Pokazywanie postów oznaczonych etykietą testy. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą testy. Pokaż wszystkie posty
Recenzje: produkty z bajkaliną oraz zapowiedź recenzji

Recenzje: produkty z bajkaliną oraz zapowiedź recenzji



Od sierpnia tego roku testuję kremy które dostałam od firmy i sklepu internetowego Red-ox.
Jak wiecie jestem wielką fanką bajkaliny, a firma właśnie zaproponowała mi testy 3 produktów z bajkaliną.
Poprzednio testowałam baikaderm, pod tym linkiem możecie także przypomnieć sobie o cudownych właściwościach tarczycy bajkalskiej.
Nadal nie wiem jak to jest z tymi stężeniami i czego, bo każdy producent określa to w inny sposób. Red-ox informuje nas na ich stronie internetowej, iż kremy zawierają 1,5% bajkaliny, Baikaderm miał ok 1 % (przeliczając na szybko z podanych informacji: 75 % z 1,33 %).
Wychodzi na to, iż jest to krem z największą ilością bajkaliny jaki znam.



Krem Nr 1 z bajkaliną na noc

składniki: Aqua, olus oil, vitis vinifera (grape) seed oil, glycerin, scutellaria baicalensis root extract, cetearyl alcohol, tocopheryl acetate, coco-glucoside, sodium acrylate/acryloyldimethyltaurate/dimethylacrylamide crosspolymer, isohexadecane, polysorbate 60, phenethyl alcohol, caprylyl glycol.

Krem ma krótki skład, głównie potrzebne składniki. Olej roślinny, olej z pestek winogron, gliceryna, extrakt z korzenia tarczycy bajkalskiej, emolient, wit E, emolient, polimer filmotwórczy, inne emolienty oraz emulgatory.

Jak widać krem nie ma zapachów ani barwników, natomiast posiada swój naturalny zapach tarczycy oraz kolor beżowy, tak jak miało to miejsce w Baikadermie. Zapach jest specyficzny, ale wg mnie łagodny i łatwo się do niego przyzwyczaić. Producent ostrzega przed właściwościami brudzącymi kremu. Zaleca na noc użycie na poduszkę ręcznika, co uważam za dobry pomysł, aczkolwiek, sama tego nie robię i nie widzę zmian w kolorystyce mojej pościeli :P Może to kwestia, iż nie daję grubej warstwy kremu, a tylko smaruje się średnio obficie, oraz zazwyczaj odczekam jakiś czas a by nie wytrzeć niepotrzebnie kremu w poduszkę. Krem jest bardzo wydajny, wchłania się średnio długo. Krem stosowałam także na i pod powieki, nie miałam żadnych problemów, ale jak już wspominałam nie raz, nie mam w zwyczaju mieć jakichkolwiek alergii. Oba kremy znajdują się w słoiczkach z których nabiera się krem palcem.

Krem ma średnio lekką formę, powiedziałabym, że jest półtłusty. aczkolwiek producent nazwał go tłustym. Wg mnie tłuste to są maście, takie jak m.in. Baikaderm.

Krem stosuję co drugi dzień na noc. Wybrałam ten wariant, ponieważ drugi krem jak się zaraz przekonacie posiada nieszczęsną parafinę.

Krem zapewne spełnia swoje ukryte działanie (przedłużanie życia komórek), ale także te widoczne. Krem stosowałam w okresie kiedy odstawiłam jakiekolwiek toniki i kwasy, zostały mi zwykłe kremy, mydło Alep oraz Savon Noir. Mogę stwierdzić, po raz kolejny, iż tarczyca bajkalska pomaga w utrzymaniu cery w ryzach, jest to oczywiście działanie wspomagające a nie główne, ale widać i czuć różnicę.

Cena kremu w sklepie internetowym to 35 zł za 30 ml.

http://www.red-ox.pl/produkty/13-krem-z-bajkalina-nr-1.html

Krem Nr 2 z bajkaliną na dzień

składniki: Aqua, Paraffinum liquidum,Vitis vinifera(grape) seed oil, Scutellaria baicalensis extract,Isopropyl palmitate, Polyglyceryl-2 sesquiisostearate, Sodium acrylate/acryloyldimethyltaurate/dimethylacrylamide crosspolymer, Glycerin, Tocopheryl acetate, Isohexadecane, Polysorbate 60, Polyethylene, Chlorphenesin, Benzoic acid, Dipropylene glycol, Sorbic acid.

Krem Nr 2, który miał być na dzień, i przez to lżejszy, wg mnie nie jest lżejszy a nawet cięższy. Już pomijam kwestię parafiny, ale gliceryna jest dalej w składzie, poza tym skład jest dłuższy, zupełnie niepotrzebnie, gdyż nie są to składniki odżywcze.
Zamiast oleju roślinnego jest parafina, później olej z pestek winogron i już tarczyca, rozpuszczalniki, emolient, składnik filmotwórczy, gliceryna, wit E, emolienty, rozpuszczalniki oraz kilka konserwantów.

Krem używała głównie moja mama, ale rzadko ponieważ miała uczulenie w okolicach oczu, czyli krem nie jest dla wrażliwych cer. Ja nie miałam takiego problemu. Krem ma gładszą konsystencję niż Krem Nr 1, jest także wg mnie nieco cięższy. Ze względu na parafinę , która jest niekorzystna dla mojej skóry nie używam go na całą twarz a jedynie pod oczy.

Cena kremu to 35 zł za 30 ml.

http://www.red-ox.pl/produkty/14-krem-z-bajkalina-nr-2.html

Porównanie konsystencji obu kremów, na górze Krem Nr 1, na dole Krem Nr 2.

Balsam do ciała z bajkaliną

Składniki: Aqua , Prunus Amygdalus Dulcis Oil (Sweet Almond), Glycerin, Isopropyl Palmitate, Scutellaria Baicalensis root extract, Glyceryl Stearate Citrate, Cetearyl Alcohol,Caprylic/Capric Triglyceride, Sodium Acrylate/Sodium Acryloyldimethyl Taurate Copolymer, Isohexadecane, Polysorbate 80,Shea Butter, Panthenol, Caprylyl Glycol, Phenoxyethanol,Hexylene Glycol, Tocopherol, Citrus grandis peel oil, Sodium Phytate.
Najbogatszy skład, aż kusi żeby dać także na twarz :P
Olej z migdałów, gliceryna, rozpuszczalnik, ekstrakt z tarczycy bajkalskiej, emulgatory, emolienty, polimery filmotwórcze, masło Shea, Wit. B5, emolienty, wit. E, olejek ze skórki grejpfruta.
Producent już nie ujawniał ile balsam zawiera bajkaliny, ale patrząc po miejscu występowania ekstraktu w składzie, zawartość bajkaliny będzie podobna do obydwu kremów.

Balsam ma specyficzny zapach, ale dzięki olejkowi z grejpfruta jest dużo przyjemniejszy. Konsystencja podobna do obydwu kremów - półtłusta, średnio gęsta. Również wchłania się średnio długo. W przypadku balsamu istnieje większe ryzyko poplamienia ubrań, ale to już musimy go używać z głową, aby nam pomógł a nie zaszkodził.

Cena balsamu to 39 zł za 200 ml.

http://www.red-ox.pl/produkty/21-balsam-do-ciala-z-bajkalina.html

Wszystkie trzy produkty brudzą opakowania, ponieważ przy wysychaniu, kolor kremu robi się mocno pomarańczowo-brązowy.

Jestem zadowolona z produktów, ale nie wiem czy kupiłabym ponownie ze względu na cenę, choć nie da się ukryć, że w porównaniu do Baikadermu, który jest maścią, są to typowe kremy i to zawierające jak najmniej składników szkodzących.


Zapowiedź testów



W ostatnim czasie dostałam do testów kilka ciekawych produktów, jestem w trakcie sprawdzania ich działania.

Maść Kailas

Produkt już dość popularny wśród blogerek, mający całkiem dobre opinie.
cocos nucifera, shorea robusta resin, santalum album oil, camphor, azadirachta indica leaves extract, tribulus terrestris fruit extract, cynodon dactylon extract, cissampelos pareira bark extract, calcium hydroxide, aqua.

Skład jest obiecujący, same naturalne ekstrakty z roślin hinduskich, a bazą jest olej kokosowy. Obawiam się nieco tego oleju kokosowego, ale jestem dobrej myśli jeśli chodzi o działanie anty trądzikowe.

Maść do testów otrzymałam od firmy Ayurvedik.
http://ayurvedik.pl/produkty/


GlySkinCare, Lotion Lite 10

Jest to lotion z 10% kwasem glikolowym, wg mnie to jeden z najbardziej wartościowych produktów firmy Equalan Pharma.

Purified Water, Glycolic Acid, Cetearyl Alcohol, PPG-11 Stearyl Ether, Dimethicone, Isopropyl Palmitate, Linoleamidopropyl PG-Dimonium Chloride Phosphate, Alcohol, PEG-12 Glyceryl Distearate, Citrus medica limonum (Lemon ) Fruit Extract, Capryl Glycol, Ethylhexylglycerin, Hexylene Glycol.

Idealny na zimę, najmocniejsza wersja peelingu z oferty. Zobaczymy jakie będzie dawał efekty.


GlySkinCare, Intense C Serum

Kolejny niezwykle wartościowy kosmetyk. Serum z 7,5 % kwasem askorbinowym (witaminą C).
Propylene Glycol, Ascorbic Acid, Plyacrylamide, C13-14 Isoparaffin, Laureth-7, Lecithin, PEG-12 Glyceryl Dimyristate, Ascorbyl Palmitate.

Skład króciutki, serum jest na bazie substancji oleistych, czego się nieco obawiam, czy nie będzie mnie zapychać ale to pokażą testy.

http://equalanpharma.eu/

Obecnie stosuję idealną minimalistyczną pielęgnację aby zauważyć działanie dodatnie lub ujemne produktów.


Testy, testy, konkurs i ostatnie zakupy

Testy, testy, konkurs i ostatnie zakupy


Hmm…ostatnio dopisało mi trochę szczęścia i wzbogaciłam się o kilka kosmetyków.
Natomiast fakt że mój arsenał się ostatnio powiększa ale za bardzo nie maleje postanowiłam wstrzymać się z kupowaniem kosmetyków jakich kol wiek :P To będzie trudne ale dam radę. Moje ostatnie zakupy były ze sklepu Paatal. A żeby sobie umilić nie kupowanie :D zakupiłam kilka półproduktów w okazyjnych cenach z racji krótkiej daty ważności maksymalnie do końca roku.

Ostatnio nawiązałam współpracę z portalem dla kobiet ofeminin.pl i zostałam wybrana testerką pełno wymiarowego tuszu do rzęs Mac Opulash !


Nie długo pojawię i tutaj recenzja tego cudeńka :P


Następnie dostałam się do testowania kosmetyków do pielęgnacji włosów Green Pharmacy z portalu dobrze znanego blogerkom Uroda i Zdrowie. Miałam już w swojej kolekcji eliksir wzmacniający włosy więc z chęcią przetestuję resztę z serii. A najbardziej cieszę się z olejku łopianowego, bo we Wrocławiu nie mogłam go dostać.


1. Szampon z Nagietkiem lekarskim 350 ml
2. Olejek łopianowy z papryką czerwoną 100 ml
3. Balsam z Pokrzywą zwyczajną 300 ml


Do szczęścia przede wszystkim należy wygrana w konkursie na portalu dlalejdis.pl
Mimo limitu znaków, rozpisałam się i zostało to docenione :D
Wygrana to kosmetyki Apis z serii Optima - Dead Sea Minerals
Bardzo lubię kosmetyki z morza martwego więc to coś dla mnie. Dodatkowo kosmetyki maja bardzo ciekawe i treściwe składy i bez większych dodatków nie pożądanych substancji. Fakt krem jest po 30 roku życia ale myślę że nie ma to większego wpływu na cerę, do tej pory już używałam np. płyn micelarny Ziaja Sopot Spa 30+ i sobie go chwalę.
Co do kremu zastanawiam się czy nie będzie mnie zapychał ale to się sprawdzi. Ew. komuś oddam. A maseczkę to mam plan mieszać sobie z glinką np. zieloną.


1. Krem aktywnie nawilżający z minerałami z morza Martwego i kwasem hialuronowym 50 ml
2. Żel pod prysznic z minerałami z morza Martwego
3. Maska nawilżająca do twarzy z minerałami z morza Martwego i kwasem hialuronowym


Teraz OSTATNIE! Zakupy w sklepie Paatal, z racji że w lipcu jest tam darmowa wysyłka do paczko matów wybrałam sobie kilka produktów. Dodatkowo są promocję że za każde wydane 30 zł dostaję się tusz do rzęs gratis, natomiast za wydane 60 zł maskę Treatment Wax czarną. Gratisy podobno tylko przy zamówieniu do paczkomatów.


1. Po raz drugi wybieram maskę truskawkową Montagne Jeunesse 1,65 zł
2. Olej palmowy nierafinowany KTC 500 ml 13,19 zł
3. Tusz do rzęs L’ambre 4,24 zł


No i pocieszeniowe zakupy :P
Zrobiłam zakupy w sklepie na allegro. Sklep likwidowano więc sprzedawali ostanie sztuki gdzie np. daty ważności były do końca roku. Jak już pisałam na razie nie będę nic więcej kupować ale z chęcią powzbogacam wszystko co się da w odpowiednie półprodukty :)


1. Sól z morza Martwego 300 g
2. l-cysteina 10 g
3. ekstrakt z zielonej herbaty 5 g
4. ekstrakt z miłorzębu japońskiego -ginkgo biloba 5 g
5. ekstrakt z owoców malin 5 g
6. ekstrakt z kory wierzby białej 5 g
Za same półprodukty i sól zapłaciłam 25,50 zł
Dodatkowo zakupiłam 2 pudełeczka 100 ml , spieniacz do kawy - mieszadełko do mazideł. a gratis dostałam pipetę plastikową 3 ml i dwustronną łyżeczkę miarową 2,5 ml/5 ml!
za wszystko zapłaciłam 33 zł + przesyłka 6 zł.
Ogólnie jestem zadowolona z tego zakupu i zaraz zabieram się za mieszanie i testy. Pewnie potrwają one do końcówki roku, bo mam wiele planów.
A już dzisiaj zniecierpliwiona dodałam do kremu mamy na naczynka ekstrakt z zielonej herbaty ok. 2 %. wymieszałam zwykłą łyżeczką ale dla pewności "zmiksowałam" spieniaczem. Całość po wymieszaniu wyglądała jak bita śmietana z tym że krem dostał lekko brązowy odcień. Już po kilku godzinach mama nie narzeka więc póki co nie jest źle:)
Copyright © 2014 Biochemia kosmetyczna , Blogger