Czym myję włosy? - analiza i prezentacja



Moje top 4

Dzisiejszy post chciałam poświecić na przegląd używanych przeze mnie szamponów - czyli moje doświadczenia i przemyślenia.

Zacznę od tego czego unikam w szamponach

  • Przede wszystkim silikonów, quatów i innych polimerów - czyli zero substancji syntetycznych które obciążają nie potrzebnie włosy i zatykają pory skóry głowy.
  • Nadmiaru substancji odżywczych. Nie są mi potrzebne proteiny i zbyt duża ilość emolientów czy humektantów aby umyć włosy. One tylko nie potrzebnie obciążają włosy,a i tak nie zdążą zadziałać. Od odżywiania są odżywki i tego się trzymam.
  • Zbyt długich składów - czyli nadmiaru konserwantów, barwników, substancji zapachowych

Co preferuję

  • Wyciągi roślinne i ziołowe
  • Delikatne substancje myjące
  • substancje łagodzące intensywne działanie substancji myjących
  • Jak najprostsze składy
Nie wymieniłam w ogóle SLS, ponieważ nie zaliczam go do składników preferowanych lub nie, są one po prostu potrzebne do doraźnego oczyszczenia włosów i skóry głowy z nagromadzonych substancji.

Używam głownie dwa rodzaje produktów: szampony z SLS i produkty myjące bez SLS.


Szampony z SLS - oczyszczające

Jak już wspomniałam preferuję szampony z prostym składem i najlepiej z ekstraktami ziołowymi czy roślinnymi. Szampony z SLS używam mniej więcej raz w tygodniu w celu dokładnego oczyszczenia skóry głowy i włosów. Wszystkie szampony doskonale radzą sobie z olejami już po jednorazowym użyciu.

Do najchętniej przeze mnie używanych są właściwie wszystkie szampony Malwa z serii ziołowej.
Maja przecudowny prosty skład, bez nie potrzebnych substancji , a wyciąg z ziół nie jest za parfum.
Są rożne rodzaje, każdy ma jeden konkretny wyciąg roślinny. Pod względem występujących ekstraktów różnią się minimalnie właściwościami. Ja zauważyłam że nie które się słabiej pienią a inne lepiej. Ale reszta właściwości jest właściwie taka sama.
Bardzo polubiłam Pokrzywę i Brzozę, ale z powodzeniem używam wszystkich rodzajów.

Skład:



SLS, składnik łagodzący działanie SLS, emulgator - substancja pianotwórcza i kondycjonująca - patrząc po składach to nie widzę go tylko w wersji z aloesem, ekstrakt z pokrzywy, substancja konsystencjotwórcza, parfum oraz regulator pH, konserwanty i substancje zapachowe.

Szampon idealnie oczyszcza za pierwszym razem. Ładnie pachną, konsystencja jest raczej rzadka, opakowanie ergonomiczne i również przyjazne.

Ich koszt to na ogół coś ponad 3 zł za 300 ml. Do kupienia w super i hiper marketach, oraz Rossmannach.

Dwa kolejne szampony nie są moimi ulubieńcami, ale są całkiem dobre, tanie i mają raczej krótki skład.

Pierwszy to szampon z odżywką (?) Bingo Spa z ekstraktem z zielonej herbaty.
Szamponu jest 1 l i płacimy za nie np. w Tesco 2,50 zł! To najtańszy szampon o tak prostym składzie.


Skład:



Silne substancje myjące, substancja łagodząca, składnik pianotwórczy, polimer, wodny ekstrakt z zielonej herbaty, regulator pH, parfum, konserwanty.

Zaznaczę że ta odżywka to nic innego jak dodany polimer, który z resztą nie za bardzo spełnia właściwości odżywki ale także nie obciąża nadmiernie włosów.

Szampon nie bardzo przypadł mi do gustu, mimo prostego składu, ponieważ mam wrażenie jakby zbyt mocno odtłuszczał włosy, są szorstkie w dotyku. Nie pieni się za bardzo i ma dość sztuczny zapach.

Ale pewnie po niego sięgnę jeszcze raz w razie braku np. Malwy.

I opisywany tutaj szampon Green Pharmacy. Jak napisałam zawiodły mnie składem, ponieważ ekstrakty są w śladowych ilościach po parfum, a także zawiera polimery filmotwórcze. Mimo to, uważam  ze jest dość łagodny, ma ładny zapach i nie obciąża włosów.


Produkty oczyszczające bez SLS - do codziennego stosowania

Przyszedł czas na moich codziennych ulubieńców.
Tutaj także mogę powiedzieć iż domywają rożne oleje ze skóry głowy oraz z całych włosów już za pierwszym razem, ale czasem używam drugi raz dla upewnienia.


Baby Dream

Pisałam nim tutaj z tym że od tego czasu trochę zmieniło się moje podejście do tego szamponu.

Skład:



Na początku dwie delikatne substancje myjące, emulgator, kolejny emulgator - zmiękczacz, substancja nawilżająca - zmiękczająca, ekstrakt z kiełków pszenicy, panthenol, emolient - emulgator, kwas mlekowy, ekstrakt z rumianku, zapach.

Skład jest cudowny aż chce się myć nim włosy :)

Szampon pachnie bardzo łagodnie, ma gęstą, przezroczystą konsystencję. Metodą prób i błędów nauczyłam się zmywać dokładnie oleje z włosów i skóry głowy już za pierwszym użyciem, ale i tak często używam go dwukrotnie. Szampon powoduje platanie się włosów i dość silne uczucie szorstkości. Ja nauczyłam się delikatnie obchodzić z nim podczas mycia i nałożona po myciu odżywka sprawiają, ze rzadko włosy mi się plączą po nim. Gdy nie mam oleju na całych włosach, używam go raz na skórę głowy, wcześniej zabezpieczając resztę włosów odżywką.
Szampon ładnie nawilża i odżywia włoski, sprawia że są miękkie.

Jestem z niego naprawdę zadowolona, i mam tylko cicha nadzieję że nie wycofają go z Rossmannów...
Jest taniutki, bo w promocji dostaniemy go za 2,49 zł za 250 ml.
Skład nie jest dużo różny od tych większych płynów z serii BD, natomiast cenowo zawsze opłaca się tę mniejszą wersję.

Drugie cudo, to płyn do higieny intymnej Facelle - wersja do skóry wrażliwej.

Skład:



Tutaj skład jest nieco dłuższy, mniej ekstraktów, ale za to pH wyższe.
Takie same dwie delikatne substancje myjące, kwas mlekowy, gliceryna, emulgatory i zmiękczacze  emolient, sorbitol - substancja podobna do gliceryny - zmiękczacz, mocznik - substancja nawilżająca i zmiękczająca  alkohol - konserwant, allantoina - substancja łagodząca, emolient - wygładza, zmiękcza, parfum, nawilżacze, śladowe ilości ekstraktów z rumianku i awokado, konserwanty, humektant - rozpuszczalnik, substancja czynna z rumianku, konserwant.

Produkt całkiem nieźle się pieni, ma łagodny , przyjemny zapach i jest dość gęsty. Domywa oleje za pierwszym razem, a ponad to nie sprawia ze włosy są bardzo szorstkie i się nie plączą.
Używam go rzadziej na zmianę z innymi.

Produkt tak jak podpowiedział producent oprócz właściwego zastosowania nadaję się świetnie do mycia całego ciała. I uważam że tutaj sprawdzałby się naprawdę dobrze. Myje, nie wysusza, nawilża i zmiękcza oraz nadaję właściwie pH.

Cena to 4,99 zł za 300 ml w promocji w Rossmannie.

Intimelle - kremowy płyn do higieny intymnej


Skład:



Skład jest prostszy, ale skłamałabym pisząc że nie posiada SLS, ponieważ płyn zawiera go w dość małych ilościach tuż przed parfum.

Po za tym w składzie są na początku dwie łagodne substancje myjące  następnie kwas mlekowy, dwa emolienty, emulgatory, humektant - podobny do gliceryny, wspomniany SLS i parfum, mamy kilka emolientów w tym olej roślinny, i kolejna silniejsza substancja myjąca w śladowych ilościach.
I jest tak jak producent pisze, nie posiada drażniących substancji, sztucznych konserwantów czy zagęstników oraz barwników.

Produkt ma śliczny jakby malinowy zapach. Opakowanie posiada wygodna pompkę dozującą  . Konsystencja jest dość rzadka, a produkt bardzo mało się pieni. Także dobrze domywa oleje.

Płyn można zakupić w drogerii Natura za 3,99 zł za 400 ml !! w promocji. Uważam ze to świetna cena jak na tak krótki i bardzo łagodny skład.

Zauważyłam że żele z tej serii mają trochę lepszy skład. Nie posiadają SLS w ogóle oraz posiadają ekstrakty, niektóre dość wysoko w składzie.

Więcej o serii:
http://wizaz.pl/kosmetyki/produkt.php?produkt=46206
http://laaafemonster.blogspot.com/2012/08/intimelle-zel-do-higieny-intymnej-oraz.html

14 komentarzy:

  1. Też używam babydream'a i facelle na co dzień, choć przyznam, że wolę babydream'a. Do oczyszczania raz na jakiś czas używam Barwy. Też uważam, że szampon ma umyć włosy, nie podrażnić i nie wysuszyć. I już. Do nawilżania, odżywiania i poprawiania wyglądu są inne rzeczy ;) pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Także raczej wolę BD :)

      pozdrawiam również

      Usuń
    2. żadnego nie używałam!;dheh;d

      Usuń
  2. jedyny szampon ktory mi odpowiada to garneir awokado, nawilza wlosy, nie posiada silikonow i naprawde jest tak dobry jak odzywka nawilzająca:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Czaję się na malwę czarna rzepa właśnie:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Mam podobne podejscie do szamponow jak Ty- im mniej skladnikow tym lepiej i tak nie sa w stanie zadzialac przy tak krotkim kontakcie ze skora, jak mycie wlosow.
    Swietni tez, ze napislas o dobrych wlasciwosciach oczyszczajacych
    SLSow- ostatanio straszna jest nagonka w necie na te substancje:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Kupię w końcu ten Babydream, bo już wszędzie o nim czytam :)

    OdpowiedzUsuń
  6. ostatnio też staram się unikać sls choć muszę skończyć kilka szamponów bo ich przecież nie wyrzucę;p

    OdpowiedzUsuń
  7. Bardzo przydatny post, sama używam Babydream i Facelle, widzę że piszesz dużo ciekawych rzeczy o naturalnej pielęgnacji, więc z przyjemnością będę tu wracać :) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  8. chyba wypróbuje Babydream:) zobaczymy jak się sprawdzi:)

    OdpowiedzUsuń
  9. świetny jest żel facelle myję nim włosy i są świetne po nim

    OdpowiedzUsuń
  10. Witam! Jestem u Ciebie pierwszy raz,ale chętnie poczytam więcej :)
    Ja już od kilku lat, na zmianę z innymi, używam szamponu babydream i jestem bardzo zadowolona, facelle odkryłam niedawno, ale niestety strasznie swędziała mnie po nim skóra głowy, jako żel do ciała za to, sprawdza się świetnie. Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2014 Biochemia kosmetyczna , Blogger