Pokazywanie postów oznaczonych etykietą isana. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą isana. Pokaż wszystkie posty
Recenzje: dezodorant, balsamy brązujące oraz żele pod prysznic

Recenzje: dezodorant, balsamy brązujące oraz żele pod prysznic




Rossmann, Alterra, dezodorant w kulce z balsamem


Po przejściach z antyperspirantami zawierającymi sole aluminium, czyli powszechną substancję blokującą wydzielanie potu, chciałam przejść na coś lżejszego. Jedynymi dobrze dostępnymi produktami był ałun oraz naturalny dezodorant firmy Alterra z Rossmanna. O ałunie naczytałam się różnych opinii, i w każdym razie nie chciałam go samego nakładać na skórę. Mam w planach stworzenie własnego dezodorantu na bazie ałunu lub właśnie na substancji z dezodorantu Alterra. Dlatego wybrałam na początek drogi z naturalnymi dezodorantami ten Alterra.


Skład


Bazą dezodorantu jest wodno-alkoholowy wyciąg z melisy lekarskiej - łagodzi podrażnienia, tonizuje, odświeża i działa antybakteryjnie. Włókna bambusowe mają działanie odświeżające i pobudzające metabolizm, ponadto zawiera bardzo dużo krzemionki.
Następnie w składzie jest ester glicerynowy - emulgator, posiada właściwości gliceryny, zmiękcza.
Główna substancja czynna w dezodorancie to rycynooleinian cynku - najpopularniejsza substancja czynna w dezodorantach ekologicznych oraz naturalnych, składnik dezynfekujący, zapobiega powstawaniu nieprzyjemnego zapachu, nie ma wpływu na ilość wydzielanego potu a jedynie pochłania substancje lotne wydzielane podczas rozkładu bakterii.
więcej: http://www.zrobsobiekrem.pl/pl/p/DEO-ZR-adsorbent-zapachow/507
Kolejne składniki to: gliceryna, guma ksantanowa - zagęszczacz, tlenek cynku - działa antybakteryjnie, olej kokosowy - natłuszcza, pielęgnuje oraz zmiękcza skórę, hydrolat szałwiowy - szałwia posiada silne działanie antybakteryjne, woda oczarowa - podobne właściwości do szałwi, ekstrakt ze skrzypu - działa antybakteryjnie, posiada krzemionkę, olej jojoba - natłuszcza, zmiękcza, zawiera skwalen, wit. E oraz F, lecytyna - emulgator, natłuszcza, mieszanina olejków eterycznych - olejki eteryczne zazwyczaj działają antybakteryjnie oraz posiadają rożne właściwości odżywcze.

Część surowców pochodzi z kontrolowanych upraw a produkt nadaje się dla wegan, ponieważ nie ma w nim żadnych składników pochodzenia zwierzęcego.
Ponadto dezodorant posiada certyfikat Vegan, Öko-Test oraz BDIH.

W ofercie dostępne są jeszcze dwa produkty dla mężczyzn oraz dezodorant w sprayu:

http://wizaz.pl/kosmetyki/produkt.php?produkt=43110
Dezodorant dla mężczyzn ma bardzo podobny skład, natomiast zamiast wodno-alkoholowego wyciągu jako bazy mamy po prostu wodę i alkohol, następnie zamiast włókien bambusa jest celuloza, działanie dość podobne, aczkolwiek bardziej odżywczy jest bambus wg mnie. Inny emulgator, składnik aktywny ten sam, dodatkowo w składzie jest kofeina oraz dużo innych ekstraktów, brak oleju kokosowego za to mamy sól morską, która ma bardzo dużo składników odżywczych oraz działa tonizująco. Dezodorant posiada także hydrolizowane glicerydy oleju palmowego oraz dużo więcej substancji zapachowych, ale także pochodzących z olejków eterycznych.

http://wizaz.pl/kosmetyki/produkt.php?produkt=47325
Natomiast wersja w sprayu, to dość nietypowy produkt. Wg składu jest to bardziej mgiełka zapachowa do ciała. W składzie jest alkohol, woda oraz ekstrakty roślinne + składniki zapachowe z olejków. Dezodorant raczej nie nadaje się na delikatną skórę pach, nie ma substancji pielęgnujących oraz dezodoryzujących.


Działanie

Dezodorant mieści się w szklanym opakowaniu z plastikową kulką oraz zakrętką. Jeden mały minus to, że butelka jest cięższa od tych plastikowych, ale za to jest bardziej ekologiczna oraz co bardzo ważne bardzo łatwo można ją otworzyć i używać do samorobionych dezodorantów lub czego tylko chcemy!

Dezodorant używa się bardzo wygodnie, produkt jest nie za płynny oraz nie za gęsty, spływa w idealnej szybkości. Natomiast gdy produkt się kończy bardzo łatwo wykorzystać go niemal do końca stawiając go do góry nogami :)

Dezodorant ma bardzo przyjemny i orzeźwiający zapach cytrusów. Bardzo dobrze radzi sobie z podrażnieniami po goleniu. Działanie dezodoryzujące także uważam za dość skuteczne, stwierdziłabym, że porównywalne z innymi dezodorantami oraz antyperspirantami, aczkolwiek wiadomo, że produkt nie ogranicza wydzielania potu. Uważam także, iż jest to produkt idealny dla osób nie bardzo aktywnych oraz nie mających problemów z nadmiernym wydzielaniem potu.

Jak dla mnie ideał, za 6 zł w cenie regularnej oraz chyba ok. 5 zł w promocji za 50 ml preparatu. Mój nieodzowny numer 1 wśród dezodorantów.


Ziaja, Sopot, Balsam brązujący




Należę do niezłych bladziochów dlatego od kilku lat używam balsamów brązujących. Moim pierwszym wyborem był Dove, mimo przekroczenia daty ważności służył mi dobre kilka lat. Nie zmieniał zapachu ani konsystencji ani też działania. Uważam, że to zasługa ogromnej ilości chemii w składzie. Była to stara wersja tego balsamu do ciemnej karnacji.
http://wizaz.pl/kosmetyki/produkt.php?produkt=18254 

Było to w czasach kiedy popularne marki nawet gliceryny nie dawały jako składnika odżywczego, więc działania odżywczego brak. Balsam był bardzo wydajny, posiadł dodatkowo drobinki rozświetlające. Mimo, iż był do ciemnej karnacji nadawał delikatną opaleniznę. Nie śmierdział bardzo po uwolnieniu się barwnika.

Gdy się skończył szukałam zamiennika, który by miał dodatkowo właściwości odżywcze i był tańszy. Idealnym rozwiązaniem był balsam brązujący firmy Ziaja.

Skład


Na drugim miejscu w składzie jest emulgator, następnie gliceryna, rozpuszczalniki, emulgatory, DHA - substancja brązująca, silikony, po nich dość wysoko w składzie jest ekstrakt z bursztynu, wit. B5, wit. E, olej sojowy, olej z orzeszków ziemnych, ekstrakt z orzecha włoskiego, kilka emulgatorów, wit. E, wit. C, parabeny i substancje zapachowe.

DHA - to substancja cukrowa, samoopalająca. wchodzi w reakcje z aminokwasami w naskórku i tworzy niezmywalna opaleniznę. Jej intensywność zależy od grubości naskórka oraz koloru wyjściowego skóry. "Opalenizna" schodzi przy złuszczaniu naskórka. Dlatego przed zastosowaniem tego typu preparatów należy bardzo dobrze złuszczyć martwy naskórek oraz nie traktować miejsc z opalenizną szorstkimi rzeczami (peelingi, gąbki, szczotki).

Działanie

Balsam mieści się w plastikowej butelce w kolorze bursztynowym. Posiada standardowy aplikator Ziaji. Balsam posiada przyjemny zapach, ciężko mi go określić. Konsystencja jest dość gęsta, ale produkt jest bardzo wydajny. Nie potrzeba nałożyć grubej warstwy aby zadziałał efekt opalenizny. Balsam bardzo dobrze radzi sobie z pielęgnacją skóry, nawet tej podrażnionej przez depilację. Opalenizna pojawia się dość szybko po upływie od 2 do 3 godzin, chociaż producent twierdzi że po 3-4. Podczas uwalniania barwnika wydziela się niezbyt miły zapach, ale nie jest on bardzo intensywny oraz na drugi dzień znika całkowicie. Podczas uwalniania barwnika warto uważać na części ciała gdzie zastosowaliśmy balsam. Powinny być odkryte i nie dotykać pozostałych przedmiotów, a szczególnie innych części ciała, ponieważ zrobią się nieestetyczne zacieki i odbarwienia. Gdy zastosujemy się do powyższych zasad, będziemy się cieszyć piękną opalenizną. Na moich kompletnie bladych nogach wygląda bardzo zdrowo, naturalnie i delikatnie. Nie używam kilku warstw codziennie ale raz na kilka dni, aż do momentu kiedy moje nogi nabiorą naturalnej delikatnej opalenizny wtedy odstawiam produkt.

Jak dla mnie ideał wśród samoopalaczy. W zależności od potrzeby możemy uzyskać delikatną lub intensywną opaleniznę. Koszt balsamu to ok.11,50 zł za 300 ml.


Rossmann, Isana, Kremowy płyn do kąpieli z aloesem i jogurtem


Od dziecka używałam mydła do mycia ciała, natomiast od dobrych 10 lat używam tylko i wyłącznie żelów pod prysznic/płynów do kąpieli. Uważam, że są bardziej wydajne, nie pozostawiają tępego uczucia na skórze i do tego mogą pielęgnować skórę, która najczęściej nie jest tak wysuszona, ponieważ owe żele mają naturalne pH.

Moje wybory podały zawsze na Ziaję. Wypróbowałam cała serie Blubel, w tym najbardziej do gustu przypadł mi zapach jabłko i agrest oraz jagoda i porzeczka,
Cała seria ma taki sam skład, a jedyną zmianą są ekstrakty.
http://wizaz.pl/kosmetyki/produkt.php?produkt=30223
Dość wysoko w składzie jest panthenol oraz po dwa ekstrakty owocowe. Cena to ok. 5-6 zł za 500 ml.

W miedzy czasie miałam okazję przetestować płyn do kąpieli/żel pod prysznic Apis, swoją drogą miał dobry skład i przyjemnie pachniał. Cena niestety waha się od 13 do 22 zł za 1 l.
https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEhYxUpLVywY57Sr4EWNkbUGtoORH1WeqMb9n6FItA5fds4EwsUTrfX0hIMIUMsn_Rx7FLprRkAQDeHPlfhjFLogNMTmX0BZWxyJrbIUtM_ksk5JHzkVFIQhgJCtKSLVdZqtJhRDjXzkVQCD/s1600/apis-optima-plyn-do-kapieli-sklad.jpg

Kolejny wybór padł na Ziaję ale nową serię: z masłem kakaowym oraz kokosową a następnie też mydło arganowe.

Wszystkie cudownie pachniały, natomiast jako składniki aktywne nie były to nigdy czyste oleje, a za to środki myjące powstałe na ich bazie. Cena to ok. 6-7 zł za 500 ml. Ze względu na zbyt ubogi skład szukałam czegoś innego.

Głównie liczyła się cena ponieważ mimo wszystko żel ma dość krótki kontakt ze skórą. Cud nastał kiedy w Rossmannie znalazłam płyn do kąpieli Isana. Skład nie różnił się właściwie od zwykłego żelu pod prysznic, konsystencja nie była zbyt płynna do tego cena powalała, więc go wzięłam.

Skład


Trochę długi, ale za to wynagradza ilością składników aktywnych dość wysoko w składzie.
Zaraz po składnikach myjących jest żel z aloesu, ekstrakt z aloesu, olej ze słodkich migdałów, jogurt, dwa składniki myjące, gliceryna, reszta składu opiera się na konserwantach, zapachach, barwnikach oraz regulatorach pH oraz zagęszczacza (guma ksantanowa).

Działanie

Płyn umieszczony jest w dużej butelce z dużym otworem oraz beznadziejnym zamknięciem. Jest ono bardzo nieszczelne. Dla mnie problemem było dostarczyć to do domu a potem już stało bezpiecznie na półce. Płyn bowiem przelałam do mniejszej butelki z pompką (po płynie do higieny intymnej). W taki sposób używanie płynu jest poręczniejsze. Konsystencja produktu jest o dziwo wystarczająco gęsta aby używać płynu jako żel pod prysznic. Zapach aloesowy, przyjemny. Płyn jest wydajny, bardzo dobrze się pieni, nadaje skórze śliskość, gładkość i miękkość. Bardzo dobrze się zmywa, lepiej niż inne tego typu płyny.

Skład owego płynu jest najbardziej bogaty z całej serii Isany, cena regularna produktu to 5 zł za 750 ml! Jak na razie mój ideał cenowy i pod względem składu :)


Recenzje - odżywki: Isana, Bingo Spa, Romantic

Recenzje - odżywki: Isana, Bingo Spa, Romantic





Isana odżywka wygładzająca

Ta recenzja to bardziej na pożegnanie, bo ta wersja odżywki Isana zostaje wycofywana z Rossmannów.
Szkoda bo zdążyłam ją polubić.

Odżywka jest taniutka, bo 300 ml kosztowało w promocji 3,99 zł.

Skład:



Alkohol tłuszczowy - emolient, gliceryna - humektant, składnik ułatwiający zmywanie odżywki z włosów, emolient - zmiękczający, zamiennik lanoliny, olej z babassu - odżywczy emolient, kolejna ułatwiająca zmywanie, składnik konsystencjotwórczy, alkohol -wysusza, może podrażniać, dwie sole - konserwanty, mogą podrażniać no i parfum oraz regulator pH i kolejny konserwant.


Skład jest prosty i wystarczająco treściwy. Idealna do mycia włosów dzięki substancją myjącym oraz do wzbogacania półproduktami. Ale nie polecam do dłuższego trzymania na skórze głowy.

Mnie ta odżywka totalnie zaskoczyła oczywiście pozytywnie. Jest zupełnie inna niż jej siostry z tej samej półki. Nie ma silikonów ani quatów. Ma dość prosty skład które uwielbiam. Mi służy równie dobrze jako odżywka po myciu włosów oraz jako odżywka myjąca. Nie podrażnia skóry głowy, nie obciąża włosów ( oczywiście nałożona nie w ogromnych ilościach ). Włosy są śliskie i łatwo się rozczesują. Nie puszy włosów. Ponad to pięknie pachnie.


Bingo Spa, Maska z masłem Shea i pięcioma algami

Maska jest równie tania a skład jeszcze przyjemniejszy. Zakupiłam ją w Tesco za 7,49 zł za 500 ml.

Skład:



Mam wrażenie że w tym składzie jest błąd, ale to nie wiele zmienia.

Skład jest jeszcze prostszy niż poprzedniczki.
Ta dziwna nie zrozumiała nazwa na początku to nic innego jak połączenie alkoholu cetylowego z alkoholem stearylowym - czyli dwa emolienty na początku jak przystało na dobrą nawilżającą maskę. Nastepnie na zaszczytnym miejscu masło shea, gliceryna , no i ta woda drugi raz. Potem juz tylko ekstrakty z alg: morszczyn pęcherzykowaty, zielenica, alga Nori, Undaria pierzastodzielna oraz czerwona alga. Następnie parfum i regulatory pH oraz konserwanty.

Trzeba zauważyć że maska nie posiada niepotrzebnych składników konsystencjotwórczych, silikonów czy innych "polepszaczy". Dlatego producent ostrzega przed rozwarstwianiem się produktu, co łatwo oczywiście wymieszać.

Maska ma dość gęsta konsystencję, ma mocny zapach (mydła?). Łatwo się zmywa. Dlatego śmiało używam ja do mycia włosów jak i jako maska nawilżająca na trochę dłużej pod ręcznik.
Aby wzmocnić efekt nawilżający dodaję do niej żelu aloesowego, maska natychmiast nabiera żelowej konsystencji co trudniej nałożyć, ale efekty są cudne.

Maska jest idealna do wzbogacania, bo nie obciąża włosów i nie może raczej zaszkodzić skórze głowy.
Kolejna zaletą maski jest to że można ja stosować codziennie bez obaw "przedawkowania". Nie posiada protein więc może tylko nawilżać. Dla mnie jest to dobre rozwiązanie bo posiadam bardzo suche włosy. Wiec nawet gdy ja trzymam godzinę pod ręcznikiem nakładając codziennie, włosy nie odczuwają tego tak mocno.
Włosy po masce są bardzo nawilżone. Pachną cały dzień!

Romantic, Maska z proteinami jedwabiu

No i ostatnia maska, nie nazwę ją bublem, ale do najlepszych nie należy.
Kupiona pod wpływem promocji i obsesji na punkcie protein, teraz jest mniej użyteczna.

Skład:



Maska zawiera: alkohol tłuszczowy, substancje ułatwiające zmywanie maski z włosów, emolient, silikon zmywalny przez wodę, panthenol, hydrolizowany jedwab, parfum , alkohol - konserwant, może wysuszać, inne konserwanty i regulatory pH oraz substancje zapachowe. 


Nadaje się do co tygodniowego lub dwutygodniowego stosowania bo proteiny mogą przesuszyć włosy.
Ja używam jej do mycia włosów, w tej wersji nie zdąży wysuszyć za bardzo moich włosów.
Mogłabym spróbować z większą ilością emolientów, ale pewnie musiałabym ją zmywać szamponem.


Maska ma gęstą, dziwnie budyniowato-przezroczystą konsystencję, jednym słowem nie zachęcająca. Zapach też jest dość nie przyjemny, ciężko się ją nakłada. Dlatego musiałam przełożyć ją do opakowania z dozownikiem.

Natomiast po użyciu włosy są całkiem przyjemne. Używam ją do mycia włosów ale podejrzewam że lekko obciąża włosy ( pewnie przez silikon ).

Ta maska to jeden z moich błędów, co nie zmienia faktu że nie jest zła. Po prostu moje włosy mają inne wymagania.
Recenzje balsamów do ciała - Hawaiian Tropic, Joanna i Isana

Recenzje balsamów do ciała - Hawaiian Tropic, Joanna i Isana

Kokosowe masło do ciała Hawaiian Tropic



Masełkiem zainteresowałam się po przeczytaniu recenzji na którymś blogu, w dodatku w sklepie internetowym Paatal gdzie była promocja m.in. na to masło. Więc bez zastanowienia zrobiłam dodatkowo większe zakupy w tym sklepie, i robię do dzisiaj:)
Masło zakupiłam za 8 zł! za 200 ml. Masło zostało wyprodukowane w USA, na etykiecie nie ma polskiego opisu. Z opisu mogę wywnioskować że nadaje gładkości skórze, wspomaga opaleniznę, głęboko nawilża i odżywia skórę, testowane dermatologicznie.


Masło ma bardzo gęstą konsystencje, kolor żółto-waniliowy, zapach bardzo ładny kokosowy jakby z nutą cytryny, ale o ile na początku zapach mi się bardzo podobał to zaczął mnie drażnić po kilku godzinach. Tak, tak długo utrzymuję się intensywny zapach masła. Masełko pięknie się rozsmarowuję, jest średnio wydajne, ładnie i szybko się wchłania, ale jak się da trochę za dużo to może pozostawiać na skórze film przez pewien czas. Skóra po zastosowania masełka jest super nawilżona, jedwabiście gładka i elastyczna. Masełko oprócz doraźnych efektów nawilżających i kondycjonujących to po dłuższym stosowaniu, dzięki tym naturalnym masłom i olejom, regeneruję i odżywia skórę, zapobiega utraty elastyczności. 
Skład pozwoliłam sobie zacytować z bloga Siulki skąd też wklejam link do super precyzyjnej analizy składu.

Skład: Aqua, Glycerin, Diisopropyl Adipate, Cetearyl Alcohol, Mangifera Indica, Butyrospermum Parkii, Theobroma Cacao, Cetyl Alcohol, Isopropyl Myristate, Glyceryl Stearate, Cocos Nucifera, Aloe Barbadensis, Phenoxyethanol, Triethanolamine, Persea Gratissima, Caprylyl Glycol, Carbomer, Ceteth-10 Phosphate, Dicetyl Phosphate, Parfum, Methylparaben, Tocopheryl Acetate, Ascorbic Acid, Retinyl Palmitate, Silica, Plumeria Acutifolia, Psidium Guajava, Carica Papaya, Passiflora Incarnata, Colocasia Antiquorum, Dimethicone (silikon), Acetyl Tyrosine, Butylparaben, Disodium EDTA, Ethylparaben, Amyl Acetate, Propylparaben, Sodium Riboflavin Phosphate, Benzyl Alcohol, CI 19140, CI 15985.

http://siulka.blogspot.com/2011/07/hawaiian-tropic-coconut-body-butter.html

Co do składu dodam od siebie trochę głównych informacji. Na niebiesko zaznaczyłam najważniejsze substancje aktywne.
Masło jest na bazie gliceryny która doskonale nawilża, alkoholi tłuszczowych no i maseł i olejów z roślin egzotycznych. Zaraz po alkoholu tłuszczowym mamy już na piątym miejscu masło z mango indyjskiego, potem masło shea - posiada naturalny filtr UV, masło kakaowe - tu efekt wspomagania dłuższego utrzymywania się opalenizny, trochę dalej mamy masło kokosowe, ekstrakt z aloesu - łagodzi podrażnienia, nawilża, masło avocado, po parfumie mamy jeszcze trochę składników już w dużo mniejszych ilościach: witaminy E, C, A, mamy także wypełniacz i stabilizator - krzemionkę, dalej jeszcze trochę ekstraktów roślinnych: plumeria, gujawa, papaia, męczennica, kolokazja i już przy końcu naprawdę w śladowych ilościach silikon, który poprawia właściwości wygładzające skóry i smarowalność.
Na prawdę za taką cenę nigdzie nie znajdę lepszego smarowidła do ciała o tak wszechstronnych właściwościach i tak bogatym składzie. Jestem bardzo zadowolona, i o ile jeszcze gdzieś je znajdę to na pewno kupię ;)


Balsam do ciała Z apteczki babuni Joanna



Balsam do ciała zakupiłam bez promocji za ok. 12 zł za 500ml to dla mnie już jest bardzo tanio, ale wiem że można go dostać w promocji za 10 zł a może nawet za mniej.
Opakowanie jest całkiem poręczne mimo dużych rozmiarów, posiada pompkę ułatwiającą dozowanie produktu, która dodatkowo posiada zabezpieczenie przed przypadkowym naciśnięciem. Konsystencja jest raczej gęsta, zapach piękny. Balsam jest raczej wydajny. Bardzo przyjemnie się rozsmarowuję, szybko się wchłania, nie pozostawia tłustego filmu na skórze. Balsam świetnie nawilża skórę przez cały dzień, zapach nie jest nachalny i raczej znika w ciągu dnia. Balsam bardzo dobrze nawilża przesuszone partie ciała, i idealnie radzi sobie z szorstkimi miejscami np. łokcie, stopy. Naprawdę jestem zadowolona z efektów używania.



Skład: Aqua, Glycerin, Isoporopyl Myristate (emolient - chroni przed utratą wody), Urea (mocznik), Caprylic/Capric Triglyceride (emolient), Parafinum Liquidum (olej mineralny - nawilża), Cetearyl Alcohol( alkohol tłuszczowy - nawilża skórę), Glyceryl Stearate Citrate (emulgator), Butyrospermum Parki Butter, Dimethicone (silikon - zostawia na skórze film, polepsza gładkość skóry), Propylheptyl Caprylate (plastyfikator - nadaję odpowiednia konsystencję), Stearyl Alcohol (alkohol tłuszczowy - nawilża skórę) , Jasminum Officinale Extract, Propylene Glycol (substancja higroskopijna, ogranicza ilość konserwantów w produkcie), Acrylates/C10-30 Alkyl Acrylate Crosspolymer (polimer filmotwórczy), Xanthan Gum ( guma ksantanowa - zagęszcza formułę kosmetyku), Triethanolamine (ustala pH), Citric Acid (ustala pH), Parfum (zapach), Alpha - Isomethyl Ionone (składnik kompozycji zapachowej), Limonene (składnik zapachu), Geraniol (zapach), Butylphenyl Methylpropinal (zapach), Citronellol (zapach), Hexyl Cinnamal (zapach), Limonene (zapach), DMDM Hydantoin, Methylchloroisothiazolinone (konserwant), Methylisothiazolinone (konserwant).


Balsam także jest na bazie gliceryny, na czwartym miejscu posiada mocznik stad tak dobre właściwości regeneracyjne i likwidujące szorstkość skóry, potem jest co prawda parafina ale jako część składników nawilżających, alkohole tłuszczowe, masło shea, silikon całkiem wysoko, ale jest jeden i raczej nie przeszkadza, ekstrakt z Jaśminu - nawilża i łagodzi skórę i trochę polepszaczy wyglądu, konsystencji , zapachu.

Ogólnie jestem zadowolona z produktu, ale nie wiem czy wrócę do niego, ponieważ lubię testować nowe produkty.



Balsam do ciała z witaminami i jogurtem ISANA




Balsam kupiłam w promocji za 4 zł i od razu miał mieć przeznaczenie jako krem do rąk. Szukałam coś dużego i taniego. Balsam ma 400 ml jest w butelce która łatwo się wciąga do środka, przez co pudełko się odkształca. Co do konsystencji to jest lejąca wręcz, zapach taki mango raczej, delikatny. Jest bardzo wydajny.

Balsam się średnio szybko wchłania, jak się da za dużo to się maże. Skład przyzwoity, nie jest na bazie gliceryny tylko alkoholi tłuszczowych, ale w składzie glicerynę i tak znajdziemy. Potem mamy masło kakaowe, masło shea, witaminę E ekstrakt z jogurtu(?), wosk pszczeli. Te główne składniki aktywne na prawdę zachwycają za taka cenę! Do ciała i tak nie stosuję ale uważam że byłby równie dobry lecz używam go do rąk z racji że posiadam inne balsamy.
Recenzja Avene Cleanance K + ostatnie zakupy

Recenzja Avene Cleanance K + ostatnie zakupy

Na wstępie zaznaczę że z kosmetykami aptecznymi raczej rzadko się spotykam. Przypadkowo będąc w aptece Pani zaproponowała mi próbki tego kremu. Leżał sobie w szafie, aż któregoś dnia postanowiłam go wypróbować. Efekt jaki uzyskałam już po 2 tygodniach przeszedł moje najśmielsze oczekiwania.


Oto próbki które mi zostały, 2 już wykończyłam, i pozostała mi jedna.

Zanim przejdę do recenzji podzielę się moimi przemyśleniami.
Otóż przeglądając sobie najnowszą gazetkę Superpharm, byłam zachwycona widząc że jest -30% na wszystkie kosmetyki z tej firmy ( zresztą nie tylko na tę firmę). Ogólnie zanim coś kupię to sprawdzam możliwie jak najwięcej źródeł żeby się zorientować cenowo tj. allegro, apteki w moim mieście i ew. apteki internetowe. Więc mając już pewne rozeznanie poszłam na zwiady do Superpharm. I tu szok, nie że jakaś nowość, często idąc do Superpharm z nadzieją że coś jest przecenione o 20% , 30% natknęłam się na ten sam zawód. Generalnie ta drogeria strasznie zawyża ceny, a po 20-30 % obniżce dalej jest drożej niż w innych drogeriach typu: Rossmann, Natura, Jasmin, Sekret Urody. Nie rozumiem tego, bo ja tam osobiście raz na ruski rok coś kupię ( tu Jedwab Biosilk za 3,99 zł, z resztą w tej samej cenie był w Rossmannie ) a tak to raczej omijam tę aptekę/drogerię szerokim łukiem.
I w przypadku tego kremu było tak samo. Patrze sobie na półkę  z kosmetykami i widzę same ceny koło 50 zł;/ Krem który miałam zakupić był w cenie 44 zł, to dokładnie o 10 zł więcej niż w aptece! Mało tego w aptece w której zamówiłam:
http://www.allecco.pl
Oprócz tego że Krem Avene Cleanance K był razem w zestawie z żelem do mycia twarzy z tej samej serii - 50 ml i cały zestaw kosztował 34,35 zł ! to dodatkowo mają promocję że jeśli zakupi się dowolny kosmetyk z firmy Avene w dniach od 5.07 do 31.07 lub do wyczerpania zapasów dostanie się gratis kosmetyczkę Avene!
Pozwoliłam sobie zrobić skan z mojego maila:


Tu jest link do promocji:
http://www.allecco.pl/shop.php?a=news&id=30

Zestaw i kosmetyczka wyglądają następująco:


Kilka zbliżeń na kosmetyczkę:



Krem Avene Cleanance K

Próbowałam wielu kremów, fakt raczej tych drogeryjnych, ale te apteczne też i żaden nie dawał widocznych efektów. A za jakieś efekty nie warto wydawać tyle kasy. Tak więc ani Ziaja Med, Effaclar K, Normaderm ani AA Therapy Trądzik, Miałam kiedyś wrażenie że Iwostin Purritin działa na mnie, ale to było chwilowe.
I tak jak zaczęłam stosować Cleanance K nie miałam zbyt dużych nadzieji, właściwie w ogóle, bo czemu ten miałby zadziałać.




Krem ma średnio gęstą konsystencje, raczej nie pachnie, czuć w kremie kwasy. Przy nakładaniu zwłaszcza po peelingu, może szczypać twarz ( na co zwraca uwagę producent ). Dużym plusem kremu jest duża wydajność, jedna 5 ml próbka kremu starczyła mi na 2 tygodnie codziennego stosowania, co tu oznacza że nie musimy nakładać nie wiadomo jak dużo kremu a on i tak działa. Twarz już po godzinie się świeci, więc jest to raczej typowy krem na noc.
 Na początku, po jakiś 5 użyciach miałam pogorszenie stanu cery. Potem doczytałam na opakowaniu, że producent wspomina o takiej możliwości. Więc grzecznie stosowałam dalej. I po 2-3 dniach zauważyłam polepszanie stanu cery, na początku jeszcze nie wyciągałam pochopnych wniosków i testowałam dalej. Ale po 2 tygodniach stosowania, a już na pewno po 3, stało się dla mnie jasne że ten krem na mnie działa! To dla mnie naprawdę niezwykłe zjawisko, po tych wszystkich próbach z różnymi kremami.
Jakiś czas potem odstawiłam podkłady które zawierają składniki komedogenne i zaczęłam stosować tylko podkład, róż i korektor mineralny, ale używam jeszcze pudru z talkiem i innymi wypełniaczami, więc póki co prowadzę obserwację i testy. O wynikach napiszę na blogu:)
Podczas używania kremu zastanawiałam się nad możliwymi przyczynami skutecznego działania kremu i porównywałam z moimi poprzedniki doświadczeniami. Patrząc na skład byłam już prawie pewna:



Dodatkowa informacja o składzie procentowym wybranych składników czynnych w kremie ze strony Allecco:
Woda termalna Avene 50%, Wyciąg z pestek dyni Cucurbita pepo 0,3%, Glukonian cynku 0,5%, Alfa – hydroksykwasy: kwas glikolowy 6% i kwas mlekowy 2%, Beta – hydroksykwasy: kwas salicylowy 0,1%, Alfa-bisabolol,  Pudry matujące 2% Emulsja oil free.
Uważam że poprawę otrzymałam dzięki kompleksowi kwasów: 6% kwasu glikolowego, 2% kwasu mlekowego i być może przez te 0,1% kwasu salicylowego , cyn raczej na mnie nie działa, ale może z tym kompleksem działa skuteczniej, reszta to dodatki takie jak chyba w każdym kosmetyku z tej serii wyciąg z pestek dyni.

Żel jeszcze nie przetestowałam, ale jak wypróbuję to dodam recenzję również.

I reszta moich zakupów:


1. Zestaw Avene Cleanance K 40 ml + żel Cleanance 50 ml + kosmetyczka - 34,35 zł
2. Shauma, Odżywka w sprayu -Schauma Cream & Oil 200 ml - 7,99 zł
3. BingoSpa, Szampon z odżywką - zielona herbata 500 ml - 2,50 zł
4. Dermaglin, Maseczka Przeciwtrądzikowa 20 g - 4 zł
5. Hasco-Lek, Gliceryna 30 g - 1,68 zł
6. Isana, Odżywka z olejkiem Babassu - 3,99 zł

+ modowy bonus
Jak wiecie wyprzedaże idą już pełna parą
Raporty z aktualnymi obniżkami możemy przeczytać tutaj:
http://www.cogdziezaile.pl/index.php?n=4011&raport-z-wyprzedazy-sezon-wiosna-lato-2012-cz-i
http://www.cogdziezaile.pl/index.php?n=4032&raport-z-wyprzedazy-sezon-wiosna-lato-2012-cz-ii

Polecam śledzić takie raporty jak i wątek temu przeznaczony na wizażu, i być na bieżąco , wtedy możemy upolować to co nam się podoba w atrakcyjnych cenach:)
Link do wątku na Wizażu:
http://wizaz.pl/forum/showthread.php?t=615343

Moja pielęgnacja włosów cz. I

Moja pielęgnacja włosów cz. I

W tym poście chciałam przedstawić moją pielęgnację włosów i podzielić się spostrzeżeniami i doświadczeniem.
  • SZAMPONY
Zwykle kupuję szampony jak najprostsze w składzie, najlepiej z ekstraktami ziołowymi. Mam te z SLS jak i bez - dla dzieci.


Szampon Volume z serii Sleek Line firmy Stapiz
Opis i skład

Szampon z SLS, słabo się pieni, ale dobrze myje. Piękny zapach kokosowy jak i maska z tej serii. Skład ciekawy, ale raczej moje włosy tego nie wykorzystały przez te kilka sekund mycia.
Kupiłam go 300 ml za 6 zł.

Szampon Malwa - brzozowy do włosów normalnych
Opis i skład

Także szampon z SLS, ale skład ma nie wielki, więc raczej nie szkodzi, używam go do zmywania olei (wystarczy raz umyć, mimo braku dużej ilości piany + Babydream), nafty kosmetycznej ( ta sama procedura). Szampon jak wspomniałam ciężko się pieni mimo dania sporej ilości, uznałam że bez sensu dawać większą ilość jak i tak piana znika za 2 sekundy...ale mimo tego bardzo dobrze myje włosy już po jednym użyciu. Zapach przepiękny, miodowy, ale chyba tak pachnie brzoza:) Szampon pozostawia gładkie włosy, nie są szorstkie i splątane( i to bez użycia silikonów)! W przeciwieństwie do pokrzywowego włosy po wysuszeniu są miękkie.


DENKO - Szampon Malwa - pokrzywowy do włosów przetłuszczających się
Opis i skład

Od brzozowego różni się tylko ekstraktem, pokrzywowy ma przeciwdziałać przetłuszczaniu włosów, i tu nie zauważyłam żadnej różnicy ani efektów. Szampon się o dziwo dużo lepiej pieni od brzozowego, ale zapach dużo gorszy, jakby chemiczny. Włosy są bardziej szorstkie.

Oby dwa szampony kupiłam za 300 ml 2,80 zł.

Szampon dla dzieci Babydream
Opis i skład

Bardzo przyjemny szampon. Uwielbiam go za wszystko. Za brak SLS, dużej ilości konserwantów, i barwników. Za naturalne ekstrakty i panthenol. Za przepiękny zapach, wydajność. Szampon dodatkowo nieźle się pieni. Faktem jest że nie mogę domyć olejów tym szamponem nawet myjąc nim 3 razy włosy... naftę tylko po dwukrotnym użyciu, a także to że włosy po umyciu tym szamponem są szorstkie i się plączą, ale to właściwie nie minus od tego jest odżywka.

Myję włosy codziennie i używam do tego raz Babydream + odżywka, jeśli mam olej na włosach po nocy to zmywam najpierw raz szamponem z SLS ( po nałożeniu odżywki przed myciem w celu zabezpieczenia włosów) i raz Babydream + odżywka.
Kupiłam go w promocji 250 ml za 2,50 zł.


  • ODŻYWKI i MASKI

Odżywka Isana Intensywnie pielęgnująca z kompleksem witamin

Odżywka ma silikony w składzie, ale że była promocja to uznałam że może się nadawać do używania przed myciem na suche włosy, zabezpieczając je przed SLS, i tak ja właśnie wykorzystuję. Użyłam jej raz do spłukiwania po szamponie, ale tylko pozostawiła na nich film silikonowy. Niby ma coś tych witamin w składzie, ale za mało żeby coś odżywić.
Kupiłam w promocji za 4 zł za 300 ml.

Odżywka Jedwab Joanna

Hmm..skład nie najlepszy, odżywka daję raczej efekt niż odżywia, usprawiedliwiam się tym, że kupiłam ja na szybko na wakacjach, była w promocji, a mi się właśnie skończyła odżywka :P
5 zł za 200 ml

Odżywka Intensywne odżywianie  - Witaminy Ziaja
skład:Aqua (Water), Cetearyl Alcohol *, Cetrimonium Chloride, Dimethicone, Isopropyl Myristate *,Paraffinum Liquidum(Mineral Oil), Panthenol, Tocopheryl Acetate, Ethyl Linoleate, Ethyl Oleate, Ethyl Linoleate, Propylene Glycol, Aloe Barbadensis Leaf Extract *, Retinyl Palmitate, Trilaureth-4 Phosphate, Cyamopsis Tetragonolobus Gum, Sodium Benzoate *, 2-Bromo-2-Nitropropane-1,3-Diol, Parfum (Fragrance), Citric Acid *.

*-surowiec zaaprobowany przez ECOCERT


Moje KWC! Uwielbiam Ziaje i jej wspaniałe polskie kosmetyki, a do tego te ceny. Odzywek Ziaji bez spłukiwania używam już od 4-5 lat jak były w zielonych opakowaniach. Wszystkie miałam po kolei i wszystkie były niezłe. Tę wersję też miałam i była wzbogacona dodatkowo olejem jojoba, z czego zrezygnowali w tej wersji,silikon przesunął się do przodu, natomiast Cyamopsis Tetragonolobus Gum - nadała odżywce bardzo gęstą konsystencję, zrezygnowano tez z obszernej końcówki - konserwanty itp
Jest co prawda parafina, ale okazało się że to nawet na plus.Odżywki używam bez spłukiwania, wgniatam w mokre włosy, i rozczesuję drewnianym grzebieniem z szeroko rozstawionymi zębami, włosy się dobrze rozczesują - silikon, odżywka przepięknie pachnie poziomkami, uwielbiam ten zapach! na szczęście zostaje długo na włosach( ostatnio nawet podczas deszczu, gdy nie miałam parasola, zaczęłam intensywnie czuć swoją odżywkę na włosach! :D ).Włosy po wysuszeniu są niezwykle miękkie i puszyste.
Kupiłam ją za 4 zł za 200 ml.


Odżywka/Maska Latte Kallos
Skład: Aqua, Cetearyl Alcohol, Cetrimonium Chloride, Dipamytoylethyl Hydroxyethylomonium Methosulfate, Parfum, Benzyl Alcohol, Citric Acid, PEG- 5 Cocomonium Methosulfate, Methylchloroisothiazolinone, Methylisothiazolinone, Hydrolized Milk Protein, Hydroxypropyltrimonium Hydrolized Casein, Sodium Cocoyl Glutamate, Hydroxypropyl Guar Hydroxypropyltrimonium Chloride.

Skład musiałam przepisać z opakowania bo nawet na Wizażu nie mam mojej wersji...
Jako maskę użyłam ja raz, i uznałam że to za małe odżywienie jak na moje włosy, więc używam jej jako odżywkę do spłukiwania. Skład przyjemny nawet, raczej prosty, bez silikonów, łatwo się zmywa z włosów, piękny słodki zapach, zapach długo się utrzymuje na włosach, dobrze się rozczesują
W przyszłości mam zamiar mieszać ją z innymi maskami i półproduktami.

Kupiłam ją za 4,50 zł za 275 ml.


Maska Volume z serii Sleek Line firmy Stapiz
Skład: Aqua, Cetearyl Alcohol, Helianthus Annuus, Cetrimonium Chloride, Isopropyl Myristate, Cyclopentasiloxane, Dimethiconol, Hydrolyzed Silk, Hydroxypropyl Guar Hydroxypropyltrimonium Chloride, Butylene Glycol, Malic Acid, Prunus Amygdalus Dulcis Seed Extract, Actinidia Chinensis Fruit Juice, Citrus Aurantium Dulcis Fruit Juice, Citrus Paradis Fruit Juice, Pyrus Malus Fruit Juice, PEG-40 Hydrogenated Castor Oil, Parfum, Butylphenyl Methylpropional, Phenoxyethanol, Metylparaben, Ethylparaben, Propylparaben (06.08.2010)

Skład aż przepisałam, taki jest nie mal że idealny :P
Zachęcona ekstraktami, zakupiłam litr maski ;) Później do mnie dotarło że zawiera dwa silikony, jeden jest lotny, ale do usunięcia przez SLS, a drugi do usunięcia przez delikatne szampony. Nie przeszkadzają mi one aż tak bo maskę używam od połowy włosów pod, folie i 2 ręczniki :P na pół godziny, 2 razy w tygodniu. Maska świetnie regeneruję i utrzymuję moje włosy w ładzie i całkiem niezłej kondycji! Zapach piękny, kokosowy jak szampon z tej serii.
Maskę zakupiłam za 20 zł za 1000 ml



Odżywka w sprayu "Imbir i jedwab" Mrs. Potter's 
Opis i skład


Skuszona niską ceną i głównymi składnikami odżywczymi , zakupiłam ja. Potem poczytałam skład i uznałam że ma za dużo chemii ale o dziwno nie szkodzi mi, może nawet pomaga. Jest bardzo wydajna, pachnie imbirem, nie jest bardzo treściwa, ale zawsze po zastosowaniu maski Stapiz'a mam już dociążone włosy, więc nie przesadzam wtedy gęstymi odżywkami bez spłukiwania. Mam zamiar ją wzbogacić półproduktami.
Kupiłam ją za 7 zł za 200 ml

Odżywka/Olejek dwufazowy Silky Restructural Shine Spray Kallos
Sklad: aqua, cyclopentasilox ane, C11-12isoparaffin, paraffinum liquidum, polyqaternium-6, fucus vesiculosus(algi morskie - morszczyn pęcherzykowaty), betula alba(brzoza), calendula officinalis(nagietek lekarski), matricaria recutita(rumianek), althaea officinalis(prawoślaz), hamamelis virginiana(oczar), hedera helix(bluszcz), urtica dioica(pokrzywa), salvia officinalis(szałwia), citric acid, imidazolidinyl urea, CI 19140, CI 61565, CI 60725, parfum, methylparaben (25.04.3008)

No skład jest dość ciężki do zdefiniowania, bo z jeden strony są silikony,parafina i barwniki a z drugiej całkiem niezłe ekstrakty m.in. algi i ekstrakty roślinne. Odżywka jest dwufazowa, trzeba ją wstrząsnąć przed użyciem, niestety jest to nie typowa odżywka ponieważ w mgnieniu oka się oddziela...co jest kłopotliwe trzeba ją cały czas wstrząsać :P Zmylona nazwą...olejek chciałam go stosować do końcówek...natomiast w praktyce jest to faza olejowa(parafina -_-') i wodna z ekstraktami, jest ona po prostu wodnista, ba bardzo intensywny zapach, taki męski, raczej nie przyjemny- długo się utrzymuje. Co on robi? sama nie wiem, ale raczej nie szkodzi. Wg mnie wysusza nie co włosy. Reszty efektów nie widzę więc raczej nie kupie ponownie, wole testować kolejne odżywki w spray'u lub prawdziwe olejki :P
Kupiona za 7,50 zł za 80 ml


  • PREPARATY TERMOOCHRONNE

Krem wygładzający - termoochronny do prostowania Hot Liss firmy L'Oreal
Opis i skład

Ten krem już jest ze mną kilka lat XD używam go jako serum termoochronne do prostowania i do lokowania. W składzie górują silikony, i tak mają wyglądać tego typu preparaty. Krem pięknie pachnie, jest MEGA wydajny, bo wystarczy mała kuleczka żeby wygładzić całe moje włosy ( mam półdługie włosy). Prostownica się po nim idealnie ślizga. Polecam bo jest naprawdę wydajny.
Zapłaciłam za 150 ml około 13 zł.

Mleczko termoochronne Marion
Skład: Aqua, Cetearyl Alcohol, Ceteareth-20, Quarterium-91, Cetrimonium Methosulfate, Cetearyl Alcohol, Cetyl Alcohol, Cetrimonium Chloride, Trimethylsilylmoimethicone, C11-15, Pareth-5, C11-15 Pareth -9, Cyklopenthasioxan, Dimethiconol, Prunus Amigdalus Dulcis ( Sweet Almond) Oil, Guar Hydroxypropyltrimonium Chloride, Sodium Laneth- 40, Maleate/Styrene Sulfonate Copolymer, Parfum, Methylparaben, Propylparaben, Benzyl Alcohol, Methylchloroisothiazolinone, Methylisotiazolinone, Citric Acid, Hexyl Cinnamal, Alpha-Isomethyl Ionone, Coumarin

Po pierwsze muszę zaznaczyć że kupiłam je z myślą że będzie bez spłukiwania, ale okazało się że jest do spłukiwania, co mnie zdezorientowało. Ale użyłam, nie dużo zamiast odżywki, spłukało się szybko i nie czułam poślizgu...myślałam że się spłukało do końca i nic nie będzie działać. Ale o dziwo włosy były gładkie, łatwo rozczesywały, a po wysuszeniu suszarką, nie puszyły się i były gładkie. Ogólnie ciężko określić czy działają tego typu kosmetyki, można tylko po jakimś czasie regularnego stosowania stwierdzić czy mamy zniszczone włosy czy nie.Ale ja go używam rzadko, więc sama nie wiem. Raczej będę szukać czegoś bez spłukiwania.
Kupiłam za około 9 zł za 150 ml

Spray termoochronny Isana
Opis i skład

Hmm...spray był taniutki, skład prosty, ale co więcej trzeba chcieć od termoochronnych kosmetyków, silikony są, i panthenol też jest, co prawda alkohol też jest, ale o dziwo tak nie przeszkadza ani nie śmierdzi, w ogóle go nie czuć. Zapach znośny, bardzo wydajny. Działanie, tutaj znowu ciężko bo używam go "od święta" jak na szybko muszę wysuszyć włosy suszarką, ogólnie używam go po uprzednim zastosowaniu mleczka Marion, psikam mokre włosy i zabieram się za suszenie, włosy wydają się nie tak bardzo wysuszone, nie są sklejone. Używałam też na suche włosy w celu wyprostowania np. grzywki, i wszystko było ok, włosy się nie spaliły, były gładkie.
Kupiłam za 5 zł za 150 ml


Ogólnie jeśli chodzi o kosmetyki termoochronne i w ogóle, to nie wydaję na nie fortuny, ale uważam że są ważne. Lepiej używać niż nie ;)


Copyright © 2014 Biochemia kosmetyczna , Blogger