Recenzje filtrów: Ziaja SPF 50+, Iwostin SPF 25



Ostatnio miałam dużo na głowie (studia), i z tego powodu nieco zaniedbałam bloga. Nienawidzę robić czegoś na odwal się, dlatego nie robiłam szybkich postów. Ale mam nadzieje, że warto było czekać bo pomysłów mi nie brakuje :)
Przez ten czas odniosłam kolejne blogowe sukcesy. Otóż dobiłam do ponad 300 (obecnie 311) obserwatorów na bloggerze oraz ponad 200 obserwatorów mojego fanpage'a na Facebook'u! Dziękuję! :)


Dzisiaj natomiast przedstawię recenzje dwóch kremów, które towarzyszą mi właściwie przez cały rok, i jak na razie w tej cenie i o tym działaniu nie znalazłam lepszych zamienników.



Ziaja Med, Matujący krem do twarzy SPF 50+


Został właściwie bez namysłu kupiony ze względu na cenę i skład bez parafiny. Krem jest jednym z trójki filtrów Ziaji Med: matujący, przeciwzmarszczkowy oraz tonujący do cery naczynkowej.


Skład



Ze względu na bardzo ważny skład w tego typu produktach, pozwolę sobie na bardziej szczegółowy opis.
Zaraz po wodzie:
Diethylamino Hydroxybenzoyl Hexyl Benzoate (Uvinul A Plus) - filtr chemiczny szerokiego spektrum, fotostabilny, organiczny, głównie chroni przed promieniowaniem UVA, max 10%.
więcej: http://www.femineus.pl/index.php?topic=6469.0
Ethylhexyl Methoxycinnamate (Parsol MCX, Octinoxate, Uvinul MC) - filtr chemiczny UVB, stabilny, maksymalne stężenie 7,5%.
Bis-Ethylhexyloxyphenol Methoxyphenyl Triazine (Tinosorb S) - filtr chemiczny, chroni przed UVA i UVB, wodoodporny, fotostabilny, hypoalergiczny, działa synergicznie z filtrami UVB, maksymalne stężenie 10%. 
Polymethyl Methacrylate - zagęszczacz, ma zdolność pochłaniania tłuszczu, może zapychać.
C12-15 Alkyl Benzoate - mieszanina składników syntetycznych pochodzących z ropy naftowej, znosi ciężkość tłuszczów.
Cyclomethicone - silikon lotny.
Gliceryna
Triethylhexanoin - emolient, jest mniej tłusty i ciężki niż inne emolienty, 
Ethylhexyl Triazone (Uvinul T 150) - filtr chemiczny UVB oraz UVA, jego maksymalne stężenie to 5%.
Dimethicone - silikon, może zapychać pory.
Potassium Cetyl Phosphate - emulgator, surfakant.
Cetyl Alcohol - emulgator, emolient, może zapychać pory.
Aluminium Starch Octenylsuccinate - sól aluminium, substancja matująca.
Glyceryl Stearate - emulgator, może zapychać. 
PEG-100 Stearate - emulgator, emolient.
Hydrogenated Dimer Dilinoleyl/Dimethylcarbonate Copolymer - emulgator.
Panthenol - wit. B5.
Tocoperyl Acetate - wit. E.
Guma ksantanowa, Carbomer - zagęszczacze.
DMDM Hydantoin, Methylparaben, Ethylparaben - konserwanty.
Parfum (Fragrance), Citronellol, Limonene - składniki kompozycji zapachowej.

Filtr Ziaja zawiera tylko filtry chemiczne. Są to jak widać bardzo stabilne i nowoczesne filtry o szerokim spektrum działania. 
Podane przez firmę szczegółowe dane o ochronie:
SPF: 64,7PPD in vivo: UVA:27,2PPD in-vitro: UVA-PF: 23,3UVA-PF/SPF: 0,42 (rekomendacja dla „UVA-PF/SPF” to co najmniej 0,33).

Przewidywany faktor to ok 65 SPF, oraz średnio 25 PPD
Dla przypomnienia:
SPF - ile razy filtr wydłuża bezpieczne przebywanie na słońcu
PPD - informuje ile razy zmniejszyła się dawka promieniowania UVA przenikająca przez skórę, jest bardziej wiarygodnym wskaźnikiem niż SPF.

Skład jest krótki, zawiera tylko potrzebne składniki, głównie filtry. Substancje tłuszczowe zostały odpowiednio dobrane, tak aby kosmetyk nie był zbyt ciężki dla skóry i nadawał się pod makijaż. Zawiera także 3 składniki pielęgnacyjne: gliceryna, wit. B5 oraz wit. E. Nie ukrywam, że wolałabym bardziej pielęgnujący skład, zwłaszcza skomponowany z myślą o skórze tłustej i trądzikowej, np. ekstrakty i inne składniki aktywne. Kosmetyk jest hypoalergiczny, natomiast mogliby zrezygnować z trzech ostatnich składników zapachowych. 


Działanie

Filtr umieszczony jest w w tubce a ta w kartoniku wraz z podanym składem. Tubka jest poręczna, natomiast perspektywa codziennego odkręcania tubki jest mniej przyjemna ( mi ofermie często wypada ona z ręki i jest szukana po całej łazience). Krem jest średnio gęsty, o lekko żółtym zabarwieniu oraz o delikatnym "kremowym", ew. "dziecięcym" zapachu, który utrzymuje się na skórze przez pewien czas. Krem jest także średnio wydajny, i rozprowadza się całkiem dobrze. Wchłania się w miarę szybko, nie do całkowitego matu, ale na pewno jest to zdecydowanie większy mat niż w przypadku Sunbrelli. Dużo łatwiej można zrobić makijaż nawet po 5 minutach od nałożenia, bez przyprószania twarzy pudrem. Co najważniejsze filtr nie spływa twarzy, raczej nie matuje w ciągu dnia, ale nie daje efektu oleju na twarzy. Natomiast co jeszcze ważniejsze nie zapycha porów w ogóle. Muszę zaznaczyć, iż nie nakładam go w przepisowych (ogromnych) ilościach. Ponadto krem nie kłóci się z żadnym serum pod nim. 

Krem dostępny jest głównie w aptekach, lub m.in. w Hebe. Cena waha się od 13 do 18 zł za 50 ml. Minusem filtra jak już pisałam jest jego mała zawartość substancji odżywczych przeznaczonych do cery tłustej i trądzikowej a jako, że używam go na co dzień, muszę dawać treściwsze serum pod niego. Nie jest to duży minus ale jest, zwłaszcza na wakacjach jeśli nie chcemy brać ze sobą całego arsenału ( u mnie całej lodówki samoróbek). W każdym razie jak na tę chwilę jest to mój numer jeden wśród filtrów 50+ do twarzy. Polecam!


Iwostin, Solecrin Acne, Krem ochronny dla cery tłustej, skłonnej do zmian trądzikowych SPF 25


Trudno było mi znaleźć krem matujący z jakimkolwiek sensownym filtrem, który mogłabym używać przez resztę roku, czyli poza latem. Dyskwalifikujące były następujące czynniki: zbyt wysoka cena, nie matujący, parafina w składzie lub inne podobne jej związki oraz, że miał za mało składników pielęgnujących. 
Przełom nastąpił niespodziewanie i przypadkowo ( zauważyłam, że takie decyzje są najlepsze ), gdy nie pamiętam już jak w Internecie, ale trafiłam na filtr Iwostin do cery trądzikowej. Cena regularna jest dość spora, bo średnio 30 zł za 50ml, ma także w składzie caprylic, ale nie za wysoko. Do zakupu ostatecznie skłoniła mnie promocja i dostałam ten filtr za ok 23 zł.

Skład


Skład jest zdecydowanie dłuższy niż w przypadku Ziaji, ale ma on swoje plusy.
Zaraz po wodzie:
Dicaprylyl Carbonate (Cetiol CC) - wielofunkcyjny emolient, poprawia stabilność kremów z filtrami chemicznymi i fizycznymi, oczyszcza skórę.
Gliceryna
Propylheptyl Caprylate - plastyfikator - nadaje odpowiednią konsystencję, emolient.
Ethylhexyl Methoxycinnamate (Parsol MCX)- filtr chemiczny, opis wyżej - Ziaja. 
Butyl Methoxydibenzoylmethane (Avobenzone, Parsol 1789) - filtr chemiczny UVA, w połączeniu z Tinsorb M stabilny, maksymalne stężenie 5%.
Potassium Cetyl Phosphate - emulgator, surfakant.
Caprylic/Capric Triglyceride - emolient, może zapychać pory skóry. 
Isocetyl Stearoyl Stearate - stabilizator.
Dipentaerythrityl Hexacaprylate/ Hexacaprate - mieszanina kwasów tłuszczowych, emolient, emulgator, zagęszczacz.
Bis-Ethylhexyloxyphenol Methoxyphenyl Triazine (Tinosorb S) - filtr, opis wyżej - Ziaja. 
Glyceryl Stearate, Cetearyl Alcohol - emulgator, emolient, może zapychać.
Methylene Bis-Benzotriazolyl Tetramethylbutylphenol (nano) (Tinsorb M) - filtr chemiczno-mineralny głównie UVA, stabilny, bardzo dobrze wspomaga działanie innych filtrów chemicznych jak i fizycznych.
Aluminium Starch Octenylsuccinate (Dry Flo PC) - sól aluminium, substancja matująca.
Isononyl Isononanoate, Isodecyl Neopentanoate- lekki, nietłusty emolient, nadaje miękkość.
Decyl Glucoside - emulgstor i stabilizator emulsji.
Glikol propylenowy - rozpuszczalnik.
Titanium Dioxide (nano) - dwutlenek tytanu, filtr fizyczny, forma mikronizowana.
Stearalkonium hectorite - zagęszczacz.
Propylene carbonate - rozpuszczalnik.
Phenoxyethanol - konserwant, max. 1%.
Ethylhexylglycerin - konserwant naturalny, humektant.
Alumina - tlenek glinu, pochodzenia mineralnego,składnik bielący, odbijający światło.
Sodium hexametaphosphate - środek zmiękczający.
Sodium methylparaben - konserwant, max 0,4-0,8%.
Laminaria Ochroleuca Extract (Antileukine 6) - ekstrakt z alg Laminaria, syntezuje kolagen, regeneruje, zawiera wiele witamin i soli mineralnych, chroni skórę przed uszkodzeniami promieni słonecznych.
Sodium Hyaluronate - sól kwasu hialuronowego, popularny i skuteczny humektant. 
Hydrogenated Stearyl Olive Esters (Phytowax) - hydrolizowane estry z oliwy z oliwek, stabilny i lekki emolient, dobrze tolerowany przez skórę, zawiera właściwości oliwy z oliwek.
Panthenol - wit. B5.
Physiogenyl - połączenie mikroelementów, regeneruje naskórek:
Sodium PCA - humektant, zawiera się w składzie naturalnego czynnika nawilżającego skóry (NMF), nadaje elastyczność skórze. 
Magnesium PCA - sól magnezowa, humektant.
Zinc PCA - sól cynkowa, najskuteczniejsza forma cynku, leczy skórę trądzikową i tłustą, działa antybakteryjnie. 
Manganese PCA - sól manganowa. 
Hydroxyethyl Acrylate/Sodium Acryloyldimethyl Taurate Copolymer - polimer filmotwórczy.
Skwalan
Polysorbate 60
- emulgator.
Tocopheryl Acetate - wit. E.
Acrylates and C10-30 Alkyl Acrylate Crosspolymer -  polimer filmotwórczy. 
Triethanolamine - regulator pH.
PEG-8 - polimer higroskopijny.
Tocopheryl - wit. E. 
Ascorbic Acid, Ascorbyl Palmitate - formy wit. C.
Citric Acid, Disodium EDTA - chelatory. 


Krem jest wodoodporny i hypoalergiczny oraz nie posiada parabenów w składzie. Brak także substancji zapachowych. Filtry jedne z najlepszych i stabilnych. Natomiast to nie przeszkodziło Iwostinowi dodać do kremu kilka dobrych substancji aktywnych. Jest co prawda cała masa wypełniaczy, ale coś kosztem czegoś. Wiadomo, że wolałabym krem ekologiczny albo chociaż w połowie ekologiczny, ale nigdy nie będzie on miał takich dobrych i stabilnych filtrów. Może nie nigdy, ale na razie podziwiam Iwostin :)

Działanie

Co do opakowania to sytuacja jest dokładnie taka sama jak w przypadku Ziaji, mamy odkręcaną tubkę w kartoniku. Kolor kremu jest biały, brak zapachu oraz konsystencja dość gęsta. Wydajność także oceniam na poziomie Ziaji, jest średnio wydajny. Natomiast w kwestii wchłaniania jest błyskawiczny i pozostawia tylko mat! Z tego względu jest dosłownie idealny pod makijaż i to zaraz po nałożeniu kremu. Filtr nie bieli. W ciągu dnia cudów nie ujrzymy, tak samo jak w przypadku pozostałych kremów matujących, ale nie będziemy się nadmiernie błyszczeć. Krem także nie zapycha porów skóry. Jak dla mnie idealny na jesień, zimę i wiosnę.

Cena to od 22 zł do nawet 35 zł za 50ml, więc trzeba tylko odpowiednio poszukać. Krem jest dość dobrze dostępny i warto czekać na promocje.


I tak, moje dwa ulubione filtry to kosmetyki polskie :)

Obydwa filtry używałam przez ostatni czas, czyli w czasie kiedy miałam dużo na głowie. Brak czasu przyczynił się do porzucenia chwilowo: serum, maseczek, prawie w ogóle kwasów i peelingów. Moja pielęgnacja skupiała się głownie na nawilżaniu. Z tych przyczyn mam nie mal pewność, iż oba filtry mnie nie zapchały, tj nie pogorszyły stanu mojej cery, mimo minimalnej pielęgnacji. 


Netografia:
http://www.iwostin.pl/slownik-pojec/tinosorb-s
http://www.pinezka.pl/moda-i-uroda-arch/2137-filtrujemy-filtry
http://www.mediweb.pl/beauty/wyswietl.php?id=1011
http://www.skinacea.com/sunscreen/uv-filters-chart.html#.U3eGuNKJT6A

11 komentarzy:

  1. mam krem z ziaji. dodatkowo zauważyłam że przedłuża trwałość makijażu.
    świetny blog! dodaję do obserwowanych!

    OdpowiedzUsuń
  2. Krem matujący z ziaji jest moim ulubieńcem, ostatnio używam też wersji antyoksydacyjnej z witaminą C, też z ziaji, tańszy i chyba jeszcze lepszy :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Również używam i jestem zadowolona, ją nie potrzebuję już pod niego serum w przeciwieństwie do vichy który był że mną w zeszłym roku

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja potrzebuję kupić krem z filtrem moze zdecyduje się na ten z ziaji :)

    OdpowiedzUsuń
  5. właśnie wraz z promieniami słonecznymi pasowałoby zabezpieczyć swoją skórę przed działaniem UV,twoja recenzja tych kremów zachęca mnie do kupna tego kremu z ziaji :)

    OdpowiedzUsuń
  6. chyba przejdę się do hebe i kupię ten filtr z Ziaji, zachęciłaś mnie do jego nabycia :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ziajka brzmi fajnie muszę się zaopatrzyć w cos nowego bo mój ostatni zakup to istny niewypał ..
    mój blog obchodzi właśnie swoje 1-wsze urodzinki i tej okazji zorganizowałam Konkurs :) jeszcze trwa :) byłoby mi miło gdybyś zajrzała :))
    mybeautyjoy.blogspot.co.uk/2014/05/urodzinki-konkurs-rozdanie.html

    OdpowiedzUsuń
  8. Do tej pory używałam Iwostin, ale zachęciłaś mnie do kupna Ziaji :) Zapraszam do siebie zabkazpedzelkiem.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  9. hmm faktycznie lepszy byl by taki eco:)takie tez mozna znlazsc ale trzeba posperac w wyzszej polce cenowej zapewne....:)

    OdpowiedzUsuń
  10. Filtr z firmy Ziaja odradzam z jednego prostego powodu. Zawiera on w składzie związek o nazwie DMDM Hydantoin. Zaliczenie go do konserwantów to trochę zbyt pobłażliwe spojrzenie na sprawę. DMDM Hydantoin jest zaliczany do uwalniaczy formaldehydu. Związki te mają za zadanie przekształcać się w preparacie oraz na skórze do formaldehydu, który nie tylko przyspiesza starzenie skóry, ale także jest od dawna posądzany o indukowanie procesu kancerogenezy.

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2014 Biochemia kosmetyczna , Blogger