciej goją się wypryski, oczywiście dzięki minerałom a już szczególnie tlenkowi cyku który ma właściwości antybakteryjne.

Dodam, że kosmetyki mineralne Annabelle Minerals są najtańsze na polskim rynku, i zawierają TYLKO minerały. Analizę rynku zrobiłam tutaj. Z tego powodu, nie będę przepłacać i ryzykować nie do końca mineralnym składem kosmetyków innych firm.

Dołączyłam do programu partnerskiego Annabelle Minerals, i dzięki temu miałam okazję przetestować nowe kolory podkładów w rozszerzonej ofercie firmy.
Otrzymałam próbki wszystkich odcieni wersji kryjącej  Najlepsze do mojej cery uznałam 8 z nich, reszta jest za ciemna, ale mam zamiar rozjaśnić je tlenkiem cynku lub korektorem mineralnym, chociaż w lecie jeśli moja skóra się lekko opali może będą w sam raz.

Jaśniejsze:



Jak widać na zdjęciu posiadam także jeden podkład rozświetlający Beige Fairest, ma cudowny odcień. Będę go używać jako rozświetlacza do policzków oraz pod oczy.

Te ciemniejsze:


Dla porównania, na samym dole odcień Golden Fairest. Od góry od lewej: Beige Dark, Golden Light, Natural Dark, Natural Medium, Beige Medium, Golden Medium i Golden Dark.

Jak łatwo zauważyć, odcienie Golden wpadają w żółty  Beige w różowy, a Natural wg mnie najładniejsze i najlepiej komponujące się z moją cerą, wpadają w różowy z domieszką żółtego.

Jak wyglądają na skórze oraz w porównaniu z innymi odcieniami możemy zobaczyć na stronie producenta:
http://annabelleminerals.pl/sklep/11-kryjacy



Korektor


Obecnie używam korektora mineralnego też firmy Annabelle Minerals, a od czasu do czasu ale już coraz rzadziej, używam zwykłego korektora w płynie firmy Lemax.




Korektor mineralny używam w najjaśniejszej wersji Light. jest on prawie biały  bo z odcieniem zielonego. W ofercie AM znajdziemy także wersje Medium (wpadający w żółty) oraz Dark ( wpadający w różowy).


Używam go jako bazę pod makijaż. Najpierw zajmuję się cieniami pod oczami, następnie delikatnie rozjaśniam przebarwienia, niedoskonałości oraz zaczerwienienia. Jest mocno napigmentowany, więc należy uważać z ilością  Ja po kilku użyciach nauczyłam się go stosować tak aby wyglądał najkorzystniej. Nabieram małymi porcjami na pędzel i po kilka razy rozcieram go na skórze, aż do uzyskania pożądanego efektu. Korektor również jest bardzo wydajny. Można go używać do "podrasowania" podkładu, aby był bardziej kryjący i jaśniejszy.

Na szybko recenzja nie mineralna - Korektor Lemax kolor 1.



Kupiłam go za niecałe 3 albo 4 zł. 
Skład nie jest straszny, nie zawiera alkoholu. Na pierwszym miejscu dwutlenek tytanu, potem emolienty, rozpuszczalnik, talk, olej mineralny ( własnie on się rozwarstwia ), kaolin ( biała glinka ), wosk pszczeli, polimery, konserwanty, alantoina, wit. B5, zapach i inne składniki plus barwniki.
Mocno kryje, jest dość trwały i stapia się ze skórą tworząc naturalny efekt. Natomiast minusem jest to, że się rozwarstwia, często wylatuje najpierw prawie sama woda z olejem, więc najpierw mocno nim potrząsam i gniotę w rękach tubkę aby wszystko się wymieszało. Po drugie gdy jest go za dożo potrafi się w ciągu dnia rozwarstwić na twarzy. Używam go bardzo rzadko i tylko pod oczy, bo boje się zapchania.



16 komentarzy:

  1. Też kocham AM za ich jakość. Są niezmiernie lekkie, pięknie kryją. Odkąd ich używam wiem, że nie wrócę na stałe do podkładów w tubce, chyba, że zimą, kiedy muszę jakoś sobie rekompensować suche placki na twarzy. Niemniej nie zamienię go na żaden inny nowy twór :) Pozdrawiam!:)

    OdpowiedzUsuń
  2. A mi podkład AM się nie spodobał. Mam tłustą, trądzikową cerę. Chciałam osiągnąć duże krycie. Używałam matującego Golden Fairest. Niestety - podkład nie jest trwały. Po 2-3 godzinach skóra zaczyna się błyszczeć. A to co najbardziej mnie denerwuje to fakt, iż tworzą się plamy - czoło, policzki. Są to bardzo widoczne przebarwienia podkładu. Po nałożeniu wygląda fantastycznie a za chwilę kolor staje się niejednolity. Nie wiem w czym jest problem. Próbowałam nakładać podkład na sucho na różne kremy matujące, nawilżające lub bezpośrednio na twarz. Zawsze wykonywałam makijaż kolistymi ruchami tak jak jest to zalecane. Nie wiem, czyżbym za dużo kładła na twarz? Próbowałam też cieniutkich warstw. Niestety działo się to samo - żółto-zielone plamy odznaczały się od reszty. Paskudnie to wyglądało. Jakieś pomysły co może być przyczyną?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hmm, nie mam pojęcia, ja nie nakładam go bardzo dużo, powiedziałabym ze bardzo mało, ale u mnie już tyle starcza żeby było dobre krycie. Też mam tłusta cerę i świecę się szybko, ale nigdy nie miałam plam na twarzy, i podkład nie ciemniał, nawet po 8 godzinach.
      Nie wiem czy próbowałaś, ale przed nałożeniem podkładu przypudruj twarz pudrem, może to zwiększy trwałość makijażu, mi pomaga przy tłustym filtrze.

      Usuń
    2. Niestety, próbowałam najpierw położyć puder a potem podkład jednak to również nie przyniosło dobrego rezultatu. Cóż, być może moja skóra po prostu jakoś dziwnie przyjmuje ten kosmetyk... Chyba zdecyduję się na jakąś wymianę, bo szkoda żeby stał nieużywany.

      Usuń
    3. A używasz zaleconego pędzla flat top?

      Usuń
  3. Aż miło się Ciebie czyta :) Ja planuję zakup podkładu z kolorówka.com. Mam nadzieję, że uda mi się uzyskać odpowiedni kolor :) A Ty próbowałaś już podkładu z kolorówki?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak mam taki zamiar w przyszłości, zrobić własny podkład czy puder, ale z racji że na razie brakuje mi funduszy, ograniczam się do gotowych.

      Dobranie tych wszystkich składników, jest dość skomplikowane, ale metodą prób i błędów można uzyskać kolor idealny, czy też doskonałą przyczepność.

      Na razie będę wzbogacać moje podkłady tlenkiem cynku, poprawi matowość, działa antybakteryjne i podwyższy filtr UV.

      Czekam z niecierpliowścią na Twoje próby z własnoręcznym podkładem :)

      Usuń
  4. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja też połasiłam się na AM. I ogólnie podoba mi się bardzo - świetnie kryje, nie powoduje efektu maski, jest wydajny. Ale jest jedno ALE - i zastanawiam się, czy to może byc własnie wina podkładu? Od kiedy zaczęłam go używać (około 1 miesiąca) mam permamentny wysyp pryszczy - i to nawet w miejscach, w których wcześniej się to nie zdarzało. Masz pomysł czy to mógł wywowałś ten podkład?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hmm, jedyne co mi do głowy przyszło to albo coś innego to wywołało, np. jakiś krem. Albo zbyt rzadkie mycie pędzli lub nie dezynfekowanie ich, o czym pisałam tutaj:
      http://biochemiakosmetyczna.blogspot.com/2012/08/o-higienie-i-ogolnie-o-wzbogacaniu-oraz.html

      Usuń
    2. tylko, że ja pędzle dezynfekuję codziennie płynem z Inglota (a może to konserwanty w nim?), a myję szamponem raz w tygodniu. Ostatnio nawet np. po weekendzie bez makijazu, kiedy wysyp na twarzy się nieco przyciszy, nakładam podkład mineralny i po jego zmyciu niespodzianek i zaskórników jest 2 razy więcej. Nie wiem czy to w ogóle możliwe żeby podkład mineralny tak działał?

      Usuń
    3. W sumie, różne są rodzaje cer. Może faktycznie jesteś na niego uczulona w pewnym sensie. Spróbuj te z większą częścią organicznych składników, ale nadal ekologicznych, typu mąki ryżowe, bambusowe, kukurydziane - ale nie modyfikowane!
      Może reagujesz źle tylko na jeden ze składników tego podkładu? Dwutlenek tytany, tlenek cynku lub tlenki żelaza?

      Usuń
  6. A możesz polecić jakis nie zapychający podkład np. bez tlenku tytanu (jakoś tak obstawiam, że to jego wina...). Podkłady z mąkami? Nie słyszałam o takich - nakłada się same mąki, czy podkłady mają je w składzie?
    Dzieki za odpowiedzi!:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Mam problemy z cerą i wypróbowałam podkład mineralny AM, jednak nie spodobał mi się efekt jaki powstał na mojej twarzy- coś jakby maska. Jednak wiele słyszalam, że kosmetyki mineralne mają zbawienny wpływ na cere wiec postanowiłam nie rezygnować i zakupilam próbki podkladu marki Earthnicity Minerals. Stosuje go już pół roku i jestem bardzo zadowolona :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Szczerze mówiąc nie dane mi było poznać tej marki. Ale minerałki uwielbiam i sama stosuję podkład i korektor od Earthnicity Minerals. Mam spore problemy z cerą a one razem potrafią zdziałać cuda :) Krycie i trwałość to ich główne cechy :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Potwierdzam kosmetyki z tej firmy są naprawdę cudowne :)

      Usuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...