Pokazywanie postów oznaczonych etykietą pielęgnacja ciała. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą pielęgnacja ciała. Pokaż wszystkie posty
Recenzje: produkty z bajkaliną oraz zapowiedź recenzji

Recenzje: produkty z bajkaliną oraz zapowiedź recenzji



Od sierpnia tego roku testuję kremy które dostałam od firmy i sklepu internetowego Red-ox.
Jak wiecie jestem wielką fanką bajkaliny, a firma właśnie zaproponowała mi testy 3 produktów z bajkaliną.
Poprzednio testowałam baikaderm, pod tym linkiem możecie także przypomnieć sobie o cudownych właściwościach tarczycy bajkalskiej.
Nadal nie wiem jak to jest z tymi stężeniami i czego, bo każdy producent określa to w inny sposób. Red-ox informuje nas na ich stronie internetowej, iż kremy zawierają 1,5% bajkaliny, Baikaderm miał ok 1 % (przeliczając na szybko z podanych informacji: 75 % z 1,33 %).
Wychodzi na to, iż jest to krem z największą ilością bajkaliny jaki znam.



Krem Nr 1 z bajkaliną na noc

składniki: Aqua, olus oil, vitis vinifera (grape) seed oil, glycerin, scutellaria baicalensis root extract, cetearyl alcohol, tocopheryl acetate, coco-glucoside, sodium acrylate/acryloyldimethyltaurate/dimethylacrylamide crosspolymer, isohexadecane, polysorbate 60, phenethyl alcohol, caprylyl glycol.

Krem ma krótki skład, głównie potrzebne składniki. Olej roślinny, olej z pestek winogron, gliceryna, extrakt z korzenia tarczycy bajkalskiej, emolient, wit E, emolient, polimer filmotwórczy, inne emolienty oraz emulgatory.

Jak widać krem nie ma zapachów ani barwników, natomiast posiada swój naturalny zapach tarczycy oraz kolor beżowy, tak jak miało to miejsce w Baikadermie. Zapach jest specyficzny, ale wg mnie łagodny i łatwo się do niego przyzwyczaić. Producent ostrzega przed właściwościami brudzącymi kremu. Zaleca na noc użycie na poduszkę ręcznika, co uważam za dobry pomysł, aczkolwiek, sama tego nie robię i nie widzę zmian w kolorystyce mojej pościeli :P Może to kwestia, iż nie daję grubej warstwy kremu, a tylko smaruje się średnio obficie, oraz zazwyczaj odczekam jakiś czas a by nie wytrzeć niepotrzebnie kremu w poduszkę. Krem jest bardzo wydajny, wchłania się średnio długo. Krem stosowałam także na i pod powieki, nie miałam żadnych problemów, ale jak już wspominałam nie raz, nie mam w zwyczaju mieć jakichkolwiek alergii. Oba kremy znajdują się w słoiczkach z których nabiera się krem palcem.

Krem ma średnio lekką formę, powiedziałabym, że jest półtłusty. aczkolwiek producent nazwał go tłustym. Wg mnie tłuste to są maście, takie jak m.in. Baikaderm.

Krem stosuję co drugi dzień na noc. Wybrałam ten wariant, ponieważ drugi krem jak się zaraz przekonacie posiada nieszczęsną parafinę.

Krem zapewne spełnia swoje ukryte działanie (przedłużanie życia komórek), ale także te widoczne. Krem stosowałam w okresie kiedy odstawiłam jakiekolwiek toniki i kwasy, zostały mi zwykłe kremy, mydło Alep oraz Savon Noir. Mogę stwierdzić, po raz kolejny, iż tarczyca bajkalska pomaga w utrzymaniu cery w ryzach, jest to oczywiście działanie wspomagające a nie główne, ale widać i czuć różnicę.

Cena kremu w sklepie internetowym to 35 zł za 30 ml.

http://www.red-ox.pl/produkty/13-krem-z-bajkalina-nr-1.html

Krem Nr 2 z bajkaliną na dzień

składniki: Aqua, Paraffinum liquidum,Vitis vinifera(grape) seed oil, Scutellaria baicalensis extract,Isopropyl palmitate, Polyglyceryl-2 sesquiisostearate, Sodium acrylate/acryloyldimethyltaurate/dimethylacrylamide crosspolymer, Glycerin, Tocopheryl acetate, Isohexadecane, Polysorbate 60, Polyethylene, Chlorphenesin, Benzoic acid, Dipropylene glycol, Sorbic acid.

Krem Nr 2, który miał być na dzień, i przez to lżejszy, wg mnie nie jest lżejszy a nawet cięższy. Już pomijam kwestię parafiny, ale gliceryna jest dalej w składzie, poza tym skład jest dłuższy, zupełnie niepotrzebnie, gdyż nie są to składniki odżywcze.
Zamiast oleju roślinnego jest parafina, później olej z pestek winogron i już tarczyca, rozpuszczalniki, emolient, składnik filmotwórczy, gliceryna, wit E, emolienty, rozpuszczalniki oraz kilka konserwantów.

Krem używała głównie moja mama, ale rzadko ponieważ miała uczulenie w okolicach oczu, czyli krem nie jest dla wrażliwych cer. Ja nie miałam takiego problemu. Krem ma gładszą konsystencję niż Krem Nr 1, jest także wg mnie nieco cięższy. Ze względu na parafinę , która jest niekorzystna dla mojej skóry nie używam go na całą twarz a jedynie pod oczy.

Cena kremu to 35 zł za 30 ml.

http://www.red-ox.pl/produkty/14-krem-z-bajkalina-nr-2.html

Porównanie konsystencji obu kremów, na górze Krem Nr 1, na dole Krem Nr 2.

Balsam do ciała z bajkaliną

Składniki: Aqua , Prunus Amygdalus Dulcis Oil (Sweet Almond), Glycerin, Isopropyl Palmitate, Scutellaria Baicalensis root extract, Glyceryl Stearate Citrate, Cetearyl Alcohol,Caprylic/Capric Triglyceride, Sodium Acrylate/Sodium Acryloyldimethyl Taurate Copolymer, Isohexadecane, Polysorbate 80,Shea Butter, Panthenol, Caprylyl Glycol, Phenoxyethanol,Hexylene Glycol, Tocopherol, Citrus grandis peel oil, Sodium Phytate.
Najbogatszy skład, aż kusi żeby dać także na twarz :P
Olej z migdałów, gliceryna, rozpuszczalnik, ekstrakt z tarczycy bajkalskiej, emulgatory, emolienty, polimery filmotwórcze, masło Shea, Wit. B5, emolienty, wit. E, olejek ze skórki grejpfruta.
Producent już nie ujawniał ile balsam zawiera bajkaliny, ale patrząc po miejscu występowania ekstraktu w składzie, zawartość bajkaliny będzie podobna do obydwu kremów.

Balsam ma specyficzny zapach, ale dzięki olejkowi z grejpfruta jest dużo przyjemniejszy. Konsystencja podobna do obydwu kremów - półtłusta, średnio gęsta. Również wchłania się średnio długo. W przypadku balsamu istnieje większe ryzyko poplamienia ubrań, ale to już musimy go używać z głową, aby nam pomógł a nie zaszkodził.

Cena balsamu to 39 zł za 200 ml.

http://www.red-ox.pl/produkty/21-balsam-do-ciala-z-bajkalina.html

Wszystkie trzy produkty brudzą opakowania, ponieważ przy wysychaniu, kolor kremu robi się mocno pomarańczowo-brązowy.

Jestem zadowolona z produktów, ale nie wiem czy kupiłabym ponownie ze względu na cenę, choć nie da się ukryć, że w porównaniu do Baikadermu, który jest maścią, są to typowe kremy i to zawierające jak najmniej składników szkodzących.


Zapowiedź testów



W ostatnim czasie dostałam do testów kilka ciekawych produktów, jestem w trakcie sprawdzania ich działania.

Maść Kailas

Produkt już dość popularny wśród blogerek, mający całkiem dobre opinie.
cocos nucifera, shorea robusta resin, santalum album oil, camphor, azadirachta indica leaves extract, tribulus terrestris fruit extract, cynodon dactylon extract, cissampelos pareira bark extract, calcium hydroxide, aqua.

Skład jest obiecujący, same naturalne ekstrakty z roślin hinduskich, a bazą jest olej kokosowy. Obawiam się nieco tego oleju kokosowego, ale jestem dobrej myśli jeśli chodzi o działanie anty trądzikowe.

Maść do testów otrzymałam od firmy Ayurvedik.
http://ayurvedik.pl/produkty/


GlySkinCare, Lotion Lite 10

Jest to lotion z 10% kwasem glikolowym, wg mnie to jeden z najbardziej wartościowych produktów firmy Equalan Pharma.

Purified Water, Glycolic Acid, Cetearyl Alcohol, PPG-11 Stearyl Ether, Dimethicone, Isopropyl Palmitate, Linoleamidopropyl PG-Dimonium Chloride Phosphate, Alcohol, PEG-12 Glyceryl Distearate, Citrus medica limonum (Lemon ) Fruit Extract, Capryl Glycol, Ethylhexylglycerin, Hexylene Glycol.

Idealny na zimę, najmocniejsza wersja peelingu z oferty. Zobaczymy jakie będzie dawał efekty.


GlySkinCare, Intense C Serum

Kolejny niezwykle wartościowy kosmetyk. Serum z 7,5 % kwasem askorbinowym (witaminą C).
Propylene Glycol, Ascorbic Acid, Plyacrylamide, C13-14 Isoparaffin, Laureth-7, Lecithin, PEG-12 Glyceryl Dimyristate, Ascorbyl Palmitate.

Skład króciutki, serum jest na bazie substancji oleistych, czego się nieco obawiam, czy nie będzie mnie zapychać ale to pokażą testy.

http://equalanpharma.eu/

Obecnie stosuję idealną minimalistyczną pielęgnację aby zauważyć działanie dodatnie lub ujemne produktów.


Recenzje: dezodorant, balsamy brązujące oraz żele pod prysznic

Recenzje: dezodorant, balsamy brązujące oraz żele pod prysznic




Rossmann, Alterra, dezodorant w kulce z balsamem


Po przejściach z antyperspirantami zawierającymi sole aluminium, czyli powszechną substancję blokującą wydzielanie potu, chciałam przejść na coś lżejszego. Jedynymi dobrze dostępnymi produktami był ałun oraz naturalny dezodorant firmy Alterra z Rossmanna. O ałunie naczytałam się różnych opinii, i w każdym razie nie chciałam go samego nakładać na skórę. Mam w planach stworzenie własnego dezodorantu na bazie ałunu lub właśnie na substancji z dezodorantu Alterra. Dlatego wybrałam na początek drogi z naturalnymi dezodorantami ten Alterra.


Skład


Bazą dezodorantu jest wodno-alkoholowy wyciąg z melisy lekarskiej - łagodzi podrażnienia, tonizuje, odświeża i działa antybakteryjnie. Włókna bambusowe mają działanie odświeżające i pobudzające metabolizm, ponadto zawiera bardzo dużo krzemionki.
Następnie w składzie jest ester glicerynowy - emulgator, posiada właściwości gliceryny, zmiękcza.
Główna substancja czynna w dezodorancie to rycynooleinian cynku - najpopularniejsza substancja czynna w dezodorantach ekologicznych oraz naturalnych, składnik dezynfekujący, zapobiega powstawaniu nieprzyjemnego zapachu, nie ma wpływu na ilość wydzielanego potu a jedynie pochłania substancje lotne wydzielane podczas rozkładu bakterii.
więcej: http://www.zrobsobiekrem.pl/pl/p/DEO-ZR-adsorbent-zapachow/507
Kolejne składniki to: gliceryna, guma ksantanowa - zagęszczacz, tlenek cynku - działa antybakteryjnie, olej kokosowy - natłuszcza, pielęgnuje oraz zmiękcza skórę, hydrolat szałwiowy - szałwia posiada silne działanie antybakteryjne, woda oczarowa - podobne właściwości do szałwi, ekstrakt ze skrzypu - działa antybakteryjnie, posiada krzemionkę, olej jojoba - natłuszcza, zmiękcza, zawiera skwalen, wit. E oraz F, lecytyna - emulgator, natłuszcza, mieszanina olejków eterycznych - olejki eteryczne zazwyczaj działają antybakteryjnie oraz posiadają rożne właściwości odżywcze.

Część surowców pochodzi z kontrolowanych upraw a produkt nadaje się dla wegan, ponieważ nie ma w nim żadnych składników pochodzenia zwierzęcego.
Ponadto dezodorant posiada certyfikat Vegan, Öko-Test oraz BDIH.

W ofercie dostępne są jeszcze dwa produkty dla mężczyzn oraz dezodorant w sprayu:

http://wizaz.pl/kosmetyki/produkt.php?produkt=43110
Dezodorant dla mężczyzn ma bardzo podobny skład, natomiast zamiast wodno-alkoholowego wyciągu jako bazy mamy po prostu wodę i alkohol, następnie zamiast włókien bambusa jest celuloza, działanie dość podobne, aczkolwiek bardziej odżywczy jest bambus wg mnie. Inny emulgator, składnik aktywny ten sam, dodatkowo w składzie jest kofeina oraz dużo innych ekstraktów, brak oleju kokosowego za to mamy sól morską, która ma bardzo dużo składników odżywczych oraz działa tonizująco. Dezodorant posiada także hydrolizowane glicerydy oleju palmowego oraz dużo więcej substancji zapachowych, ale także pochodzących z olejków eterycznych.

http://wizaz.pl/kosmetyki/produkt.php?produkt=47325
Natomiast wersja w sprayu, to dość nietypowy produkt. Wg składu jest to bardziej mgiełka zapachowa do ciała. W składzie jest alkohol, woda oraz ekstrakty roślinne + składniki zapachowe z olejków. Dezodorant raczej nie nadaje się na delikatną skórę pach, nie ma substancji pielęgnujących oraz dezodoryzujących.


Działanie

Dezodorant mieści się w szklanym opakowaniu z plastikową kulką oraz zakrętką. Jeden mały minus to, że butelka jest cięższa od tych plastikowych, ale za to jest bardziej ekologiczna oraz co bardzo ważne bardzo łatwo można ją otworzyć i używać do samorobionych dezodorantów lub czego tylko chcemy!

Dezodorant używa się bardzo wygodnie, produkt jest nie za płynny oraz nie za gęsty, spływa w idealnej szybkości. Natomiast gdy produkt się kończy bardzo łatwo wykorzystać go niemal do końca stawiając go do góry nogami :)

Dezodorant ma bardzo przyjemny i orzeźwiający zapach cytrusów. Bardzo dobrze radzi sobie z podrażnieniami po goleniu. Działanie dezodoryzujące także uważam za dość skuteczne, stwierdziłabym, że porównywalne z innymi dezodorantami oraz antyperspirantami, aczkolwiek wiadomo, że produkt nie ogranicza wydzielania potu. Uważam także, iż jest to produkt idealny dla osób nie bardzo aktywnych oraz nie mających problemów z nadmiernym wydzielaniem potu.

Jak dla mnie ideał, za 6 zł w cenie regularnej oraz chyba ok. 5 zł w promocji za 50 ml preparatu. Mój nieodzowny numer 1 wśród dezodorantów.


Ziaja, Sopot, Balsam brązujący




Należę do niezłych bladziochów dlatego od kilku lat używam balsamów brązujących. Moim pierwszym wyborem był Dove, mimo przekroczenia daty ważności służył mi dobre kilka lat. Nie zmieniał zapachu ani konsystencji ani też działania. Uważam, że to zasługa ogromnej ilości chemii w składzie. Była to stara wersja tego balsamu do ciemnej karnacji.
http://wizaz.pl/kosmetyki/produkt.php?produkt=18254 

Było to w czasach kiedy popularne marki nawet gliceryny nie dawały jako składnika odżywczego, więc działania odżywczego brak. Balsam był bardzo wydajny, posiadł dodatkowo drobinki rozświetlające. Mimo, iż był do ciemnej karnacji nadawał delikatną opaleniznę. Nie śmierdział bardzo po uwolnieniu się barwnika.

Gdy się skończył szukałam zamiennika, który by miał dodatkowo właściwości odżywcze i był tańszy. Idealnym rozwiązaniem był balsam brązujący firmy Ziaja.

Skład


Na drugim miejscu w składzie jest emulgator, następnie gliceryna, rozpuszczalniki, emulgatory, DHA - substancja brązująca, silikony, po nich dość wysoko w składzie jest ekstrakt z bursztynu, wit. B5, wit. E, olej sojowy, olej z orzeszków ziemnych, ekstrakt z orzecha włoskiego, kilka emulgatorów, wit. E, wit. C, parabeny i substancje zapachowe.

DHA - to substancja cukrowa, samoopalająca. wchodzi w reakcje z aminokwasami w naskórku i tworzy niezmywalna opaleniznę. Jej intensywność zależy od grubości naskórka oraz koloru wyjściowego skóry. "Opalenizna" schodzi przy złuszczaniu naskórka. Dlatego przed zastosowaniem tego typu preparatów należy bardzo dobrze złuszczyć martwy naskórek oraz nie traktować miejsc z opalenizną szorstkimi rzeczami (peelingi, gąbki, szczotki).

Działanie

Balsam mieści się w plastikowej butelce w kolorze bursztynowym. Posiada standardowy aplikator Ziaji. Balsam posiada przyjemny zapach, ciężko mi go określić. Konsystencja jest dość gęsta, ale produkt jest bardzo wydajny. Nie potrzeba nałożyć grubej warstwy aby zadziałał efekt opalenizny. Balsam bardzo dobrze radzi sobie z pielęgnacją skóry, nawet tej podrażnionej przez depilację. Opalenizna pojawia się dość szybko po upływie od 2 do 3 godzin, chociaż producent twierdzi że po 3-4. Podczas uwalniania barwnika wydziela się niezbyt miły zapach, ale nie jest on bardzo intensywny oraz na drugi dzień znika całkowicie. Podczas uwalniania barwnika warto uważać na części ciała gdzie zastosowaliśmy balsam. Powinny być odkryte i nie dotykać pozostałych przedmiotów, a szczególnie innych części ciała, ponieważ zrobią się nieestetyczne zacieki i odbarwienia. Gdy zastosujemy się do powyższych zasad, będziemy się cieszyć piękną opalenizną. Na moich kompletnie bladych nogach wygląda bardzo zdrowo, naturalnie i delikatnie. Nie używam kilku warstw codziennie ale raz na kilka dni, aż do momentu kiedy moje nogi nabiorą naturalnej delikatnej opalenizny wtedy odstawiam produkt.

Jak dla mnie ideał wśród samoopalaczy. W zależności od potrzeby możemy uzyskać delikatną lub intensywną opaleniznę. Koszt balsamu to ok.11,50 zł za 300 ml.


Rossmann, Isana, Kremowy płyn do kąpieli z aloesem i jogurtem


Od dziecka używałam mydła do mycia ciała, natomiast od dobrych 10 lat używam tylko i wyłącznie żelów pod prysznic/płynów do kąpieli. Uważam, że są bardziej wydajne, nie pozostawiają tępego uczucia na skórze i do tego mogą pielęgnować skórę, która najczęściej nie jest tak wysuszona, ponieważ owe żele mają naturalne pH.

Moje wybory podały zawsze na Ziaję. Wypróbowałam cała serie Blubel, w tym najbardziej do gustu przypadł mi zapach jabłko i agrest oraz jagoda i porzeczka,
Cała seria ma taki sam skład, a jedyną zmianą są ekstrakty.
http://wizaz.pl/kosmetyki/produkt.php?produkt=30223
Dość wysoko w składzie jest panthenol oraz po dwa ekstrakty owocowe. Cena to ok. 5-6 zł za 500 ml.

W miedzy czasie miałam okazję przetestować płyn do kąpieli/żel pod prysznic Apis, swoją drogą miał dobry skład i przyjemnie pachniał. Cena niestety waha się od 13 do 22 zł za 1 l.
https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEhYxUpLVywY57Sr4EWNkbUGtoORH1WeqMb9n6FItA5fds4EwsUTrfX0hIMIUMsn_Rx7FLprRkAQDeHPlfhjFLogNMTmX0BZWxyJrbIUtM_ksk5JHzkVFIQhgJCtKSLVdZqtJhRDjXzkVQCD/s1600/apis-optima-plyn-do-kapieli-sklad.jpg

Kolejny wybór padł na Ziaję ale nową serię: z masłem kakaowym oraz kokosową a następnie też mydło arganowe.

Wszystkie cudownie pachniały, natomiast jako składniki aktywne nie były to nigdy czyste oleje, a za to środki myjące powstałe na ich bazie. Cena to ok. 6-7 zł za 500 ml. Ze względu na zbyt ubogi skład szukałam czegoś innego.

Głównie liczyła się cena ponieważ mimo wszystko żel ma dość krótki kontakt ze skórą. Cud nastał kiedy w Rossmannie znalazłam płyn do kąpieli Isana. Skład nie różnił się właściwie od zwykłego żelu pod prysznic, konsystencja nie była zbyt płynna do tego cena powalała, więc go wzięłam.

Skład


Trochę długi, ale za to wynagradza ilością składników aktywnych dość wysoko w składzie.
Zaraz po składnikach myjących jest żel z aloesu, ekstrakt z aloesu, olej ze słodkich migdałów, jogurt, dwa składniki myjące, gliceryna, reszta składu opiera się na konserwantach, zapachach, barwnikach oraz regulatorach pH oraz zagęszczacza (guma ksantanowa).

Działanie

Płyn umieszczony jest w dużej butelce z dużym otworem oraz beznadziejnym zamknięciem. Jest ono bardzo nieszczelne. Dla mnie problemem było dostarczyć to do domu a potem już stało bezpiecznie na półce. Płyn bowiem przelałam do mniejszej butelki z pompką (po płynie do higieny intymnej). W taki sposób używanie płynu jest poręczniejsze. Konsystencja produktu jest o dziwo wystarczająco gęsta aby używać płynu jako żel pod prysznic. Zapach aloesowy, przyjemny. Płyn jest wydajny, bardzo dobrze się pieni, nadaje skórze śliskość, gładkość i miękkość. Bardzo dobrze się zmywa, lepiej niż inne tego typu płyny.

Skład owego płynu jest najbardziej bogaty z całej serii Isany, cena regularna produktu to 5 zł za 750 ml! Jak na razie mój ideał cenowy i pod względem składu :)


Kosmetyki drogeryjne warte uwagi - do 10 zł

Kosmetyki drogeryjne warte uwagi - do 10 zł



Na początku zaznaczę, że tytuł posta może być mylący, w słowie "drogeryjne" miałam na myśli kosmetyki które dostaniemy w sklepach stacjonarnych, więc będą to drogerie, hiper i supermarkety oraz apteki. Natomiast tytuł taki z racji tego, że jest krótszy :)

Post powstał z moich własnych potrzeb, gdyż od pewnego czasu śledzę w drogeriach lub hipermarketach dostępny asortyment kosmetyków.

Post także będzie nieco subiektywny, ponieważ postawiłam owym kosmetykom pewne warunki, które są dla mnie ważne.

Jeśli chodzi o kosmetyki do twarzy to szczególnie zwracałam uwagę na brak składników potencjalnie mnie zapychających, tj.: pochodne ropy naftowej ( parfina, petrolatum), carylic, ew. olej koksowy, a w kosmetykach do włosów oraz ciała także brak lub mały udział parafiny. To nie znaczy, że te składniki są szkodliwe! ja ich unikam w pielęgnacji cery, natomiast z powodzeniem używam je pod oczy.

Drugi warunek to duża ilość składników odżywczych, lub chociaż żeby nie były to 2-3 składniki na krzyż, i nie były w składzie za parfum.

Trzeci warunek do stosunek cena-pojemność.


Najpierw zajmę się kosmetykami które już używałam, i jestem z nich nadal zadowolona.

1. Ziaja Nuno, tonik antybakteryjny

Skład przyjazny, bardzo go lubię.

Cena: ok. 5 zł/200 ml
Dostępność: hipermarkety

2. Rossmann, Babydream, krem do twarzy i ciała (niebieski)

Skład krótki, przyjazny dla skóry, ale używany do twarzy mnie zapycha (caprylic), za to z powodzeniem stosuję go jako krem pod oczy wzbogacony o półprodukty, lub jako krem do rąk.

Cena: 5 zł/100 ml
Dostępność: tylko Rossmann

3. Ziaja, Nuno, Krem antybakteryjny

Skład długi, ale treściwy, kremik, baaardzo wydajny, matujący i nie szkodzący.

Cena: ok. 6 zł/60 ml
Dostępność: hipermarkety

4. Best, żel punktowy do cery trądzikowej

Skład krótki, może nie bardzo treściwy i super skuteczny, ale na pewno łagodzący i odświeżający oraz co najważniejsze nie szkodzący.

Cena: ok. 6 zł/30 ml
Dostępność: apteki

5. Perfecta, No Problem, Antybakteryjna maseczka na twarz

Skład bardzo fajny, jest baaaardzo wydajna, skuteczna.

Cena: od ok. 1,50 zł/10 ml
Dostępność: Rossmann. Drogerie Natura

O tych 5 kosmetykach więcej poczytacie tutaj:
http://biochemiakosmetyczna.blogspot.com/2012/06/moja-pielegnacja-cery-tradzikowej-i_07.html

6. Ziaja, Sopot, Rozświetlający krem pod oczy

Całkiem niezły kremik.
http://biochemiakosmetyczna.blogspot.com/2013/01/moja-aktualna-pielegnacja-twarzy-czi.html

Cena: ok. 8 zł/15 ml
Dostępność: apteki, hipermarkety

7. Dermo Minerały - maseczka odżywczo - oczyszczająca

Uwielbiam ją.
http://biochemiakosmetyczna.blogspot.com/2013/05/moja-pielegnacja-twarzy-czii-recenzje.html

Cena: 4 zł/20 g
Dostępność: Biedronka

8. Malwa, Szampon - wszystkie rodzaje

A w szczególności Czarna Rzepa, ponieważ ma najkrótszy skład, bez barwników.

Cena: ok. 2,50 zł/300 ml
Dostępność: E.Leclerc

9. Rossmann, Babydream, Szampon

Skład oraz działanie cudne. Bez SLS.

Cena: ok. 3 zł/ 250 ml
Dostępność: tylko Rossmann

10. Rossmann, Facelle, Płyn do higieny intymnej - wersja do skóry wrażliwej

Najkrótszy, i mało szkodliwy skład, nie zawiera SLS. Idealny do mycia głowy, twarzy, higieny intymniej jak i całego ciała.

Cena: 5 zł/300 ml
Dostępność: tylko Rossmann

11. Intimelle, Kremowy płyn do higieny intymnej - do skóry bardzo wrażliwej

Skład bardzo krótki, zawiera SLS, ale dalej w składzie. Bardzo go lubię.

Cena: 4 zł/400 ml
Dostępność: tylko Drogerie Natura

http://biochemiakosmetyczna.blogspot.com/2012/06/moja-pielegnacja-wosow-cz-i.html

12. Ziaja, Odżywki - rożne rodzaje

W sumie wszystkie prawie polecam, mają co prawda w składzie parafine i dimethicon, ale używam je bez spłukiwania i nigdy mnie nie zawiodły. Posiadają dużo składników odżywczych.

Cena: 4-5 zł/200 ml
Dostępność: hipermarkety, apteki

13. Nafta kosmetyczna

Wielofunkcyjny kosmetyk. Głównie używam do wzmocnienia cebulek włosów. Są dostępne różne wersje z rożnymi dodatkami.

Cena: ok. 5-7 zł/120 ml
Dostępność: hipermarkety, apteki

14. Herbapol, Capitavit, balsam do włosów

Wcierka alkoholowa, posiada podstawowe ekstrakty wzmacniające cebulki.
http://www.doz.pl/apteka/p45548-Capitavit_balsam_do_wlosow_100_ml

Cena: ok. 8 zł/100 ml
Dostępność: apteki

15. Forte Sweden, Mrs. Potter's, Balsam do włosów - różne rodzaje

Balsamy mają fajną gęstą konsystencje, brak parafiny, tylko jeden lekki silikon, fajny, krótki skład.
http://biochemiakosmetyczna.blogspot.com/2013/10/recenzje-odzywek-ziaja-mrs-potters.html

Cena: ok. 6-7 zł/500 ml
Dostępność: hipermarkety

16. Nivea, Long Repair

Skład bardzo fajny, ale cena mogłaby być niższa.
http://biochemiakosmetyczna.blogspot.com/2013/08/recencje-kallos-color-scandic-banana.html

Cena: 8-9 zł/200 ml
Dostępność: prawie wszędzie

17. Joanna, Naturia, Odżywka - różne wersje

Każda prawie ma mocno inny skład, ale wszystkie są bardzo lekkie, bez silikonów.
http://biochemiakosmetyczna.blogspot.com/2013/03/recenzje-wosowe-zel-intimelle-odzywki.html

Cena: 4-5 zł/ 200 ml
Dostępność: większość hipermarketów, Drogerie Jasmin

18. Marion, Natura Silk oraz Kuracja z olejkiem arganowym - serum do końcówek

Obydwa serum używam cały czas, i mam zamiar kupić ponownie.
http://biochemiakosmetyczna.blogspot.com/2012/12/zabezpieczanie-koncowek-oleje-i-sera.html

Cena: 8-9 zł/50 ml
Dostępność: Natura, Jasmin, Aster

19. Bingo Spa, Maska z masłem Shea i pięcioma algami oraz wersja kaszmirowa

Jedna z moich ulubionych masek! Skład cudowny, emolientowy, nie obciąża, bez silikonów. Wersje z kaszmirem nie używałam, ale skład równie ciekawy z tym że proteinowy, też bez silikonów. Cena niewiarygodnie niska :)
http://biochemiakosmetyczna.blogspot.com/2012/09/recenzje-odzywki-isana-bingo-spa.html

Cena: 7,50 zł/500 ml!
Dostępność: w tej cenie tylko w niektórych Tesco

20. Rossmann, Isana, Odżywka nawilżająca( niebieska)

http://wizaz.pl/kosmetyki/produkt.php?produkt=58799
Skład bardzo fajny: wit. B3, B5, betaina, ekstrakt z aloesu, z nasion bawełny, gliceryna. Ponadto odżywka nie ma silikonów a tylko jednego quata w środku składu.

Cena: 5-6 zł/ 300 ml
Dostępność: tylko Rossmann

21. Green Pharmacy, Olejek łopianowy - wszystkie wersje

Krótki skład, tylko to co potrzeba. Pomaga w wzmocnieniu cebulek.
http://biochemiakosmetyczna.blogspot.com/2012/08/recenzje-green-pharmacy-szampon-balsam.html

Cena: 5-6 zł/ 100 ml
Dostępność: Drogerie Natura

22. Tesco, All about beauty, Nawilżający balsam do ciała do skóry bardzo suchej i wrażliwej

Mój balsamowy hit! Dostępny jest też innej wersji, ale tam skład już tak nie zachwyca, zawiera parafine.
http://biochemiakosmetyczna.blogspot.com/2014/01/recenzje-balsamow-do-ciaa-tesco-nivea.html

Cena: 6 zł/500 ml
Dostępność: tylko Tesco

23. Ziaja, antyperspiranty - różne wersje

Skład krótki, mało szkodliwy, wydajny.
http://biochemiakosmetyczna.blogspot.com/2013/08/recenzje-lakiery-do-wosow-i.html

Cena: ok. 5 zł/60 ml
Dostępność: hipermarkety, Rossmann

24. Verona, Serum 4D do twarzy
Serum ma przyjemny skład, trochę długi, ale zawiera sporo składników aktywnych wysoko w składzie. Zaraz po emulgatorach mamy olej arganowy, glicerynę, kwas hialuronowy, potem kilka silikonów, hydrolizowana keratyna oraz kolagen, ekstrakt z magnolii, po konserwantach jest jeszcze wit. E i B3, ale to już w śladowych ilościach.
Ponadto cena i pojemność idzie na plus.

Cena: 8-10 zł/50 ml
Dostępność: E. Leclerc

25. Verona, Serum oliwkowe do twarzy
Sytuacja podobna do serum 4D, z tym że skład jest lżejszy, gliceryna jest wyżej w składzie, między emulgatorami, następnie olej arganowy, kwas hialuronowy, ekstrakt z oliwek, kompleks ceramidowy ( ceramidy: 6 II, 3, 1, fitosfingozyna - ceramid roślinny, cholesterol ), wit. E, reszta to konserwanty i zapach.

więcej o fitosfingozynie: http://www.laboratoriumurody.pl/forum/fitosfingozyna-phytosphingosine,t1275.html

Cena: 8-10 zł/50 ml
Dostępność: E. Leclerc

26. Farmona, Herbal Care - wszystkie wersje

Bardzo ciekawa i obiecująca seria kremów, dostępnych jest chyba 5 wersji, ja natrafiłam tylko na 4 z nich, ale pewnie niedługo wszystkie się pojawią. Kremy nie zawierają parafiny, barwników, parabenów i alkoholu. Niektóre z nich zawierają caprylic, ale wtedy z powodzeniem stosowałam bym go pod oczy, zwłaszcza, że kremy są bogate. Składniki aktywne są przed zapachem. Kremy zawierają ciekawy składnik: Inulinę (Inulin), jest to naturalny cukier pozyskiwany z cykorii lub buraka. Trochę o inulinie:
Inulina jest roślinnym polisacharydem posiadającym właściwości prebiotyczne. Skutecznie wzmacnia florę bakteryjną skóry przy jednoczesnym zahamowaniu wzrostu patogenów
[...]bardzo przyjazny skórze, działa łagodząco i nawilżająco[...]
Jest często rekomendowana do tworzenia kosmetyków o charakterze przeciwłupieżowym. Inulina mająca właściwości prebiotyku może też zapobiegać rozwojowi Propionibacterium acnes, bakterii odpowiedzialnej za trądzik.
źródło: http://biosna.pl/pl/sklep/produkt/szampon-do-wlosow-zniszczonych-pomarancza-i-kokos-family-sante-naturkosmetik-200-ml.html 

Normalizująco-matujący
http://wizaz.pl/kosmetyki/produkt.php?produkt=62381
Kilka silikonów, składnik matujący, gliceryna, ekstrakt: z zielonej herbaty, oczaru, masło shea, cynk, inulina, wit. E, C. - dobry do twarzy, matujący na dzień

Łagodząco - nawilżający
Gliceryna wyżej w składzie, ekstrakt z rumianu, kwas hialuronowy, masło shea, silikony, caprylic, olej z wiesiołka, wit. B5, alantoina, inulina, wosk pszczeli, wit. E, C - idealny pod oczy, dużo składników aktywnych

Odżywczo - regenerujący
Kliknij, aby powiększyć
Gliceryna, masło shea, caprylic, oliwa z oliwek, olej arganowy, lipidy z mleka, ceramid 3, ekstrakt z rozmarynu, olej słonecznikowy, olej ze słodkich migdałów, silikon, wit. E, kwas linolowy (NNKT), wit. A, inulina, wit. C. - j.w.

Nawilżająco-wygładzający
Kliknij, aby powiększyć
Sok z aloesu, gliceryna, masło shea, olej z migdałów, polimer, ekstrakt z lilii, kwas hialuronowy, hydrolizowany kolagen, silikon, inulina, wit. E, C - lekki, mało składników odżywczych, mocno wygładzający ( silikony, polimery), najmniej ciekawy wg mnie

Przeciwzmarszczkowy i ujędrniający
Drugie miejsce w składzie masło shea, olej macadamia, gliceryna, ekstrakt z róży, silikon, wosk pszczeli, jedwab hydrolizowany jedwab, kwas hialuronowy, hydrolizowany kolagen, hydrolizowana elastyna, inulina, wit. E, C - idealny krem na noc, bardzo treściwy.

Cena: 9 zł/50 ml
Dostępność: Hebe

27. Hean, Hydro silk, krem intensywnie nawilżający
Kliknij, aby powiększyć
Hydromanil (ekstrakt z drzewa Tara), gliceryna, olej macadamia, hydrolizowany jedwab, po konserwantach kilka składników odżywczych w małych ilościach: wit. B5, kompleks z proteinami pszenicy, mocznikiem, sorbitolem, lysiną i kwasem mlekowym, wit. E,C - trochę przydługi skład

Cena: 7,50 zł/50 ml
Dostępność: Kaufland

28. Blanchette B., Natutal Care, Liftingujący krem pod oczy
Kliknij, aby powiększyć
Gliceryna, silikony, kompleks: koniczyna ( rzadki ekstrakt), gliceryna, lecytyna, betaina, drugi kompleks: karnityna i koenzym Q10, biosaccharide gum-1 (naturalna substancja nawilżająca, łagodząca), parafina, kofeina, polimery, ekstrakt z nostrzyka, lukrecji, hydrolizowane proteiny sojowe, wit. E, H - długi skład, sporo silikonów ale sporo ciekawych składników, bardzo rzadkich w kosmetykach

Cena: 6,66 zł/15 ml
Dostępność: tylko Kaufland

29.  Blanchette B., Natutal Care, Ujędrniający krem na dzień
Kliknij, aby powiększyć
Druga w składzie gliceryna, 5 miejsce masło shea, koenzym Q10, ekstarkt z anyzu, wit. E, olej z orzechów arachidowych, ekstrakt z marchewki, beta-karoten, wit. E, lecytyna, karnityna - skład przyjemny, brak silikonów, końcówka po parfum lekko przydługa, baaardzo ciekawe i cenne składniki, które są dość wysoko w składzie. Fajny nawilżający, lekki i odżywczy kremik.

Cena: 8 zł/50 ml
Dostępność: tylko Kaufland

30. Blanchette B., Natutal Care, Regenerujący krem na noc
Kliknij, aby powiększyć
Druga w składzie gliceryna, na 6 miejscu masło shea, silikon lotny, hydrolizowany kolagen, wit. E, aminokwasy keratynowe, kompleks: lecytyna, koenzym Q10, karnityna, ekstrakt z ginkgo biloba, następnie ekstrakt z wiśni, skwalan - znowu przydługa końcówka, ale krem treściwy

Cena: 8 zł/50 ml
Dostępność: tylko Kaufland

31. Savona, Familijny szampon - różne rodzaje
Kliknij, aby powiększyć
Składy szamponów wyglądają podobnie, zmienia się tylko ekstrakt w zależności od wersji.
Rzepa: SLS, ekstrakt z rzepy i po parfum mamy kilka mało liczących się składników: ekstrakt z kasztanowca, kwas linolenowy (NKKT), wit. A, E, wapń - fajne oczyszczające szampony z małym dodatkiem składników odżywczych i witamin.

Cena: 5 zł/500 ml
Dostępność: tylko Kaufland

32. Classic Care, Odżywka regenerująca i pielęgnująca
Kliknij, aby powiększyć
Gliceryna, wit. B5, olej macadamia, kwas mlekowy - najważniejsze składniki niedaleko w składzie
Z tego co pamiętam inne wersje tych odzywek nie były tak ciekawe.

Cena: 4,50 zł/300 ml
Dostępność: tylko Kaufland

33. Cztery Pory Roku, Ecodermine, balsamy do ciała - wszystkie wersje

I oto się, doczekałyśmy balsamu w 95% ekologicznego na półce w hipermarkecie w dodatku niedrogiego!
Wszystkie balsamy zawierają kompleks ecodermine, to połączenie ksylitolu z laktitolem:
Ecodermine - kompleks nawilżający, który odpowiada za naturalną ochronę ekosystemu skóry.

[...]zapewniają równowagę mikroflory skóry. Skutecznie walczą z nadmierną suchością, swędzeniem, łupieżem, podrażnieniami zapewniając natychmiastowe i długotrwałe nawodnienie. Regulują proces łuszczenia się naskórka, wzmacniają barierę skórną.
Dostępne w 4 wersjach:
Ujędrniający
http://wizaz.pl/kosmetyki/produkt.php?produkt=53602
Gliceryna, olej kokosowy, masło shea, ekstrakt z ginkgo biloba, ecodermine, ekstrakt z żurawiny, wit. E

Rozświetlający
http://www.kosmetykibeztajemnic.pl/2012/08/cztery-pory-roku-ecodermine.html
Gliceryna, olej z pestek winogron, masło shea, olej z pestek marchewki, ecodermine, ekstrakt z kurkumy, z kwiatów hibiskusa, wit. E

Intensywnie nawilżający
http://basia8212.blogspot.com/2012/09/cztery-pory-roku-ecodermine-intensywnie.html
Gliceryna, olej słonecznikowy, masło shea, ecodermine, ekstrakt z jabłka, jagód Acai, wit. E

Wyszczuplający
http://www.kosmetykoholizm.pl/2012/08/ecodermine-wyszczuplajacy-balsam-do.html
Gliceryna, olej awokado, masło shea, ecodermine, ekstrakt z guarany, wit. E, ekstrakt z papryki chili

Cena: 7,70 zł/250 ml!
Dostępność: Kaufland, Tesco

34. Tesco, All about shine, szampony - różne wersje
Do włosów normalnych
SLS, ekstrakt z bursztynu, imbiru i miód - miód złagodzi działanie SLS
Do włosów farbowanych
SLS, hydrolizowana keratyna, sól z Morza Martwego - o ile keratyna nie zdąży zadziałać tak minerałki z Morza Martwego zdecydowanie polepszą komfort mycia

Cena: 4 zł/500 ml!
Dostępność: tylko w Tesco

35. Tesco, All about shine, szampon przeciwłupieżowy
Kliknij, aby powiększyć
SLS, cynk w dwóch postaciach, alkohol, mentol, ekstrakt z: herbaty chińskiej, z ostrokrzewu ( Rooibos), szałwii, rumianku - gdyby nie alkohol to skład byłby idealny, nie mniej jednak spróbowałabym gdybym miała łupież.

Cena: 4,50 zł/500 ml!
Dostępność: tylko w Tesco

36. Tesco, All about beauty, maseczka oczyszczająca + nawilżająca

Maseczka ta składa się z dwóch części, pierwsza jest oczyszczająca z zieloną glinką, ale ma parafinę w składzie: ciekła parafina, olej z oliwek, wosk paracera, biała glinka, masło kakaowe, potem emulgatory i konserwanty. Skład mocno natłuszczający - uwaga osoby z tendencją do zapychania porów!

Skład drugiej maseczki jest za to cudowny, beztłuszczowy, lekki: zaraz po wodzie jest kwas hialuronowy!, gliceryna, emulgator, sacharide isomerate - substancja długotrwale otrzymująca wilgoć. Widziałam 3 nazwy tej substancji, i śmiem twierdzić ze to w każdym przypadku to samo: sacharide, saccaride i saccharide isomerate.
Kilka słów o tym ciekawym składniku.:
jest bezpiecznym składnikiem wiążącym wodę i emolientem. Zawierając naturalne węglowodany, znajdujące się w stratum corneum ludzkiej skóry, skutecznie nawilża. Wiąże wolne grupy aminowe lizyny w keratynie stratum corneum i nie jest łatwo zmywalny, przez co pozwala na długotrwałe nawilżenie. Jest cennym składnikiem w przypadku suchych włosów i obniżonej wilgotności.
In tests done by CenterChem, producers of Pentavitin, in a 2 week study, 32% improvement was seen on the forearm and 40% improvement on the calf was seen after using test creams containing 1.5% concentration Pentavitin.

Pentavit to nazwa handlowa tego składniku. W badaniach stosowano przez 2 tygodnie 1,5% stężenie sacharide isomerate, i zauważono poprawę nawilżenia skóry o 32% na przedramieniu oraz 40% na łydkach

Dalsza część składu: substancja zagęszczająca, kompleks: ekstrakt z pszenicy, mitochondrialny ekstrakt z drożdży oraz kwas hialuronowy:

Trochę informacji o ekstrakcie z drożdży:
źródłem wszystkich aminokwasów (m.in. waliny, tyrozyny, treoniny, fenyloalaniny), soli mineralnych (m.in. manganu, miedzi, molibdenu, cynku, sodu, selenu, żelaza), witamin (cholina, inozytol, kwas foliowy, niacyna, kwas pantotenowy) i enzymów (oksydazy, fosfatazy, hydrolazy). Surowiec znajduje zastosowanie w kosmetykach nawilżających, łagodzących oraz energetyzujących naskórek przeznaczonych do pielęgnacji cery wrażliwej, cery dojrzałej, wspomagająco przy chorobach skóry takich jak trądziki czy inne zapalenia skóry. Na poziomie komórkowym wyciąg z drożdży przyśpiesza pobieranie tlenu, odtwarzanie tkanki łącznej. Ekstrakt normalizuje funkcje skóry, gruczołów łojowych, ułatwia regenerację naskórka.
źródło: http://www.zrobsobiekrem.pl/pl/p/Ekstrakt-mitochondrialny/93 

Więcej o tym składniku: http://www.czytelniamedyczna.pl/4339,wlasciwosci-lecznicze-i-kosmetologiczne-drozdzy-piekarniczych-saccharomyces-cere.html

Jednym słowem same cudne składniki w jednej maseczce, kupiłabym dla samej drugiej części maseczki :)

Cena: 2,70 zł/14 ml
Dostępność: tylko w Tesco

37. Forte Sweden, Romantic, balsam regenerujący
Skład prosty i krótki, zawiera jeden łatwo zmywalny silikon, olej arganowy i jedwab hydrolizowany.

Cena: ok. 10 zł/1000 ml
Dostępność: E. Leclerc, Jasmin, Hebe

38. Babydream, olejek przeciw rozstępom
Skład i produkt znane wielu włosomaniaczkom, ja również używam i uwielbiam. Skład to właściwie same oleje + wit. E i zapach: Olej sojowy, olej ze słodkich migdałów, olej słonecznikowy, olej jojoba, olej makadamia, wit. E, zapach.

Cena: ok. 10 zł/300 ml
Dostępność: tylko Rossmann

39. Babydream, Oliwka dla dzieci
Produkt pokrewny do olejku przeciw rozstępom, z tym, że olejek zawiera kilka emulgatorów oprócz olejów. 
Skład: olej ze słonecznika, emulgator, olej z migdałów, olej jojoba, caprylic, ekstrakt z rumianku, bisabolol, ekstrakt z nagietka, wit. E, emulgator, zapach

Cena: ok. 4 zł/250 ml
Dostępność: tylko Rossmann

40. Timotei, Jerycho Rose, odżywki - różne rodzaje
Głównie zainteresowała mnie seria z Różą z Jerycha. Składy są bardzo fajne. Tutaj mam skład odżywki Lśniący blask: emulgatory, ekstrakt z róży, olej sezamowy, trehalose - disacharyd, działanie nawilżające, glukonolakton - regulator pH, działanie nawilżające, kwas adypinowy - regulator pH, składnik myjący, gliceryna, kolejne składniki myjące, silikony, zapach i reszta składu.
Odżywka emolientowo-humektantowa, ma kilka silikonów, do tego dzięki niskiemu pH - nabłyszczy włosy.
Nie zawiera parabenów i barwników

Cena: ok. 5 zł/200 ml
Dostępność: Rossmann( cena w promocji 5 zł), hipermarkety, drogerie

41. Life, Odżywki do włosów
Odżywki dostępne tylko w Superpharm. Mają bardzo fajne składy, dużą pojemność oraz całkiem niską cenę. Mnie najbardziej spodobały się: odżywka odbudowująca oraz regenerująca.
Odżywka odbudowująca:
Emulgator, rozpuszczalnik składników aktywnych, substancja myjąca, kolejny rozpuszczalnik, hydrolizowana keratyna, ekstrakt z podbiału, wit. B5, wapń, wit. B3, biotyna - wit. H, inositol, wit. E, wit. A, hydrolizowane proteiny pszenicy, silikon, reszta składu.
Odżywka jest bomba witaminowo-proteinową.
Odżywka regenerująca:
Początek składu podobny, ale zaraz potem jest olej z kiełków pszenicy, gliceryna, olej mineralny, silikon, olej arganowy, hydrolizowana keratyna, wit. B5, rozpuszczalniki, ekstrakt z podbiału, znowu wit. B5, wapń, wit. B3, reszta składu.
Skład jest bardziej emolientowy, zachowaną równowagą emolientowo-humektantową, + witaminy i proteiny.

Cena: 6-8 zł/400 ml!
Dostępność: tylko Superpharm

42. Deba, odżywka odbudowująca
Odżywka pojawiła się w Biedronkach i mam nadzieję, że jeszcze wróci. Zawiera bio-certyfikowane składniki.
Początek standardowy-odżywkowy, następnie gliceryna, masło shea, olej ze słodkich migdałów, zapach, kwas mlekowy, olej arganowy i konserwanty.
Jest to doskonała emolientowa odżywka, prosty skuteczny skład :)

Cena: 6 zł/400 ml!
Dostępność: tylko Biedronka

43. Isana hair professional, odżywki do włosów
Odżywki z tej serii mają względnie krótkie składy. Mnie najbardziej podoba się Oli Care.
Na trzecim miejscu po wodzie jest gliceryna, emulgator, kwas cytrynowy - regulator pH, rozpuszczalniki, hydrolizowane proteiny pszenicy, olej arganowy, wit. B5, quat, wit. B3, i reszta składu.
Skład prosty, takie lubię, a cena - 5 zł za 500ml w promocji to jak za darmo!

Cena: 5 zł/500 ml!
Dostępność: tylko Rossmann

Teraz kilka słów wyjaśnienia zanim zaprezentuje kolejny kosmetyk.
Od pewnego czasu zaczęłam zerkać w drogeriach na półkę z męskimi kosmetykami. Jakie ogromne wrażenie na mnie zrobiły składy tychże kosmetyków. W większości składy kosmetyków dla mężczyzn są o niebo lepsze od tych dla kobiet. Mają mniej silikonów, składniki aktywne są, jest ich dużo i mało tego są na pierwszych miejscach w składzie. No a jak by tego wszystkiego było mało to ceny są powalająco niskie.
Zastanawiałam się przez pewien czas na przyczyną tego fenomenu. Doszłam do wniosku, że to czysty marketing, ale też nasze, kobiece wymagania.
Otóż kobiety które nie patrzą na skład a tylko na obietnice producenta mogą być zadowolone wydając ponad 30 zł ( i więcej!) na kosmetyk o bardzo kiepskich składzie, tylko dlatego, iż wrażenia wizualne oraz sensoryczne powalają ja na kolana ( głównie silikony, zapach, opakowanie). Natomiast mężczyźni nie potrzebują upiększenia a działania! Producenci wiedzą, że jak kosmetyk się nie sprawdzi mężczyzna nie kupi go więcej. Drugą rzecz jaką wydumałam to fakt iż można! jak najbardziej dać składniki dobre, wysoko w składzie przy niskiej cenie! Więc nikt mi nie wmówi, że jest inaczej, i za kosmetyk dobry muszę zapłacić więcej, albo mało tego, muszę iść po niego do apteki ( a z nimi też jest różnie).

Tak więc przedstawiam mojego faworyta ostatnich tygodni, mam ich kilka, ale to w kolejnych częściach spisu.

44. Isana Men, Krem nawilżający do cery wrażliwej
Skład mocno, pozytywnie zaskakuje: zaraz po wodzie sok z aloesu!, gliceryna, emulgatory, olej z pestek moreli, wit. E, wit. B5, masło shea, silikon, zagęszczacze, jest i parfum, a potem w mniejszych ilościach: bisabolol, cynk, lecytyna, wit. C, fruktoza, glicyna, inositol, kwas mlekowy, wit. B3, mocznik, ekstrakt z imbiru
Nie zawiera barwników ani substancji zapachowych - tu bym się kłóciła bo w składzie jak byk jest parfum;p
Skład jest lekki, bardzo treściwy, nawet składniki dane po parfum w małych stężeniach, ale przy tak dużej ich ilości, na pewno zadziałają, w dodatku cena mówi sama za siebie :)

Cena: 7 zł/75 ml
Dostępność: tylko Rossmann


Z góry przepraszam za taki długi post, ale nie chciałam go na siłę dzielić na dwa posty, ja osobiście wolę jak jest wszystko razem.

Post prawdopodobnie będzie posiadł kolejne części, a ponieważ zapewne nie znalazłam wszystkich kosmetyków w sklepach/hipermarketach to byłabym wdzięczna za takie informacje w komentarzach :)


Recenzje balsamów do ciała: Tesco, Nivea

Recenzje balsamów do ciała: Tesco, Nivea




Dzisiejszy post będzie o moim balsamowych hicie z Tesco oraz o porażce jaką zafundowało Nivea.

Zawsze najlepsze zostawiam na koniec wiec zacznę od recenzji olejku do ciała Nivea.


Nivea, ujędrniający olejek do ciała



Olejek ten dostałam już dawno w ramach testów, ale nie mogłam się zdecydować czy w ogóle o nim pisać.

Skład:



Skład to głównie ciekła parafina - emolient, następnie jest rozpuszczalnik, hydrolizowane glicerydy kokosowe - emolient, olej z awokado, koenzym Q10, składniki kompozycji zapachowej do samego końca...

Skład krótki, ale głównie to parafina ze składnikami zapachowymi. Jest też jakaś nie duża ilość oleju z awokado oraz koenzym q10.


Działanie:

Olejek jest przeznaczony dla kobiet które potrzebują ujędrnienia skóry, podobno pomaga wraz z masażem przy rozstępach. W sumie każdy masaż w tym pomaga.

Olejek mieści się w okrągłej butelce z odkręcaną nakrętką. Po odkręceniu nakrętki pierwsze co się rzuca w... nos to zapach. Nie jest nie przyjemny, ale baaardzo intensywny, sztuczny, lekko cytrynowy.
Olejek wylewa się w miarę wygodnie na dłoń. Wydaje się w miarę lekki, bo bardzo łatwo się go rozsmarowuje. Wchłania się szybko ale nie do matu, wręcz pozostawia powłoczkę tłuszczu. Ja osobiście nie przepadam za taką powłoczką na skórze. Skóra po użyciu jest delikatna i miękka.

Podsumowując, za ok. 21 zł dostajemy 200 ml ciekłej parafiny z zapachem i kilkoma dodatkami. Olejek zapewne ujędrni skórę jak każdy emolient stosowany regularnie zwłaszcza w połączeniu z masażem, który rekomenduje producent. Co nie zmienia faktu, że wolę już nic nie używać, niż wydać tyle kasy na produkt o kiepskim składzie.


Tesco, All about beauty, Nawilżający balsam do ciała do skóry bardzo suchej i wrażliwej


Skład:



Skład nie za długi i prawie idealny. Mamy alkohol tłuszczowy - emolient, sporo oleju ze słodkich migdałów, już na 4 miejscu! - kwas hialuronowy!, rozpuszczalnik substancji aktywnych, gliceryna, emulgator, wosk paracera - zagęstnik, wazelina, olej arganowy, konserwant, zapach, i reszta konserwantów.

Jak już wspomniałam balsam zawiera dużo oleju ze słodkich migdałów i kwasu hialuronowego, więc mamy już zestaw mocno nawilżająco-natłuszczający. Olej z migdałów jest najdelikatniejszym olejem, szybko się wchłania i jest lekki. Kwas hialuronowy ma bardzo duże właściwości wiążące wodę w skórze na długi czas, do tego efekt wzmocniony jest przez glicerynę, i zabezpieczenie skóry prze utratą wilgoci popularnymi farmaceutycznymi emolientami: wosk paracera ( nie wiem który dokładnie zastosowano ponieważ są ich ze 5 rodzajów, ale wszystkie są używane do celów kosmetyczno-farmaceutycznych ) i wazelina ( środek bardzo często polecany do pielęgnacji ust, szorstkich, wyschniętych fragmentów skóry, ma ona właściwości silnie natłuszczające oraz pozostawia delikatny niewysychający szybko film na skórze). Zaraz po nich mamy do wzmocnienia efektu olej arganowy. Zestaw idealny, a do tego bardzo mocno odżywczy!


Działanie:

Balsam zamknięty jest w dużej, ale poręcznej butli z zamykanym dozownikiem. Z opakowania łatwo wydostać krem w idealnych, niezbyt dużych porcjach. Balsam pachnie przepięknie, delikatnie, nienachalnie, cytrusowo ale zapach potrafi się utrzymywać cały dzień a nawet dłużej ( ubrania też potrafią nim pachnieć :P ). Konsystencja jest lekka, baaaardzo szybko się wchłania. Skóra po nim jest cudna, delikatna, miękka i to przez cały dzień. Doskonale koi i regeneruje skórę po goleniu. Regularnie stosowany, zmniejsza ryzyko występowania podrażnień i przesuszonych miejsc. Ideał!

I teraz najważniejsze, cena tego specyfiku to bez promocji 6 zł za 500ml!!! Dodam iż jest to produkt wyprodukowany w Polsce. Jestem zachwycona i oczarowana. Nigdzie nie znalazłam lepszego w tej cenie produktu, a do ideału naprawdę nie wiele mu trzeba. Próżno szukać czasem kremów do twarzy z kwasem hialuronowym, olejem arganowym i migdałowym w takich bazowych ilościach a co dopiero w balsamie do ciała. Polecam z całego serca :)



----------------------------------


Polecam aktualizowane na bieżąco posty z serii: Porównanie sklepów z półproduktami kosmetycznymi!

http://biochemiakosmetyczna.blogspot.com/p/porownanie-sklepow-z-poproduktami.html


DIY: Kremy z bazy kremowej + IV wersja serum bezolejowego

DIY: Kremy z bazy kremowej + IV wersja serum bezolejowego


Krem/balsam powstał z konieczności, gdyż zbliżają się terminy ważności mojej bazy kremowej, oraz maseł,  wosku pszczelego i kolagenu. W efekcie końcowym chciałam otrzymać mocno nawilżający balsam do ciała.


Baza kremowa



Bazę kremową zakupiłam w sklepie Goremi. Wybrałam wersję hydrofilową. Składu na stronie nie było, ale gdy napisałam e-mail z prośbą o podanie składu, takowy otrzymałam.


Skład mnie skutecznie zniechęcił do stosowania zrobionego kremu na twarz, ponieważ nie wiem ile dokładnie % jest parafiny, w sumie tylko to mnie zniechęciło. Reszta składu to emulgatory na początku, rozpuszczalnik, sorbitol, wosk pszczeli, gliceryna, silikon, zagęszczacze, oraz konserwanty - parabeny.

Baza ma gumowatą konsystencje, biały kolor oraz prawie nikły zapach, jakby trochę wosku pszczelego.


Krem/Balsam nr 1


Składniki (na 50 g kremu):



1. Baza kremowa 25% - 12,5 g
2. Faza tłuszczowa A 25% - 12,5 g
  • Wosk pszczeli 3% - 1,5 g
  • Masło Shea 7,5% - 4,25 g
  • Masło kakaowe 7,5% - 4,25 g
  • Olej ze słodkich migdałów 5% - 2,5 g
3. Faza wodna 50% - 25 g
  • Mocznik 5% - 2,5 g
  • D-panthenol 2% - 1 g
  • Gliceryna 5% - 2,5 g
  • Wit. B3 2% - 1 g
  • Allantoina 0,5% - 0,25 g
  • Sól z Morza Martwego 1% - 0,5 g
  • Woda destylowana 17,25 g
4. Faza C
  • Kolagen 2% - 1 ml
  • Olejek pomarańczowy – 1 kropla


Przygotowanie



Najpierw odmierzyłam składniki. Następnie podgrzałam fazę tłuszczową w zlewce szklanej wstawionej do garnka z wodą. W między czasie lekko podgrzałam również odmierzoną bazę kremową i fazę wodną. Faza tłuszczowa musiała być cały czas dość ciepła, ponieważ wosk pszczeli szybko tężeje w temp. pokojowej, więc dodałam ją taką do bazy kremowej. Krem natychmiast się zważył… Postanowiłam to podgrzać aby się połączyło wszystko, ale było jeszcze gorzej. Więc odstawiłam miksturę na bok, i biegłam po moje mieszadełko, co prawda jest okropne bo ma bardzo małą moc i praktycznie zatrzymuje się przy najmniejszym oporze. Gdy wróciłam, o dziwo masa zaczęła się łączyć! Podekscytowana zaczęłam je mieszać łyżeczką, ale i tak postanowiłam je wymieszać choć trochę mieszadełkiem. Zaraz dodałam fazę wodną w porcjach, cały czas intensywnie mieszając. Wszystko się ładnie połączyło. Gdy masa ostygła, dodałam składniki fazy C, czyli kolagen i olejek pomarańczowy.


Krem ma zapach wosku pszczelego z odrobiną pomarańczy. Ma kolor lekko beżowy. Konsystencja kremu ustaliła się na gęstą.



Jest to typowo krem tłusty, czyli mocno emolientowy i odżywczy balsam. Bardzo trudno się wchłania, pozostawia tłusty film, i o ile na rękach i stopach, po jakiś 10 minutach wchłania się, tak na reszcie ciała przez długi czas jest tłusta warstwa. Krem nie nadaje się jako balsam do ciała. Nadzieje widzę jako krem do rąk lub do stóp, a już najlepiej w okresie zimowym.


Zakładane działanie kremu :

- odżywcze – masło Shea, kakaowe, sól z Morza Martwego
- regenerujące – wosk pszczeli , sól z Morza Martwego
- zmiękczające - mocznik
- nawilżające - gliceryna, oleje, Wit. B5,
- antyoksydacyjne - Wit. B3
- uelastyczniające - kolagen
- antycellulitowe - kolagen, olejek pomarańczowy
- energetyzujące - olejek pomarańczowy
- łagodzące - allantoina


Działanie (moja opinia)

Krem używałam przez około tydzień do stóp i dłoni na noc. Tak jak wspomniałam krem trudno się wchłaniał. Natomiast po użyciu dłonie i stopy były jedwabiście gładkie i miękkie, ).

Krem miał umiarkowane działanie regenerujące, skóra na nogach i rękach została delikatnie zregenerowana.


Opinia pierwszej testerki (mojej mamy)

Najpierw testowała pierwszą wersje kremu, która właściwie różniła się ilością wosku i maseł.

Spostrzeżenia po 3-4 użyciach na twarzy oraz 5-6 na szyi i dekolcie:
- zmarszczki mimiczne są mniej widoczne, spłycone
- mniej widoczne, rozjaśnione przebarwienia
- krostki oraz inne zmiany zniknęły(np. oparzenie)
-
Jednym słowem, mama jest zachwycona :)

Opinia testera nr 2 (po 3-4 użyciach na twardych podeszwach stóp):
-zmiękczenie zauważalne, ale niezbyt duże


Krem do stóp zmiękczająco - złuszczający – 15% mocznik , 5% kwas mlekowy


Zdobywając doświadczenie podczas wykonywania poprzedniej wersji kremu na bazie kremowej, postanowiłam nanieść pewne poprawki w składzie kremu.

Kolejny krem miał być do stóp, więc postanowiłam nie dodawać wosku pszczelego oraz zmniejszyć fazę tłuszczową, żeby krem lepiej się wchłaniał. Krem także różnił się dwoma składnikami: mianowicie olejkiem lawendowym oraz kwasem mlekowym.



1. Baza kremowa 30% - 15g
2. Faza tuszowa A 20% – 10g
  • Masła 10% - 5g
- masło kakowe 5% - 2,5g
- masło Shea 5% -2,5g
  • Olej ze słodkich migdałów 10% - 5g
3. Faza wodna B – 50% - 25g
  • Mocznik 15% - 7,5g
  • Kwas mlekowy 5% - 2,5g
  • Gliceryna 5% - 2,5g
  • Wit. B3 2% - 1g
  • Wit. B5 2% - 1g
  • Sól z morza martwego 1 % - 0,5g
  • Allantoina 0,5% - 0,25g
4. Faza C
  • Kolagen 1% - 0,5g
  • Olejek lawendowy – 3 krople
  • Skrobia ziemniaczana – pół łyżeczki


Wykonanie

Bardzo podobne jak do poprzedniego kremu. Najpierw wszystkie fazy odmierzam w osobnych naczyniach. Następnie podgrzewam lekko tłuszcze aż do rozpuszczenia maseł. Dodałam je do bazy kremowej. Sytuacja się powtórzyła, więc podgrzałam całość lekko i obie substancje się połączyły.

Następnie gdy upewniłam się, że składniki fazy wodnej się dokładnie rozpuściły, dodałam je do tłuszczy i bazy. Całość wymieszałam. Gdy krem wystygł , dodałam kolagen oraz olejek lawendowy. Krem był bardzo rzadki, natomiast po kilkunastu minutach lekko stężał ( masła ), ale nadal wydawał mi się za rzadki.

Po pierwszym posmarowaniu wierzchu dłoni, byłam zachwycona, ale postanowiłam dodać pół łyżeczki mąki ziemniaczanej (skrobia), i wtedy konsystencja kremu była cudownie AKSAMITNA!


Zakładane działanie:

- złuszczające, zmiękczające – mocznik, kwas mlekowy
- nawilżające - masła, gliceryna, olej, Wit. B5
- odżywcze - kolagen, sol z MM
- regenerujące - sól Morza Martwego, mocznik, kwas mlekowy
- antyoksydacyjne - Wit. B3
- antybakteryjne i odświeżające - olejek lawendowy, sol z MM, kwas mlekowy, mocznik


Opinia testera (po 11-12 użyciach):
- skóra jest tylko trochę zmiękczona
- działanie mniejsze niż kremu nr. 1.


Byłam lekko zawiedziona działaniem kremu, mimo iż sama go nie przetestowałam, ani nikt więcej. Możliwe, że sam krem nie jest w stanie za dużo zdziałać, i trzeba działać mechanicznie na twarde podeszwy stóp. Może były one za twarde jak na 12 użyć. Może też brak wosku pszczelego, jak zaznaczył Tester.

Pozostaje mi na przyszłość dodać wosku pszczelego oraz rozszerzyć grono testerów.


Balsam nr 2


Na 50 g balsamu:

1. Baza kremowa 30% - 15 g
2. Faza tłuszczowa A 20% - 10 g
  • Wosk pszczeli 2% - 1 g
  • Masło Shea 2,5% - 2,5 g
  • Masło kakaowe 2,5% - 2,5 g
  • Olej ze słodkich migdałów 8% - 4 g
3. Faza wodna 50% - 25 g
  • Mocznik 5% - 2,5 g
  • D-panthenol 2% - 1 g
  • Gliceryna 5% - 2,5 g
  • Wit. B3 2% - 1 g
  • Allantoina 0,5% - 0,25 g
  • Sól z Morza Martwego 1% - 0,5 g
  • Woda destylowana 17,25 g
4. Faza C
  • Kolagen 2% - 1 ml
  • Olejek pomarańczowy – 3 krople


Podział procentowy faz postanowiłam zrobić bardzo podobny do kremu zmiękczającego do stóp, postanowiłam jednak dodać wosku pszczelego ale tylko 2%, natomiast proporcje fazy wodnej zostawiłam bez zmian.

Ponadto balsam postanawiam przygotować, dodając fazy w odwrotnej kolejności. I to był duży błąd, bo oprócz tego, że wszystko łącznie ze mną było w fazie tłuszczowej, to gorzej mieszały się fazy, oraz po kilku dniach wosk pszczeli gdzieniegdzie się krystalizował.

Działanie

Kremem posmarowałam cale ciało…i od razu poczułam, że proporcje są idealne! Balsam ponownie pachnie woskiem pszczelim z nutą pomarańczy. Balsam ma bardzo podobną konsystencje, lekko stalą. A co najważniejsze balsam pięknie się wchłania, w ciągu kilkunastu sekund, ale nie do suchości, postawia idealną warstwę okluzyjna na powierzchni skory. Po kilkunastu minutach zapach pomarańczy ucieka natomiast pozostaje zapach wosku.

Nałożony na dopiero co ogoloną skórę szczypie, ale to za pewne skutek dodania soli z Morza Martwego.

Po tej przygodzie z własno-robionymi balsamami do ciała jestem skłonna sadzić, że częściej będę po nie siegać.


Serum bezolejowe - wersja IV

Tutaj nawiązuję do postu o serum bezolejowym. Przedstawiłam tam trzy wersje:
http://biochemiakosmetyczna.blogspot.com/2013/04/diy-serum-bezolejowe-nawilzajace-kilka.html

Niedawno postanowiłam je lekko zmodyfikować, na plus oczywiście.

Składniki:



  • kwas hialuronowy 32%
  • ekstrakt z arniki 6%
  • kompleks z algami morskimi 8%
  • wit. B3 5%
  • mocznik 2%
  • gliceryna 2%
  • alantoina 0,5%
  • sól z Morza Martwego 1%
  • hydrolat oczarowy do 100%

Jak widać mocno zaszalałam z ekstraktami. Postanowiłam dodać ich dużo więcej, ponadto zwiększyłam ilość wit. B3 oraz dodałam sól z Morza Martwego.

Dlaczego tak zrobiłam?

Po pierwsze, bo mogę, podane widełki procentowe były dość niepraktyczne, a patrząc po przepisach ilości ekstraktów dochodziły do 12%! Oczywiście wydaję mi si to lekką przesadą. Ale uważam, że aby ekstrakty zadziałały w widoczny sposób trzeba ich wlać nieco więcej.

I tak, nadal pozostałam przy ekstrakcie z arniki, który to ma likwidować moje cienie pod oczami.
Ponadto dodałam zakupiony ostatnio kompleks z 5 algami morskimi.
Ekstrakt można dostać w dwóch sklepach: Calaya oraz e-naturalne, ceny wąchają się od 3,90 zł do 4,40 zł za 10 ml. Różnią się one nieco składem.
Kompleks z e-naturalne jest na bazie glikolu propylenowego.
INCI: Propylene Glycol, Aqua, Fucus Vesiculosus Extract, Laminaria Digitata Extract, Spirulina Maxima Extract, Porphyra Umbilicalis Extract
W kompleksie znajdziemy algi: Fucus, Laminaria, Spirulina oraz Nori. Podobno w składzie są też algi brunatne (tak wynika z opisu na stronie ) ale w składzie ich nie ma. Nie wiem gdzie jest błąd.

Działanie:

Przede wszystkim antycellulitowe, regenerujące, ale także przeciwzapalne, i odżywcze. Algi posiadają szereg minerałów oraz witamin, a także jod aminokwasy.

Więcej:
http://www.e-naturalne.pl/pl/p/Kompleks-morski-z-algami/205

Do serum wrzuciłam także moją ukochaną sól z Morza Martwego, o niej rozpisywałam się tutaj:
http://biochemiakosmetyczna.blogspot.com/2012/09/wzbogacamy-gotowce-cz-ii-sol-z-morza.html

Czyli kolejne działanie przeciwzapalne, regulujące wydzielanie sebum oraz dodatkowe mineralki.

Dla większego działania antyoksydacyjnego zwiększyłam udział % wit. B3.
Zmniejszyłam ilość kwasu hialuronowego oraz zwiększyłam gliceryny.

Efekt

Serum nadal ma lejącą, śliską konsystencje. Dobrze się rozprowadza. Zapach intensywniejszy, głównie czuć algi. Kolor także lekko brązowy.
Działanie podobne do poprzedniego serum, ale pozostaje fakt iż skórze dostarczane są większe ilości minerałów oraz witamin.



Copyright © 2014 Biochemia kosmetyczna , Blogger