środa, 1 maja 2013

Mój makijaż mineralny cz. II: róż, puder + makijaż ust i oka


Róż

Mam jasną cerę i zauważyłam, że pasują mi jasne odcienie róży, od pudrowego różu po cukierkowy róż.

Mój najlepszy niemineralny róż kupiłam w drogerii Natura. Był to róż firmy Miyo - Cheeky blush, w kolorze  Sorbet ( No 02 ) - cukierkowo różowym. Starczył mi na bardzo długo. Została mi go dosłownie odrobinka.


Mimo, że nie jest mineralny, to możliwe że zakupię go ponownie bo kolor jest obłędny ;)

Tak nawiasem to raz wykorzystałam go do pokolorowania włosów :D Zawsze chciałam sprawdzić jak będą mi pasować różowe końcówki, więc wg sposobu: 
http://dominikabudzynska.blogspot.com/2012/05/rozowe-wosy-make-up.html
zrobiłam sobie różowe ombre :P


Efekty:


Mineralny róż, oczywiście od AM zamówiłam w formie próbki, kolor Rose. Był dla mnie zdecydowanie za ciemny, i używam go do produkcji pomadek, nadaje subtelny pudrowo - różowy kolor:
http://biochemiakosmetyczna.blogspot.com/2013/02/diy-proste-domowe-mydeko-pomadka.html

Gdy Annabelle Minerals rozszerzyło swoją ofertę o nowe kolory, zamówiłam kolor Romantic. Jego odcień to taki pudrowy róż. Jest on idealny dla mnie i świetnie komponuje się z podkładem. Jest także mocno napigmentowany, wystarczy odrobina aby zaróżowić policzki.


Porównanie odcieni, po lewej kolor Rose, po prawej mój ulubieniec Romantic.

Co do pędzla do różu, nie mam konkretnych wymagań. Długi czas używałam zwykłego, taniego pędzla, który to łysiał w ekspresowym tempie. Natomiast gdy dostałam pędzel od sklepu Ladymakeup firmy Hakuro, nie rozstaję się z nim. Pędzel jest fajnie wyprofilowany, poręczny  ale dość długi. Ma bardzo miękkie i delikatne włosie, łatwo można nim nałożyć róż. Natomiast po kilku miesiącach używania, rączka zaczęła się lekko chwiać...w sumie nie spodziewałam się tego po pędzlu z tej kategorii cenowej.


Puder


W swoim życiu najwięcej miałam pudrów. Wszystkie typowo drogeryjne, zawsze prasowane, matujące do cery tłustej. Używałam m.in. Sesique, Miss Sporty, Manhattan, i ostatnio Yardley, Feather Finish ten ostatni przypadł mi do gustu najbardziej ze wszystkich dotychczasowych. Był transparentny, a skład całkiem przyjemny.

Talk, minerały - polepszacze, substancja natłuszczająca, cynk, krzemionka, skwalan, zapach, konserwanty, i w śladowych ilościach: olej z pestek róży, wit E, składniki kompozycji zapachowej, i pigment - tlenki żelaza.

Natomiast gdy zaczęłam używać kosmetyków mineralnych, nie chciałam już używać zapychających pudrów.

W tym celu zakupiłam puder Jadwiga do cery tłustej i mieszanej.





W składzie jest tylko kaolin - biała glinka, glinka montmorillonite i tlenek cynku. Czyli jest to typowy puder czysto mineralny.
Jak widać puder jest sypki, jest go ogromna ilość bo 30g, co mi starczy chyba na wieki! a zapłaciłam za niego tylko 21 zł.

Puder używam przed nałożeniem korektora, żeby zmatowić skórę, oraz po nałożeniu różu w celu wykończenia makijażu. Puder nakładam zwykłym, tanim pędzlem  i muszę powiedzieć, że trochę przeszkadza w użytkowaniu jego bardzo duża pylistość! To efekt braku "polepszaczy" w pudrze. Ja bym osobiście dodała składnik zapobiegający pylistości kosmetyków, taki jak stearynian magnezu lub cynku.

Natomiast puder jest transparentny, matuje skórę, ale nie na długo  w sumie nie da się go dać za dużo bo ucieka do powietrza :P


Makijaż ust

Na ogół używam pomadek nawilżających, i to własnego wyrobu : klik, klik .
Lubię mieć jak najmniej podkreślone usta, dlatego podobają mi się odcienie nude lub pudrowe róże.

Jakiś miesiąc temu w drogerii Natura była wyprzedaż i nabyłam dwie pomadki w ulubionych kolorach za 2,99 zł za 4g.
Są to pomadki nawilżające Sensique Summer Lips, o numerach 1 i 2.
Wg producenta pomadka zawiera witaminy A, E i C, które to pielęgnują i chronią usta przed słońcem i wiatrem. Zawierają także filtry UV.



Pomadki są w ślicznych opakowaniach, natomiast mają swoje minusy, ponieważ górna zatyczka potrafi się sama zsunąć.
Pomadki pięknie pachną, doskonale nawilżają  i nabłyszczają  Ponadto pomadki zawierają rozświetlające drobinki, które to po aplikacji na usta, dają efekt błyszczyka nawilżającego.
Kolor 1 nude ( na drugiem zdj na dole), jest delikatny i prawie nie zauważalny na ustach, natomiast 2 ( na górze ) to pudrowy róż, nadaje ustom różany odcień.
Jestem z nich niezwykle zadowolona, i polecam z czystym sumieniem :)


Makijaż oka



Mimo, że mam jasną cerę i jasne włosy, lubię używać czarnego tuszu i kredki.

O mojej ulubionej maskarze pisałam tutaj, ponadto przypadł mi do gustu także tusz Oriflame Wonder Lash, tusze tusze Clinique. Ale generalnie jakikolwiek bym prawie miała tusz umaluję się nim podobnie, bo u mnie najważniejsza jest technika. Zawsze nakładam jedną warstwę tuszu. Szczoteczkę trzymam poziomo, robiąc zygzakowate ruchy na boki. Nie używam maskar wodoodpornych, bo ciężko się zmywają, a te zwykle nie rozmazują mi się w ciągu dnia.

Z kredką jest podobnie, najczęściej kupuję te w miarę tanie, drogeryjne, teraz mam Miyo Devil Eyes, kolor Black ( No 01 ). Jest całkiem fajna. Łatwo się nią maluje, daje intensywną czerń, nie rozmazuje się tak szybko.

Cieni do oczu prawie w ogóle nie używam, jedynie biało - srebrny cień na kąciki oczu w celu rozświetlenia spojrzenia.



Pędzle



Od lewej: QVS do podkładu mineralnego, zwykły tani do pudru, do różu Hakuro i do cieni Maestro.


Codzienny makijaż

Na co dzień maluję się szybko i raczej delikatnie.
Po umyciu twarzy, przetarciu skóry tonikiem, nałożeniu serum oraz kremu matującego lub filtra, oraz odczekaniu kilkunastu minut, zabieram się za makijaż. Najpierw przypudrowuję twarz, potem niedoskonałości maskuję korektorem mineralnym AM, i nakładam podkład AM, na ogół używam go niewiele. Następnie podkreślam delikatnie policzki różem AM i wykańczam całość pudrem Jadwiga.

Makijaż oka zaczynam od narysowania kresek czarną kredką, od zewnętrznego kącika oka, na dolnej powiece ok 4/5 czasem 2/3 długości linii rzęs, oraz na górnej ok 1/3 tuz przy linii rzęs. Kiedyś malowałam linie wodną czarną kredką, ale uznałam że ten zabieg za bardzo "zamyka" mi oko. Kąciki zaznaczam białym perłowym cieniem, i tuszuję rzęsy. Nakładam jedną warstwę tuszu, na dolnych jak i górnych rzęsach. Uzyskuję wtedy podpowiadający mi efekt, rozświetlenia i optycznego powiększenia oczu :)
Wygląda to mniej więcej tak:





Aktualizacja postu:

O filtrach mineralnych - informacje, przykłady i samodzielne wzbogacanie

Jak się ma do siebie % udział filtrów fizycznych i docelowe SPF w produkcie.


7 komentarzy:

  1. na takich jasnych włosach możesz sobie poszaleć, fajni :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ten puder z Jadwigi mnie zaciekawil :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ciekawa jestem tego pudru z Jadwigi. Może być naprawdę dobry.

    OdpowiedzUsuń
  4. Mam puder Jadwigi i nie jestem z niego zadowolona. Po jego użyciu na mojej twarzy przebijają się jakieś ziemiste tony. Ponadto po 1-1,5 h moja twarz zaczyna się świecić jak szalona. W przypadku pudru bambusowego nie mam tego problemu:)

    OdpowiedzUsuń
  5. tez używam pudru jadwiga, jak dla mnie jest ok no i cena przystępna, a co do włosów ombre to fajny efekt, ja aktualnie eksperymentuję z malowaniem ust w stylu OMBRE

    OdpowiedzUsuń
  6. Ładny ten Twój codzienny makijaż, a ombre na włosach pomysłowe :)

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...