czwartek, 19 lipca 2012

Testy, testy, konkurs i ostatnie zakupy


Hmm…ostatnio dopisało mi trochę szczęścia i wzbogaciłam się o kilka kosmetyków.
Natomiast fakt że mój arsenał się ostatnio powiększa ale za bardzo nie maleje postanowiłam wstrzymać się z kupowaniem kosmetyków jakich kol wiek :P To będzie trudne ale dam radę. Moje ostatnie zakupy były ze sklepu Paatal. A żeby sobie umilić nie kupowanie :D zakupiłam kilka półproduktów w okazyjnych cenach z racji krótkiej daty ważności maksymalnie do końca roku.

Ostatnio nawiązałam współpracę z portalem dla kobiet ofeminin.pl i zostałam wybrana testerką pełno wymiarowego tuszu do rzęs Mac Opulash !


Nie długo pojawię i tutaj recenzja tego cudeńka :P


Następnie dostałam się do testowania kosmetyków do pielęgnacji włosów Green Pharmacy z portalu dobrze znanego blogerkom Uroda i Zdrowie. Miałam już w swojej kolekcji eliksir wzmacniający włosy więc z chęcią przetestuję resztę z serii. A najbardziej cieszę się z olejku łopianowego, bo we Wrocławiu nie mogłam go dostać.


1. Szampon z Nagietkiem lekarskim 350 ml
2. Olejek łopianowy z papryką czerwoną 100 ml
3. Balsam z Pokrzywą zwyczajną 300 ml


Do szczęścia przede wszystkim należy wygrana w konkursie na portalu dlalejdis.pl
Mimo limitu znaków, rozpisałam się i zostało to docenione :D
Wygrana to kosmetyki Apis z serii Optima - Dead Sea Minerals
Bardzo lubię kosmetyki z morza martwego więc to coś dla mnie. Dodatkowo kosmetyki maja bardzo ciekawe i treściwe składy i bez większych dodatków nie pożądanych substancji. Fakt krem jest po 30 roku życia ale myślę że nie ma to większego wpływu na cerę, do tej pory już używałam np. płyn micelarny Ziaja Sopot Spa 30+ i sobie go chwalę.
Co do kremu zastanawiam się czy nie będzie mnie zapychał ale to się sprawdzi. Ew. komuś oddam. A maseczkę to mam plan mieszać sobie z glinką np. zieloną.


1. Krem aktywnie nawilżający z minerałami z morza Martwego i kwasem hialuronowym 50 ml
2. Żel pod prysznic z minerałami z morza Martwego
3. Maska nawilżająca do twarzy z minerałami z morza Martwego i kwasem hialuronowym


Teraz OSTATNIE! Zakupy w sklepie Paatal, z racji że w lipcu jest tam darmowa wysyłka do paczko matów wybrałam sobie kilka produktów. Dodatkowo są promocję że za każde wydane 30 zł dostaję się tusz do rzęs gratis, natomiast za wydane 60 zł maskę Treatment Wax czarną. Gratisy podobno tylko przy zamówieniu do paczkomatów.


1. Po raz drugi wybieram maskę truskawkową Montagne Jeunesse 1,65 zł
2. Olej palmowy nierafinowany KTC 500 ml 13,19 zł
3. Tusz do rzęs L’ambre 4,24 zł


No i pocieszeniowe zakupy :P
Zrobiłam zakupy w sklepie na allegro. Sklep likwidowano więc sprzedawali ostanie sztuki gdzie np. daty ważności były do końca roku. Jak już pisałam na razie nie będę nic więcej kupować ale z chęcią powzbogacam wszystko co się da w odpowiednie półprodukty :)


1. Sól z morza Martwego 300 g
2. l-cysteina 10 g
3. ekstrakt z zielonej herbaty 5 g
4. ekstrakt z miłorzębu japońskiego -ginkgo biloba 5 g
5. ekstrakt z owoców malin 5 g
6. ekstrakt z kory wierzby białej 5 g
Za same półprodukty i sól zapłaciłam 25,50 zł
Dodatkowo zakupiłam 2 pudełeczka 100 ml , spieniacz do kawy - mieszadełko do mazideł. a gratis dostałam pipetę plastikową 3 ml i dwustronną łyżeczkę miarową 2,5 ml/5 ml!
za wszystko zapłaciłam 33 zł + przesyłka 6 zł.
Ogólnie jestem zadowolona z tego zakupu i zaraz zabieram się za mieszanie i testy. Pewnie potrwają one do końcówki roku, bo mam wiele planów.
A już dzisiaj zniecierpliwiona dodałam do kremu mamy na naczynka ekstrakt z zielonej herbaty ok. 2 %. wymieszałam zwykłą łyżeczką ale dla pewności "zmiksowałam" spieniaczem. Całość po wymieszaniu wyglądała jak bita śmietana z tym że krem dostał lekko brązowy odcień. Już po kilku godzinach mama nie narzeka więc póki co nie jest źle:)

8 komentarzy:

  1. Hehe to będziesz miała co wklepywać we włosy ;))

    OdpowiedzUsuń
  2. o, daj znać jak sie sprawdzi GP, bo mi eliksir nie przypasował, ale może reszta warta uwagi ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Dopisz kochana odp na pytanie konkursowe i przepraszam za zamieszanie.

    OdpowiedzUsuń
  4. fajnie musi wygladac i używac spieniony krem:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Jak używasz oleju palmowego? Albo inaczej.. w ogóle jesteś w stanie go używać? Mnie zapach tak odrzuca, że będę musiała go wyrzucić, bo ani na włosach nie wytrzymuję go trzymać, ani w kuchni zużyć. Więcej go nie kupię.
    Za to polecam również z KTC olej kokosowy :) Zarówno w kuchni jak i pielęgnacji

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. HEH, mnie też strasznie odrzuca ten smród;/ ale nie wyrzuce bo szkoda. Używam go do włosów maks pół godziny przed myciem(dłużej nie wytrzymam...)nie zauważyłam szczególnych efektów.
      A na ciało tez nie ma nowy, nie będę chodziła pomarańczowa jak marchewka.
      NO i oczywiście nigdy juz go nie kupię

      Usuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...