Pokazywanie postów oznaczonych etykietą filtr UV. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą filtr UV. Pokaż wszystkie posty
Recenzje filtrów: Ziaja SPF 50+, Iwostin SPF 25

Recenzje filtrów: Ziaja SPF 50+, Iwostin SPF 25



Ostatnio miałam dużo na głowie (studia), i z tego powodu nieco zaniedbałam bloga. Nienawidzę robić czegoś na odwal się, dlatego nie robiłam szybkich postów. Ale mam nadzieje, że warto było czekać bo pomysłów mi nie brakuje :)
Przez ten czas odniosłam kolejne blogowe sukcesy. Otóż dobiłam do ponad 300 (obecnie 311) obserwatorów na bloggerze oraz ponad 200 obserwatorów mojego fanpage'a na Facebook'u! Dziękuję! :)


Dzisiaj natomiast przedstawię recenzje dwóch kremów, które towarzyszą mi właściwie przez cały rok, i jak na razie w tej cenie i o tym działaniu nie znalazłam lepszych zamienników.



Ziaja Med, Matujący krem do twarzy SPF 50+


Został właściwie bez namysłu kupiony ze względu na cenę i skład bez parafiny. Krem jest jednym z trójki filtrów Ziaji Med: matujący, przeciwzmarszczkowy oraz tonujący do cery naczynkowej.


Skład



Ze względu na bardzo ważny skład w tego typu produktach, pozwolę sobie na bardziej szczegółowy opis.
Zaraz po wodzie:
Diethylamino Hydroxybenzoyl Hexyl Benzoate (Uvinul A Plus) - filtr chemiczny szerokiego spektrum, fotostabilny, organiczny, głównie chroni przed promieniowaniem UVA, max 10%.
więcej: http://www.femineus.pl/index.php?topic=6469.0
Ethylhexyl Methoxycinnamate (Parsol MCX, Octinoxate, Uvinul MC) - filtr chemiczny UVB, stabilny, maksymalne stężenie 7,5%.
Bis-Ethylhexyloxyphenol Methoxyphenyl Triazine (Tinosorb S) - filtr chemiczny, chroni przed UVA i UVB, wodoodporny, fotostabilny, hypoalergiczny, działa synergicznie z filtrami UVB, maksymalne stężenie 10%. 
Polymethyl Methacrylate - zagęszczacz, ma zdolność pochłaniania tłuszczu, może zapychać.
C12-15 Alkyl Benzoate - mieszanina składników syntetycznych pochodzących z ropy naftowej, znosi ciężkość tłuszczów.
Cyclomethicone - silikon lotny.
Gliceryna
Triethylhexanoin - emolient, jest mniej tłusty i ciężki niż inne emolienty, 
Ethylhexyl Triazone (Uvinul T 150) - filtr chemiczny UVB oraz UVA, jego maksymalne stężenie to 5%.
Dimethicone - silikon, może zapychać pory.
Potassium Cetyl Phosphate - emulgator, surfakant.
Cetyl Alcohol - emulgator, emolient, może zapychać pory.
Aluminium Starch Octenylsuccinate - sól aluminium, substancja matująca.
Glyceryl Stearate - emulgator, może zapychać. 
PEG-100 Stearate - emulgator, emolient.
Hydrogenated Dimer Dilinoleyl/Dimethylcarbonate Copolymer - emulgator.
Panthenol - wit. B5.
Tocoperyl Acetate - wit. E.
Guma ksantanowa, Carbomer - zagęszczacze.
DMDM Hydantoin, Methylparaben, Ethylparaben - konserwanty.
Parfum (Fragrance), Citronellol, Limonene - składniki kompozycji zapachowej.

Filtr Ziaja zawiera tylko filtry chemiczne. Są to jak widać bardzo stabilne i nowoczesne filtry o szerokim spektrum działania. 
Podane przez firmę szczegółowe dane o ochronie:
SPF: 64,7PPD in vivo: UVA:27,2PPD in-vitro: UVA-PF: 23,3UVA-PF/SPF: 0,42 (rekomendacja dla „UVA-PF/SPF” to co najmniej 0,33).

Przewidywany faktor to ok 65 SPF, oraz średnio 25 PPD
Dla przypomnienia:
SPF - ile razy filtr wydłuża bezpieczne przebywanie na słońcu
PPD - informuje ile razy zmniejszyła się dawka promieniowania UVA przenikająca przez skórę, jest bardziej wiarygodnym wskaźnikiem niż SPF.

Skład jest krótki, zawiera tylko potrzebne składniki, głównie filtry. Substancje tłuszczowe zostały odpowiednio dobrane, tak aby kosmetyk nie był zbyt ciężki dla skóry i nadawał się pod makijaż. Zawiera także 3 składniki pielęgnacyjne: gliceryna, wit. B5 oraz wit. E. Nie ukrywam, że wolałabym bardziej pielęgnujący skład, zwłaszcza skomponowany z myślą o skórze tłustej i trądzikowej, np. ekstrakty i inne składniki aktywne. Kosmetyk jest hypoalergiczny, natomiast mogliby zrezygnować z trzech ostatnich składników zapachowych. 


Działanie

Filtr umieszczony jest w w tubce a ta w kartoniku wraz z podanym składem. Tubka jest poręczna, natomiast perspektywa codziennego odkręcania tubki jest mniej przyjemna ( mi ofermie często wypada ona z ręki i jest szukana po całej łazience). Krem jest średnio gęsty, o lekko żółtym zabarwieniu oraz o delikatnym "kremowym", ew. "dziecięcym" zapachu, który utrzymuje się na skórze przez pewien czas. Krem jest także średnio wydajny, i rozprowadza się całkiem dobrze. Wchłania się w miarę szybko, nie do całkowitego matu, ale na pewno jest to zdecydowanie większy mat niż w przypadku Sunbrelli. Dużo łatwiej można zrobić makijaż nawet po 5 minutach od nałożenia, bez przyprószania twarzy pudrem. Co najważniejsze filtr nie spływa twarzy, raczej nie matuje w ciągu dnia, ale nie daje efektu oleju na twarzy. Natomiast co jeszcze ważniejsze nie zapycha porów w ogóle. Muszę zaznaczyć, iż nie nakładam go w przepisowych (ogromnych) ilościach. Ponadto krem nie kłóci się z żadnym serum pod nim. 

Krem dostępny jest głównie w aptekach, lub m.in. w Hebe. Cena waha się od 13 do 18 zł za 50 ml. Minusem filtra jak już pisałam jest jego mała zawartość substancji odżywczych przeznaczonych do cery tłustej i trądzikowej a jako, że używam go na co dzień, muszę dawać treściwsze serum pod niego. Nie jest to duży minus ale jest, zwłaszcza na wakacjach jeśli nie chcemy brać ze sobą całego arsenału ( u mnie całej lodówki samoróbek). W każdym razie jak na tę chwilę jest to mój numer jeden wśród filtrów 50+ do twarzy. Polecam!


Iwostin, Solecrin Acne, Krem ochronny dla cery tłustej, skłonnej do zmian trądzikowych SPF 25


Trudno było mi znaleźć krem matujący z jakimkolwiek sensownym filtrem, który mogłabym używać przez resztę roku, czyli poza latem. Dyskwalifikujące były następujące czynniki: zbyt wysoka cena, nie matujący, parafina w składzie lub inne podobne jej związki oraz, że miał za mało składników pielęgnujących. 
Przełom nastąpił niespodziewanie i przypadkowo ( zauważyłam, że takie decyzje są najlepsze ), gdy nie pamiętam już jak w Internecie, ale trafiłam na filtr Iwostin do cery trądzikowej. Cena regularna jest dość spora, bo średnio 30 zł za 50ml, ma także w składzie caprylic, ale nie za wysoko. Do zakupu ostatecznie skłoniła mnie promocja i dostałam ten filtr za ok 23 zł.

Skład


Skład jest zdecydowanie dłuższy niż w przypadku Ziaji, ale ma on swoje plusy.
Zaraz po wodzie:
Dicaprylyl Carbonate (Cetiol CC) - wielofunkcyjny emolient, poprawia stabilność kremów z filtrami chemicznymi i fizycznymi, oczyszcza skórę.
Gliceryna
Propylheptyl Caprylate - plastyfikator - nadaje odpowiednią konsystencję, emolient.
Ethylhexyl Methoxycinnamate (Parsol MCX)- filtr chemiczny, opis wyżej - Ziaja. 
Butyl Methoxydibenzoylmethane (Avobenzone, Parsol 1789) - filtr chemiczny UVA, w połączeniu z Tinsorb M stabilny, maksymalne stężenie 5%.
Potassium Cetyl Phosphate - emulgator, surfakant.
Caprylic/Capric Triglyceride - emolient, może zapychać pory skóry. 
Isocetyl Stearoyl Stearate - stabilizator.
Dipentaerythrityl Hexacaprylate/ Hexacaprate - mieszanina kwasów tłuszczowych, emolient, emulgator, zagęszczacz.
Bis-Ethylhexyloxyphenol Methoxyphenyl Triazine (Tinosorb S) - filtr, opis wyżej - Ziaja. 
Glyceryl Stearate, Cetearyl Alcohol - emulgator, emolient, może zapychać.
Methylene Bis-Benzotriazolyl Tetramethylbutylphenol (nano) (Tinsorb M) - filtr chemiczno-mineralny głównie UVA, stabilny, bardzo dobrze wspomaga działanie innych filtrów chemicznych jak i fizycznych.
Aluminium Starch Octenylsuccinate (Dry Flo PC) - sól aluminium, substancja matująca.
Isononyl Isononanoate, Isodecyl Neopentanoate- lekki, nietłusty emolient, nadaje miękkość.
Decyl Glucoside - emulgstor i stabilizator emulsji.
Glikol propylenowy - rozpuszczalnik.
Titanium Dioxide (nano) - dwutlenek tytanu, filtr fizyczny, forma mikronizowana.
Stearalkonium hectorite - zagęszczacz.
Propylene carbonate - rozpuszczalnik.
Phenoxyethanol - konserwant, max. 1%.
Ethylhexylglycerin - konserwant naturalny, humektant.
Alumina - tlenek glinu, pochodzenia mineralnego,składnik bielący, odbijający światło.
Sodium hexametaphosphate - środek zmiękczający.
Sodium methylparaben - konserwant, max 0,4-0,8%.
Laminaria Ochroleuca Extract (Antileukine 6) - ekstrakt z alg Laminaria, syntezuje kolagen, regeneruje, zawiera wiele witamin i soli mineralnych, chroni skórę przed uszkodzeniami promieni słonecznych.
Sodium Hyaluronate - sól kwasu hialuronowego, popularny i skuteczny humektant. 
Hydrogenated Stearyl Olive Esters (Phytowax) - hydrolizowane estry z oliwy z oliwek, stabilny i lekki emolient, dobrze tolerowany przez skórę, zawiera właściwości oliwy z oliwek.
Panthenol - wit. B5.
Physiogenyl - połączenie mikroelementów, regeneruje naskórek:
Sodium PCA - humektant, zawiera się w składzie naturalnego czynnika nawilżającego skóry (NMF), nadaje elastyczność skórze. 
Magnesium PCA - sól magnezowa, humektant.
Zinc PCA - sól cynkowa, najskuteczniejsza forma cynku, leczy skórę trądzikową i tłustą, działa antybakteryjnie. 
Manganese PCA - sól manganowa. 
Hydroxyethyl Acrylate/Sodium Acryloyldimethyl Taurate Copolymer - polimer filmotwórczy.
Skwalan
Polysorbate 60
- emulgator.
Tocopheryl Acetate - wit. E.
Acrylates and C10-30 Alkyl Acrylate Crosspolymer -  polimer filmotwórczy. 
Triethanolamine - regulator pH.
PEG-8 - polimer higroskopijny.
Tocopheryl - wit. E. 
Ascorbic Acid, Ascorbyl Palmitate - formy wit. C.
Citric Acid, Disodium EDTA - chelatory. 


Krem jest wodoodporny i hypoalergiczny oraz nie posiada parabenów w składzie. Brak także substancji zapachowych. Filtry jedne z najlepszych i stabilnych. Natomiast to nie przeszkodziło Iwostinowi dodać do kremu kilka dobrych substancji aktywnych. Jest co prawda cała masa wypełniaczy, ale coś kosztem czegoś. Wiadomo, że wolałabym krem ekologiczny albo chociaż w połowie ekologiczny, ale nigdy nie będzie on miał takich dobrych i stabilnych filtrów. Może nie nigdy, ale na razie podziwiam Iwostin :)

Działanie

Co do opakowania to sytuacja jest dokładnie taka sama jak w przypadku Ziaji, mamy odkręcaną tubkę w kartoniku. Kolor kremu jest biały, brak zapachu oraz konsystencja dość gęsta. Wydajność także oceniam na poziomie Ziaji, jest średnio wydajny. Natomiast w kwestii wchłaniania jest błyskawiczny i pozostawia tylko mat! Z tego względu jest dosłownie idealny pod makijaż i to zaraz po nałożeniu kremu. Filtr nie bieli. W ciągu dnia cudów nie ujrzymy, tak samo jak w przypadku pozostałych kremów matujących, ale nie będziemy się nadmiernie błyszczeć. Krem także nie zapycha porów skóry. Jak dla mnie idealny na jesień, zimę i wiosnę.

Cena to od 22 zł do nawet 35 zł za 50ml, więc trzeba tylko odpowiednio poszukać. Krem jest dość dobrze dostępny i warto czekać na promocje.


I tak, moje dwa ulubione filtry to kosmetyki polskie :)

Obydwa filtry używałam przez ostatni czas, czyli w czasie kiedy miałam dużo na głowie. Brak czasu przyczynił się do porzucenia chwilowo: serum, maseczek, prawie w ogóle kwasów i peelingów. Moja pielęgnacja skupiała się głownie na nawilżaniu. Z tych przyczyn mam nie mal pewność, iż oba filtry mnie nie zapchały, tj nie pogorszyły stanu mojej cery, mimo minimalnej pielęgnacji. 


Netografia:
http://www.iwostin.pl/slownik-pojec/tinosorb-s
http://www.pinezka.pl/moda-i-uroda-arch/2137-filtrujemy-filtry
http://www.mediweb.pl/beauty/wyswietl.php?id=1011
http://www.skinacea.com/sunscreen/uv-filters-chart.html#.U3eGuNKJT6A
Recenzja: Dermedic, Sunbrella Filtr 50+ do cery tłustej i mieszanej

Recenzja: Dermedic, Sunbrella Filtr 50+ do cery tłustej i mieszanej



Wielkimi krokami zbliża się lato, więc czas pomyśleć o filtrze z porządną ochroną anty UV. Dodatkowo nadal stosuję kwasy, więc filtry są szczególnie wskazane.

Długo szukałam w internecie filtra niedrogiego, z ochroną 50+ oraz dostępnego w wersji do cery tłustej.
I o ile te typu Vichy i LRP są podobno najlepsze, to cena mocno zniechęca, zwłaszcza jak na początek przygody z filtrami.
Tak więc po wnikliwym szukaniu, oraz czytaniu recenzji, postanowiłam zakupić filtr Dermedic Sunbrella, 50+ do cery tłustej i mieszanej. Problem był z dostępnością. Pytałam się w kilkunastu aptekach w moim mieście ( Wrocław ), i absolutnie nikt o nim nic nie słyszał. Więc postanowiłam ew zamówić go przez internet, co i tak podnosiło jego cenę. Ale na szczęście, pojawił się on w drogeriach Superpharm, i to w dodatku w promocyjnej cenie!





Po przecenie o 30% filtr kosztował mnie 21,69 zł. W dodatku w opakowaniu zamieszczona była piłka plażowa :P
Po tygodniu testowania uznałam, że warto zakupić jeszcze jedno opakowanie, skoro promocja jeszcze obowiązuje, a data ważności jest odległa ( 2016 ).

Recenzję zacznę od analizy składu, bo w tego typu produktach jest to bardzo ważne.



filtry i stabilizatory
wartościowe składniki

Octocrylene - filtr chemiczny UVB oraz w małym stopniu UVA
Tinosorb M (Methylene bis-benzotriazolyl Tetramethylbutylphenol) - filtr UVA i UVB najnowszej generacji; posiada właściwości filtra chemicznego oraz fizycznego dzięki mikronizowanej strukturze
Hydrogenated Polydecene - emolient
C12-15 Alkyl Benzoate - pochodna ropy naftowej, substancja nie natłuszczająca o działaniu eliminującym tłustość pozostałych emolientów
Cyclopentasiloxane (and) Dimethiconol - układ dwóch silikonów, jeden jest lotny drugi to tzw. "suchy" emolient, poprawiają konsystencję oraz aplikację kosmetyku
PEG-100 Stearate(and) Glyceryl Stearate - emolienty, emulgatory
Stearyl Alkohol - alkohol tłuszczowy , emolient
Parsol 1789 (Butyl Methoxydibenzoylmethane)  - avobenzon, Jeden z najbardziej skutecznych filtrów organicznych chroniących przed promieniowaniem UVA. Absorbuje promieniowanie ultrafioletowe. Jego pełną fotostabilność zapewnia obecność filtra Tinosorb® M. Hypoalergiczny.
Titanium Dioxide (and) hydroxystearic acid - dwutlenek tytanu, filtr fizyczny + emulgator
Glycerin - humektant
Tinosorb S (Bis Ethylhexyloxyphenol Methoxyphenyl Triazine)  - Skutecznie chroni przed promieniowaniem UVA i UVB – absorbuje je i przekształca w nieszkodliwą energię cieplną. Działa synergicznie z innymi filtrami chroniącymi przed UVB, dzięki czemu zapewnia podwyższenie faktora SPF przewyższające proste sumowanie się wartości poszczególnych filtrów zastosowanych w preparacie. Wykazuje wysoką fotostabilność. Wodoodporny. Hypoalergiczny.
Polyacrylamide (and) C13-14 Isoparaffin (and) Laureth-7 - emulgatory
Propylene Glycol - humektant, substancja ułatwiająca przenikanie substancji aktywnych wgłąb skóry
Aesculus Hippocastanum (Horse chestnut) Seed Extract - ekstrakt z nasion kasztanowca, działanie przeciwtrądzikowe, przeciwzapalne, ściągające, antybakteryjne, przeciwobrzękowe i antystarzeniowe, uszczelnia ściany naczyń krwionośnych,  
Equisetum Arvense Extract – ekstrakt ze skrzypu polnego, zawiera naturalna krzemionkę ( biokrzem) oraz wiele substancji odżywczych, wzmacnia naczynia krwionośne, działa łagodząco, normalizuje skórę, działa antybakteryjnie, 
Chamomilla Recutita (Matricaria) Flower Extract – ekstrakt z kwiatów rumianku pospolitego, działa przeciwzapalnie, źródło flawonoidów oraz bisabololu - substancji łagodzącej, 
Salvia Officinalis (Sage) Leaf Extract - ekstrakt z liści szałwii, działanie przeciwzapalne, antyoksydacyjne, chroni naczynia krwionośne
Tussilago Farfara (Coltsfoot) Leaf Extract – ekstrakt z liści podbiału pospolitego, hamuje stany zapalne skóry, reguluje czynności gruczołów łojowych, chroni skórę przed nadmierną utratą wilgoci, zapobiega nadmiernemu rogowaceniu naskórka. Przyśpiesza gojenie ran.
Melissa Officinalis Leaf Extract - ekstrakt z liści melisy, łagodzi podrażnienia, odświeża, regeneruję i oczyszcza skóre
Urtica Dioica (Nettle) Extract - ekstrakt z pokrzywy, działanie regenerujące, antyoksydacyjne, sebostatyczne ( reguluje wydzielanie sebum), odżywcze, wzmacnia ściany naczyń krwionośnych
Rosmarinus Officinalis (Rosemary) Leaf Extract - ekstrakt z liści rozmarynu, działanie przeciwzapalne i antybakteryjne, ujędrniające, antyoksydacyjne, 
RonaCare AP (Hydroxy Dimethoxybenzyl Malonate) -  Jest substancją gwarantująca zaawansowaną ochronę przeciwsłoneczną. Działa jako "Advanced Protection System" zabezpiecza przed oznaki przedwczesnego starzenia się skóry. Po nałożeniu na skórę dostosowuje swoje zdolności ochronne skóry do warunków indywidualnych. Działa 24 godziny. Wykazuje znakomite właściwości przeciwutleniające. Poprzez zastosowanie Rona Care składniki lipidów na powierzchni skóry są dodatkowo chronione.
Stearic Acid -  stabilizator i koemulgator, nawilża, ułatwia przedostawanie się substancji czynnych do głębszych warstw skóry, otrzymywany z naturalnych wosków
Allantoin - przyśpiesza gojenie sie drobnych ran i otarć, działa łagodząco, zmiękcza naskórek, ma działanie keratolityczne ( złuszczające)
Benzyl Alcohol - otrzymywany z ropy naftowej, konserwant oraz składnik kompozycji zapachowej
Methylchloroisothiazolinone, Methylisothiazolinone - konserwanty


Źródła:
http://www.bio-med.pl/promieniowanie_uv.html
http://wizaz.pl/chemia/view.php?id=1234
http://www.iwostin.pl/slownik-pojec/parsol-1789-avobenzone
http://www.iwostin.pl/slownik-pojec/tinosorb-s
http://mazidla.com/index.php?option=com_virtuemart&page=shop.product_details&flypage=shop.flypage&product_id=309&Itemid=10&vmcchk=1&Itemid=100171
http://rozanski.li/?p=435
http://www.dermedic.pl/pl/slownik/R


Jak widać, kosmetyk nie jest przepełniony nie potrzebnymi składnikami. Posiada nowoczesne filtry, ich stabilizatory, antyoksydanty oraz całkiem sporo ekstraktów roślinnych dopasowanych do cery tłustej, dodatkowo większość z nich ma działanie antyoksydacyjne.

O wskaźnikach na filtrach

  • SPF (Sun protecitive factor)
Oznacza stosunek ilości promieniowania ultrafioletowego powodującego oparzenie podczas stosowania filtra do ilości promieniowania powodującego taki sam stopień oparzenia bez jego zastosowania. W dużym uproszczeniu oznacza to, że np. jeżeli bez filtra u danej osoby rumień pojawi się po 20 minutach, to po zastosowaniu filtra z SPF = 15 czas ten wydłuży się do 15 x 20 minut i rumień rozwinie się wskutek przebywania na słońcu przez 5 godzin. Nie oznacza to jednak, że można przebywać bezpiecznie na słońcu zamiast 20 minut 5 godzin. 
Produkt z SPF 2 blokuje 50% promieniowania , SPF 15 (93,3%), SPF 30 (96,7%) a SPF 50 (98%). Ponieważ różnice pomiędzy skutecznością filtrów o SPF 15 i SPF 30 jest niewielka, uważa się. że te pierwsze mogą być podstawowymi preparatami stosowanymi w zapobieganiu słonecznego starzenia się skóry i jego konsekwencji. Zadaniem kosmetyków ochronnych jest ochrona a nie wydłużenie czasu przebywania na słońcu. SPF określa zdolność kosmetyku do ochrony tylko przed rumieniotwórczym promieniowaniem UVB.
źródło: http://www.bio-med.pl/promieniowanie_uv.html

  • IPD (Immediate Pigment Darkening)
określa się efekty działania promieni UVA na skórę po 60 sekundach po zakończeniu ekspozycji na to promieniowanie. Faktor IPD to stosunek ilości promieniowania UVA potrzebnej do wywołania widocznej reakcji na skórze chronionej i niechronionej kremem z filtrem anty-UVA.
źródło:  http://www.medme.pl/artykuly/tarcza-na-slonce,3004774,1.html 
  • PPD (Peristent Pigment Darkening)
W metodzie PPD efekty działania promieni UVA na skórę odczytuje się po 2 do 24 godzin po zakończeniu naświetlania, kiedy nasilenie pigmentacji powodowanej działaniem UVA jest już ustabilizowane. Wartość faktora PPD to stosunek ilości promieniowania UVA potrzebnej do wywołania widocznej reakcji na skórze chronionej i niechronionej kremem z filtrem anty-UVA. Faktor PPD informuje, ile razy zmniejszyła się dawka promieniowania UVA absorbowana przez skórę, np. PPD = 7 oznacza, że do skóry wnika 7 razy mniej energii promieniowania UVA. Faktor PPD jest obecnie najbardziej wiarygodnym współczynnikiem określającym stopień ochrony przed UVA.
źródło:  http://www.medme.pl/artykuly/tarcza-na-slonce,3004774,1.html
IPD i PPD kosmetyku określa się za pomocą pomiaru wywołanej przez promieniowanie UVA opalenizny natychmiastowej (IPD) lub trwałej (PPD) uzyskanej po ekspozycji skóry ochotników bez i z zastosowaniem różnych kosmetyków ochronnych. Niestety, np. wskaźnik PPD 10 spotykany na opakowaniu jednego producenta, nie musi odpowiadać wskaźnikowi PPD 10 innego producenta.
 źródło: http://www.bio-med.pl/promieniowanie_uv.html

Recenzjonowany przeze mnie filtr posiada tylko wskaźnik SPF, więc nie mamy możliwości sprawdzenia pozostałych wskaźników zmierzonych przez producenta. Ew możemy porównać z innymi filtrami o podobnym układzie filtrów, stabilizatorów oraz antyoksydantów.



Co do działania, to też myślę ze na plus. Filtr ma kremowy kolor i gęstą konsystencje. Jest dość tępy w rozsmarowywaniu. Bardzo szybko się wchłania. Zastosowany na powieki i pod oczy nie podrażnia oczu. Filtr po nałożeniu pozostawia tłusta warstwę, ale gdy poczekam przepisowe 15 minut, zauważam lepsze wchłoniecie kosmetyku. Filtr zawsze stosuję na serum bezolejowe, i nie roluje się przy tym w ogóle. Przed nałożeniem makijażu mineralnego ( klik klik ) muszę twarz najpierw opruszyć pudrem. Makijaż mineralny na filtrze jest trudniejszy, pędzel nie chodzi tak gładko po twarzy, w każdym razie można się do tego przyzwyczaić.

Kwestia świecenia się" i "zapychania". O ile od filtra o faktorze 50+ nie można wymagać idealnego matu, tak muszę stwierdzić, że spodziewałam się dużo większego świecenia się w ciągu dnia. Natomiast wystarczy przyłożyć bibułkę matującą oraz opruszyć pudrem i twarz wygląda całkiem nieźle. Czuć oczywiście tłustą warstwę na twarzy, ale da się do tego przyzwyczaić.
Zapychania jako takiego spektakularnego nie zauważyłam, więc jak na razie jestem z niego bardzo zadowolona i polecam z czystym sumieniem :)



Rok bloga

Ponad rok rok temu założyłam mojego bloga, i muszę stwierdzić że nie oczekiwałam nawet takiego ruchu oraz tytlu obserwatorów!

Wejść na bloga: 64 721
Obserwatorzy: 195
Najpopularniejszy post:
Plopping - czyli jak wyczarować fale na prostych włosach bez lokówki
Post z którego jestem najbardziej dumna:

Nie jestem zdziwiona ze najczęściej wyszukiwanym słowem w google.com , po którym zyskiwałam odwiedziny było: biochemia kosmetyczna

W około 99% wyszukiwanych wyrażeń było adekwatnych do treści na moim blogu, natomiast znalazłam także kilka zastanawiających wyszukiwań w google:

-czy spirytus salicylowy rozjaśnia włosy
-czy glinke zielona można przedawkowac ( uważałabym )

-jak dlugo moga byc przechowywane rosliny invitro w zelu ( wow )
-maseczka na tradzik byla napisala na facebooku
-zdrowe blogi ( bez konserwantów )
-co jest potrzebne aby umyc glowe ( na ogół szampon )
-biochemia schampon
-matowienie łysiny ( hmm...)
-surowiec zwiekszajacy przyczepnosc kosmetyka
-co to są kosmetyki ( wiem ale nie powiem )
-magiczne wlasciwosci nasio lnu ( może Harry wie? )

Dziękuję wszystkim którzy czytają mój blog :*
Od siebie mogę tez zapewnić, że blog będzie działał niezmiennie na pewno kolejny rok, i mam nadzieję że jeszcze dłużej. Notki staram się pisać profesjonalnie, nie na "odwal się". Czasem na to potrzeba więcej czasu, więc mając też własne obowiązki pozablogowe nie zawsze mam czas na bloga. Natomiast mogę zapewnić że cierpliwość popłaca :)

pozdrawiam karinam6
Copyright © 2014 Biochemia kosmetyczna , Blogger